21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Gorce – Ujanowice: goście wykorzystali kryzys gospodarzy

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1189

Liga okręgowa, limanowsko-podhalańska. W derbowym pojedynku AKS Ujanowice okazał się wyraźnie lepszy od Gorców Kamienica. Gospodarze od dłuższego czasu przechodzą duży kryzys formy.

GORCE KAMIENICA – AKS UJANOWICE 0:4 (0:2)

0:1 Daniel Pławecki 29 (asysta D. Grzegorzek), 0:2 Liptak 49 (asysta Ł. Bukowiec), 0:3 Daniel Pławecki 73 (asysta Ł. Bukowiec), 0:4 P. Liptak (asysta J. Stach).

GORCE: M. Drożdż (65 Rusnak) – A. Witteczek, Z. Franczyk, R. Franczyk, Chlipała (55 P. Witteczek), K. Wąchała, M. Franczyk (77 Staroń), A. Wąchała, Faron (46 W. Wąchała), Zięba, Liszka.

Zobacz również:

AKS: M. Gwiżdż – A. Grzegorzek, A. Stach, R. Gwiżdż, K. Bukowiec (70 Gawron) – P. Gołąb, Dariusz Pławecki (46 Ł. Bukowiec) - Tokarz (60 Śmiałek), D. Grzegorzek (68 J. Stach), Daniel Pławecki (89 Bułat) - Liptak.

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Pomimo że na przerwę schodziliśmy prowadząc to zagraliśmy przeciętną połowę. Wyraźnie nie mogliśmy złapać rytmu w wyprowadzanych akcjach. Sporo było walki, obrońcy obu zespołów grali agresywnie i rozbijali ataki rywali w zalążku. Czystych sytuacji bramkowych było niewiele choć były. Już w 1 min Gorce mogły otworzyć wynik meczu ale strzał trafił tylko w boczną siatkę. Potem długo, bo aż do doliczonego czasu pierwszej połowy trzeba było czekać na dobrą okazję gospodarzy. My pierwszy strzał oddaliśmy dopiero w 13 minucie. Gorce grały konsekwentnie w obronie co sprawiało nam na początku sporo problemów - w krótkim czasie złapali nas 5 razy na spalonym przy dobrze zapowiadających się akcjach. W 18 minucie dochodzimy do pierwszej stuprocentowej okazji, po podaniu Daniela Pławeckiego na bramkę strzela Piotr Liptak, ale bramkarz odbija jego strzał na rzut rożny. W końcu udaje nam się przebić mur rywali w 29 min. Zgranie z powietrza Dawida Grzegorzka do Daniela Pławeckiego, a ten w swoim stylu, rozpędzony wpada w pole karne, mija aż 3 obrońców rywali i uderza obok wychodzącego bramkarza. Kolejna szansa przyszła w 41 min. Sędzia podyktował rzut karny za faul bramkarza na Mateuszu Tokarzu z czym nie mogli się pogodzić gospodarze. W pomocą jednak przyszedł bramkarz, który wyczuł intencje Patryka Gołębia odbijając jego strzał, a dobitka głową była niecelna. Pomimo kontroli, w końcówce mogliśmy stracić bramkę gdy po kontrze Gorców piłka obiła nasz słupek. Wynik do przerwy się nie zmienił - zeszliśmy prowadząc 1:0.

Od początku drugiej połowy ruszyliśmy z aby zdobyć drugiego gola i uspokoić spotkanie. W środku za dwóch biegał Patryk Gołąb, jakby chciał zrehabilitować się za niewykorzystany rzut karny. I to właśnie od jego przechwytu zaczęła się akcja, która przyniosła drugiego gola. Choć trzeba przyznać że zanim do sytuacji strzeleckiej doszedł Piotr Liptak mieliśmy sporo szczęścia w tej akcji. Ostatecznie Liptak reaguje najszybciej w polu karnym i trafia na 2:0. Można powiedzieć w końcu, gdyż na gola czekał od końcówki sierpnia pomimo że w ostatnich spotkaniach miał ku temu okazję. Zresztą także Daniel Pławecki w końcu zakończył posuchę w bramkach gdyż po zdobyciu 6 goli w pierwszych kolejkach "zaciął się" od spotkania z Wiatrem. W kolejnych minutach mieliśmy kolejne okazje - Patryk Gołąb uderzył minimalnie ponad bramką z wolnego a Adam Grzegorzek obił słupek bramki rywali. W 60 min Gorce były najbliżej zdobycia gola w drugiej części lecz strzał z rzutu wolnego wybronił Marcin Gwiżdż. Chwilę później wyprowadziliśmy kontrę po rożnym Gorców i Dawid Grzegorzek miał okazję aby zdobyć debiutanckiego gola w seniorach lecz nie trafił w bramkę. Po tej sytuacji boisko opuścił kontuzjowany bramkarz Gorców i w związku z brakiem rezerwowego bramkarza na ławce do bramki rywali wszedł z pola Mirosław Zięba. Kolejne okazje mieli Łukasz Bukowiec, ponownie Piotr Liptak aż w końcu w 73 min Daniel Pławecki znów zatańczył z obrońcą rywali w polu karnym i trafił na 3:0. Przy golu 9 asystę w tym sezonie zaliczył Łukasz Bukowiec, który pojawił się w przerwie na boisku. Po tym golu rywale wyglądali na nieco zrezygnowanych a my zaczęliśmy grać nieco nonszalancko bo sytuacji, które powinniśmy wykorzystać było sporo ale rozwiązania jakie wybieraliśmy w polu karnym rywali były fatalne. Ostatecznie padł jeszcze jeden gol - w 88 minucie rezerwowy Jakub Stach odebrał piłkę i zagrał do Piotra Liptaka, który pewnie wykorzystał sytuację sam na sam. W 90 minucie sędzia zakończył spotkanie nie doliczając nawet minuty i 3 punkty pojechały z nami do Ujanowic.


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Gorce – Ujanowice: goście wykorzystali kryzys gospodarzy"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in