17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Nie żyje utalentowany zawodnik, startował m.in. na zawodach w Limanowej

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 5130

Zmarł Patryk Piskorek - utalentowany członek kadry narodowej Polskiego Związku Motorowego, uczestnik m.in. zawodów trialowych w Limanowej.

Zdolnego zawodnika wspomina Mateusz Wroński, który jest m.in. spikerem Memoriału im. Jarka Gęsiaka w Limanowej. To właśnie w tych zawodach z powodzeniem startował także śp. Patryk Piskorek.

23-letni Patryk Piskorek był wicemistrzem Polski w trialu w klasie otwartej, zdobywcą trialowego Pucharu Polski oraz mistrzem okregu Warszawskiego Enduro. W tym roku na mistrzostwach Polski zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Przed rokiem wystąpił w mistrzostwach świata SuperEnduro, będąc członkiem reprezentacji Polski. Enduro to taka dyscyplina sportu motorowego, w której zawodnicy pokonują trasy o nawierzchniach asfaltowych i terenowych. Motocykle różnią się od motocrossowych tym, że muszą spełniać normy wynikające z kodeksu drogowego.

Patryk brał także udział w limanowskim Trialu - Memoriele im. Jarka Gęsiaka na torze w Limanowej. Zawsze dawał tu z siebie wszystko, wygrywał i inspirował innych do tego samego.

Zobacz również:

Patryk Piskorek, pochodzący z Wierzchoniowa, od najmłodszych lat związany był ze sportem. Zanim odkrył swoją pasję do motocykli, grał w piłkę nożną w drużynie Orły Kazimierz. Uczył się w szkołach: w Bochotnicy i Kazimierzu Dolnym, a jego miłość do sportu przerodziła się z boiska na tor.

W barwach AMK Gorce Nowy Targ - Patryk rozwijał się jako zawodnik w trialu, osiągając kolejne sukcesy na krajowych i międzynarodowych torach. Równocześnie próbował swoich sił w trialu, reprezentując lubelski klub Enduro Powiśle, gdzie zdobył Puchar Polski oraz tytuł wicemistrza kraju, a w ubiegłym roku wystąpił w rundzie Mistrzostw Świata SuperEnduro w Gliwicach.

Ta śmierć zaszokowała całe środowisko polskiego Enduro.

Miał talent, był zawodnikiem wszechstronnym i wytrwałym. Startował w trialu, Enduro i Super Enduro, dając z siebie wszystko. Wiedział co to jest wysiłek i poświęcenie. Ale najbardziej wszystkim nam podobała się w nim pokora, pracowitość i cierpliwość. Cechy niezbędne w tak wymagających sportach. Do startów przygotowywał się solidnie. Trenował na własnym torze, który zrobił razem z tatą.

Przez rok Patryka zabrakło w MŚ SE, musiał zmienić plany sportowe z powodów finansowych.

Był ambitny, i chciał zapracować na siebie i na swoją motocyklową pasję. Zatem, wyjeżdżał do pracy za granicę, aby uzyskać niezależność finansową i zrealizować swoje cele. To dobrze świadczyło o tym młodym człowieku.

Gdy wrócił, mocno przygotował się na kolejny sezon. Chwilę było o nim cicho, ale jak wrócił, to z przytupem. Już na pierwszej rundzie MP Enduro pokazał bardzo dobrą jakość i szybkość, natychmiast będąc w ścisłej czołówce. Na kolejnej potwierdził dobre przygotowanie, zdobywając dwa razy drugie miejsce w klasie E2/E3. Było jasne, że Patryk idzie mocno w górę i będzie miał wiele do powiedzenia między najlepszymi w kraju. Jego progres był wyraźny i sam cieszył się bardzo, że jego plany zaczęły się realizować.

Praktyk tak pisał w tym czasie do kolegi:

- "Przygotowania do sezonu zacząłem już w styczniu, począwszy od wyjazdów za granicę, by zarobić trochę kasy na motocykl i możliwość trenowania oraz przygotowywania się do zawodów. Budżet mam skromny, natomiast są osoby które też coś pomagają i wspierają, bym mógł jeździć i rozwijać się w tym sporcie. Dużą rolę odgrywa Leszek Drogosz, który dba o moje zawieszenie, oraz bardzo kibicuje, co mnie motywóje do dalszego rozwijania się. Jeśli chodzi o same treningi przygotowawcze do zawodów, to dużo czasu spędzam na motocyklu enduro - głównie na próbach czasowych. Dołączam do tego górskie wyprawy rowerem - bardziej z przyjemności niż trenowania - oraz w międzyczasie treningi na motocyklu trialowym, by udoskonalać technikę, którą później przenoszę na Enduro. Plany startowe są takie, by wziąć udział we wszystkich rudach MP Enduro oraz MŚ Superenduro w sezonie zimowym i zobaczyć, ile jestem w stanie z siebie dać i gdzie jest moje miejsce".

Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze... jednak jego serducho, które tak mocno wkładał w Enduro, przestało pracować.

Z ogromnym smutkiem przyjęto wiadomość w środowisku motorowym, że odszedł młody utalentowany mistrz, Patryk Piskorek. Był nie tylko świetnym zawodnikiem, ale przede wszystkim super kolegą - zawsze uśmiechniętym, pomocnym i pełnym pasji do jazdy - napisano w klubowym komunikacie.

Ciężko również i nam, limanowskiej grupie Trialowej - pogodzić się ze stratą tego młodego, utalentowanego zawodnika, którego polubiliśmy i który w Limanowej był ulubieńcem organizatorów, jak i publiczności. Patryk był dla nas po prostu wzorem pod każdym względem - zarówno jako człowiek, jak i zawodnik. Najlepszy z najlepszych.

Msza Święta od limanowskiej grupy Trialowej - za śp. Patryka Piskorka będzie w dn. 4 stycznia 2026 (niedziela) o godz. 19:00, na parterze szpitala w Limanowej (hol wejścia głównego, gdzie znajduje się Kaplica Szpitalna pw. Miłosierdzia Bożego), którą odprawi Ks. dr Piotr Jaworski, Kapelan limanowskiego Szpitala.

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Nie żyje utalentowany zawodnik, startował m.in. na zawodach w Limanowej"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in