gorolznizin
Komentarze do artykułów: 32
To właśnie w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego i planach ogólnych określa się, gdzie można budować, a gdzie obowiązują zakazy, więc to na nich trzeba się skupić. Na razie jednak w gminie, w której mieszkam, nie ma nawet projektu planu ogólnego wiec na razie nikt nie wie które działki straca wartość a które zyskają. Parki krajobrazowe tworzy się zwykle na terenach leśnych, gdzie zabudowa i tak jest zakazana albo mocno ograniczona. Dlatego nie bardzo widzę tu związek z problemem, o którym piszesz.
W komentarzach pod tym artykułem straszy się mieszkańców rzekomymi wywłaszczeniami w związku z utworzeniem parku krajobrazowego. To wprowadzanie ludzi w błąd samo utworzenie parku nie oznacza wywłaszczenia.Natomiast w kwestii odszkodowań za ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości, np. wynikające z planów ogólnych czy miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, zgadzam się — uważam, że właściciele powinni otrzymywać odpowiednią rekompensatę za to.
co masz na myśli?
Jakie wywłaszczenie? Pierwszy raz słyszę, żeby utworzenie parku krajobrazowego oznaczało wywłaszczenie właścicieli gruntów. Mam wujka, który prowadzi gospodarstwo na terenie popradzkiego parku i normalnie użytkuje swoje grunty w jego przypadku nic się pod tym względem nie zmieniło.
To chyba dawno nie byłeś w Beskidzie Wyspowym, skoro uważasz, że obecna ochrona wystarczy. Z roku na rok przybywa betonu i chaotycznej zabudowy, a domki „gargamele” wyrastają na kolejnych górach jak grzyby po deszczu. Niedługo nie będzie już czego chronić — wtedy włodarze będą usatysfakcjonowani, że osiągnęli swoje.
Obawiam się, że tu nawet egzorcysta nie pomoże.
Wójt na tej sesji dwoił się i troił, żeby piarowo wypaść na „dobrego gospodarza”, a całą resztę przedstawia jako złych ludzi, którzy blokują to aby gmina Mszana Dolna stałą się drugim Dubajem. Radni chyba nawet byliby skłonni się jakoś dogadać, żeby uniknąć referendum ale wójt idzie w zaparte, bo wierzy w swój sukces wyborczy — oby się nie przeliczył.
a co ma gospodarka leśna do wież widokowych?
Wieże same w sobie nie byłyby może aż takie złe, o ile byłyby dobrze wkomponowane, nie wystawały ponad linię lasu i nie psuły krajobrazu. Ale teraz to już kompletnie idą po bandzie z tymi wieżami. Wystarczy popatrzeć na Górę Parkową Krynicy albo Śnieżnik. Dać komuś palec, to weźmie całą rękę. A to "molo" na Łopieniu to jakaś porażka, te kątowniki na wizualizacji wyglądają na cieniutkie jak papier. Jak zrobią to w takiej formie, to po kilku latach jak to zardzewieje to strach będzie na to wejść.
Gdzie były dawniej wieże w Wyspowym? Były jakieś pojedyncze, na Lubogoszczy zdaje się była, ale się zawaliła. Tyle że te dawne wieże były dużo lepiej wkomponowane — nie wystawały ponad linię lasu i nie psuły krajobrazu. A teraz to już kompletnie idą po bandzie z tymi wieżami. Widziałeś, co zrobili w Krynicy albo na Śnieżniku?
Ale tu już nawet nikt nie udaje, że chodzi o dobro mieszkańców.
Raczej Akademia Pana K.
No właśnie, co ta skarbnik taka przyklejona do wójta? Jest skarbnikiem, a zachowuje się, jakby była drugą osobą w państwie.
W końcu, już dawno powinno być to referendum.
Kogoś to w ogóle dziwi? Przecież było od początku wiadomo, że ludzie zagłosują przeciw tej reorganizacji. Sens tego referendum był żaden. Chyba liczył, że "głupi" mieszkańcy poprą reorganizację, a on zlikwiduje szkoły i zrzuci odpowiedzialność na ludzi. Tyle że to się na szczęście nie udało.
Jakiej ciemnoty? Dobrze dobrana gruntowa pompa ciepła, z odpowiednio wykonaną instalacją i izolacją budynku oraz fotowoltaiką, to faktycznie jest najtańsze rozwiązanie. Ale ludzie pokupowali tanie, chińskie pompy powietrze–powietrze, wciskane przez domokrążców, zle dobrali moc i maja stare budownictwo i teraz się załamują, że mają wysokie rachunki.
też uważam, że w tym momencie gaz to najlepsza opcja i jest duża wygoda
To, że się nie odzywają, to jedno, ale większym problemem jest to, jak głosują. Ci cisi w większości głosują bez własnego pomyślunku i analizy danej uchwały, byle było tak jak chce wójt, a opozycja (ci głośni) głosuje przeciwko. I efekty tego są takie jakie są. Ale to nie są osoby które spadły z księżyca tylko mieszkańcy wybrali tych radnych.
Po co kupowali te budynki GS-u w Mszanie, twierdząc rzekomo, że będą robić tam świetlice itd., skoro teraz okazuje się, że istnieje ryzyko, iż niektóre szkoły będą stały puste albo częściowo puste? Co z dyrektorami tych placówek? Przecież jeśli teraz są dwie odrębne szkoły i zostaną połączone w jen zespół szkół, to jeden dyrektor idzie do zwolnienia - proste. Cześć pracowników administracji szkół (o ile są) też pewnie będzie do zwolnienia. O tym w artykule już nie napisano.
Wygląda to koszmarnie. Czy naprawdę na każdej górze w Beskidach musi powstawać pomost, wieża albo inna betonoza? Po co w takim razie są te obszary chronionego krajobrazu, skoro i tak robi się tam, co się chce – i to jeszcze za unijne pieniądze? „Przyjazna Ziemia Limanowska” powinna się raczej nazywać „Ziemia przyjazna betonowi”, bo z promocja regionu nie ma to nic wspólnego, a raczej z odstraszaniem od regionu.