Mistrzyni z Kasiny Wielkiej w nowej roli na Igrzyskach Olimpijskich. Wzruszające wyznanie.
Justyna Kowalczyk-Tekieli, jedna z najwybitniejszych postaci w historii polskiego sportu, ponownie znalazła się w olimpijskim świecie. Tym razem nie jako zawodniczka walcząca o medale, lecz ekspertka i komentatorka stacji Eurosport podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 we Włoszech. Dla dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej to symboliczny i bardzo osobisty powrót, który – jak sama przyznaje – ma dla niej wyjątkowe znaczenie.
Pochodząca z Kasiny Wielkiej biegaczka narciarska przez lata była jedną z największych gwiazd zimowych igrzysk. Na swoim koncie ma pięć medali olimpijskich. Pierwszy zdobyła już w 2006 roku w Turynie, gdzie wywalczyła brąz na dystansie 30 km stylem dowolnym. Cztery lata później w Vancouver sięgnęła po komplet krążków – złoto, srebro i brąz, a mistrzostwo olimpijskie zapewniła jej rywalizacja na 30 km stylem klasycznym. Kolejne złoto dołożyła w Soczi w 2014 roku, triumfując na 10 km techniką klasyczną mimo poważnej kontuzji stopy. Jej ostatni olimpijski start miał miejsce w 2018 roku w Pjongczangu.
Po latach rywalizacji na trasach biegowych Kowalczyk-Tekieli wróciła na igrzyska w zupełnie innej roli. Do Cortiny d’Ampezzo poleciała jako ekspertka Eurosportu, gdzie już od pierwszych dni pojawiła się w studiu telewizyjnym, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem.
Do Włoch Kowalczyk-Tekieli zabrała również swojego czteroletniego syna.
Zobacz również:Powrót do olimpijskiego świata zbiegł się także z bardzo osobistym wyznaniem. Tuż przed startem igrzysk Justyna Kowalczyk-Tekieli opublikowała na portalu sport.pl poruszający felieton, w którym po raz pierwszy od niemal trzech lat wróciła do dramatycznych wydarzeń z 2023 roku. W maju tamtego roku w Alpach, podczas zejścia ze szczytu Jungfrau, w lawinie zginął jej mąż – Kacper Tekieli, alpinista i narciarz wysokogórski. Tragedia na zawsze zmieniła jej życie.
Jak napisała, przez długi czas nie była w stanie wrócić do tamtych wspomnień, a nawet otworzyć komputera, na którym próbowała śledzić losy męża w dniu wypadku. Sam fakt ponownego wejścia w olimpijską rzeczywistość ma dla niej wymiar symboliczny i jest dowodem ogromnej siły oraz determinacji.
Justyna Kowalczyk-Tekieli pokazuje, że potrafi odnaleźć się także poza sportową rywalizacją. Jej wiedza, doświadczenie i autentyczność sprawiają, że rola ekspertki olimpijskiej jest naturalnym kolejnym etapem kariery. Dla wielu kibiców to także wzruszający powrót ikony polskich sportów zimowych – tym razem po drugiej stronie kamery.
Może Cię zaciekawić
Kolejne zmiany w magistracie. Marek Matras nie jest już sekretarzem
Z kilku niezależnych od siebie źródeł dowiedzieliśmy się, że w miniony piątek (29 maja) dotychczasowy sekretarz miasta Limanowa i jednocześni...
Czytaj więcejWyższe rachunki za prąd dla zapominalskich - Tauron daje czas tylko do 30 czerwca
Wielu lokalnych przedsiębiorców może wkrótce czekać przykra niespodzianka finansowa, jeśli zignorują urzędowe terminy. Każdy właścicie...
Czytaj więcejWojskowe zawody na Węgrzech. Małopolscy terytorialsi w pierwszej piątce
Reprezentacja 111 batalionu lekkiej piechoty, wchodzącego w skład 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, wzięła udział w międzynarodowyc...
Czytaj więcejCzarna seria motocyklistów. 8 ofiar śmiertelnych w dwa miesiące
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy na drogach województwa małopolskiego doszło do 84 wypadków z udziałem motocyklistów. W zdarzeniach tych śmi...
Czytaj więcejSport
Wychowanka Harnasia po raz pierwszy w wyjściowym składzie pierwszoligowej drużyny
Dla piłkarki jest to kolejny etap rozwoju i ważny moment w dotychczasowej karierze. Szansa gry w wyjściowej jedenastce na zapleczu Ekstraligi by...
Czytaj więcejPadel Arena nie śpi - nocne Mexicano na kortach
Limanowscy padliści zdążyli nas już przyzwyczaić do swojej niezłomności. Grali już przy mroźnych 3 stopniach Celsjusza, grali w majowym sło...
Czytaj więcejSokół Słopnice z ważnymi punktami. Gol samobójczy w doliczonym czasie gry.
Słopniczanie decydującego gola zdobyli w doliczony czasie gry po samobójczym trafieniu. SOKÓŁ SŁOPNICE – BŁYSKAWICA PROSZÓWKI 3:2 (1:1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica siódmy na świecie. Do sukcesu indywidualnego dołożył drużynowe mistrzostwo świata
Dla limanowskiego zawodnika był to debiut w mistrzostwach świata w formule equipped, czyli z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu wspomagaj...
Czytaj więcejPozostałe
Rusza inwestycja - kolej organizuje spotkanie dla mieszkańców
W poniedziałek (8 czerwca) o godzinie 16:00 w budynku Szkoły Podstawowej nr 2 w Limanowej przy ulicy Piłsudskiego 91 zaplanowano spotkanie informac...
Czytaj więcejNowy ambulans u Maltańczyków
W piątek (29 maja) odbyło się przekazanie kluczyków do ambulansu dla Stowarzyszenia Maltańczycy Służba Medyczna – oddział Łostówka. Pojazd...
Czytaj więcejMiędzynarodowe występy na rodzinnym pikniku (ZDJĘCIA)
W niedzielę (31 maja) przy Gminnym Centrum Rekreacyjno-Sportowym w Słopnicach zorganizowano Piknik Rodzinny z okazji Dnia Dziecka. Spotkanie zgromad...
Czytaj więcejDziś nadzwyczajna sesja w mieście
Transmisja obrad - początek od godziny 14:00 f Porządek obrad:Otwarcie XXXII nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Mszanie Dolnej oraz stwie...
Czytaj więcej- 14 osób odpowie przed sądem za hazard na automatach i pranie brudnych pieniędzy
- 4 czerwca 1989 roku wybraliśmy nową Polskę, to była czerwona kartka dla komunistów
- W Kościele katolickim przypada uroczystość Bożego Ciała
- Gdzie szukać pomocy medycznej w długi weekend
- Katastrofa śmigłowca. Odnaleziono wrak maszyny i ciało pilota
Komentarze (0)