Do kuratorium trafiają skargi w sprawie noszenia maseczek w szkołach
Małopolskie kuratorium oświaty otrzymuje pojedyncze skargi, głównie drogą telefoniczną, od rodziców niezadowolonych z zalecenia noszenia maseczek przez dzieci w szkołach.
"Otrzymaliśmy pojedyncze mejle, więcej jednak rodziców dzwoniło, że dyrekcje wymagają noszenia maseczek. Nie są to zgłoszenia masowe. Mówienie o proteście byłoby na wyrost" – powiedziała w czwartek PAP małopolska kurator oświaty Barbara Nowak. Dodała, że po takich uwagach kuratorium dzwoni do placówek, a w tym momencie sytuacja jest uspokojona.
Podkreśliła, że noszenie maseczek przez uczniów w szkołach nie jest obowiązkowe i to dyrekcja decyduje o takim wymogu. "Jeśli to kwestia zaleceń, a nie obowiązku, to dyrektor nie powinien bezwarunkowo tego wymagać" – oceniła.
Według niej najważniejsze w zapobieganiu chorobie jest pozostanie chorego dziecka lub nauczyciela w domu, a w szkole najważniejszy jest komfort i poczucie bezpieczeństwa ucznia.
Zobacz również:"Powinna być bardzo dobra komunikacja szkoły z rodzicami i ustalenia, że chore dziecko lub nauczyciel zostaje w domu. A nie stresowanie dzieci mierzeniem temperatury czy wymaganiem, by nosiły maseczki przez cały czas" – powiedziała Nowak.
O skargach rodziców wpływających do małopolskiego kuratorium informował wcześniej Polsat.
Główną wytyczną Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Edukacji Narodowej jest bezwzględne przestrzeganie podstawowych zasad higieny: częste mycie rąk, ochrona podczas kichania i kaszlu, unikanie dotykania oczu, nosa i ust, obowiązkowe zakrywanie ust i nosa przez osoby trzecie przychodzące do szkoły, regularne czyszczenie powierzchni, których często dotykają uczniowie i nauczyciele, wietrzenie sal.
Uczniowie w klasach nie muszą nosić maseczek, ale mogą je mieć, jeśli zajdzie taka potrzeba.
"Pod tą potrzebą rozumiemy np. większe szkoły i niewielkie powierzchnie wspólne, w których jednocześnie przebywa dużo młodzieży lub podwyższone zagrożenie epidemiczne. Wtedy dyrektor szkoły powinien wprowadzić tego typu obostrzenia" – mówił na konferencji prasowej w przeddzień rozpoczęcia roku szkolnego minister edukacji Dariusz Piontkowski.
Z informacji MEN wynika, że wielu dyrektorów zdecydowało się na wprowadzenie osłony nosa i ust w przestrzeniach wspólnych, np. w czasie przerw.
W miarę możliwości zaleca się taką organizację pracy i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły.
(PAP)
Może Cię zaciekawić
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
W czwartkowym komunikacie prok. Adamiak przypomniała, że śledztwo zostało wszczęte 21 kwietnia br. w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu pope...
Czytaj więcejPraktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
Od piątku do niedzieli (4-6 września) na terenie Bazy Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” w Kasince Małej realizowany będzie program szkole...
Czytaj więcejAmbasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
Wewiór zaznaczył, że strona polska przekaże „nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Jak podkreślił, wezwani...
Czytaj więcejDobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
Dobry sklep z grillami nie zaczyna od ceny Rzetelny sprzedawca najpierw poznaje sposób korzystania z urządzenia. Pyta, czy urządzenie stanie na ba...
Czytaj więcejSport
Rzuty karne rozstrzygnęły finał Pucharu Polski a szczeblu LPPN
Spotkanie zostało rozegrane w Tymbarku. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, w które ...
Czytaj więcejKonsultacja i mecz eliminacyjny: MZPN ogłosił powoałania
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7–9 września 2026 roku w Niedomicach i będzie połączone z meczem eliminacyjnym z reprezentacją Podkarpac...
Czytaj więcejPowrót do składu Białej Gwiazdy. Odra wyrzuciła Wisłę Kraków za burtę pucharów.
Młody obrońca nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Szansę gry otrzymał jednak we wczorajszym meczu Pucharu Polski. Wisła Kraków prowadziła ...
Czytaj więcejPuszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejPozostałe
Sukces uczniów limanowskiego „Orkana”
Wczorajsza uroczystość w „Orkanie” miała wyjątkowy akcent. Z rąk dyrektor szkoły, Anny Mruk, licealiści odebrali oficjalne dyplomy uznania....
Czytaj więcejOd 1 września zdrowsze posiłki w szkołach i przedszkolach
Nawyki żywieniowe kształtują się w dzieciństwie i często towarzyszą nam przez całe życie. Różnorodna i zbilansowana dieta, oparta na warto...
Czytaj więcejNominacje i awanse (ZDJĘCIA)
Wręczenie aktów awansu zawodowego nastąpiło po egzaminach zorganizowanych w urzędzie gminy w dniach od 12 do 14 sierpnia. Stopień nauczyciela mi...
Czytaj więcejOd 1 września zakaz komórek m.in. w podstawówkach; do końca roku obowiązują dotychczasowe zasady
Od 1 września uczniowie publicznych i niepublicznych szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych i innych urządzeń u...
Czytaj więcej-
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
-
Praktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
-
Ambasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
- Dobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
- Szafy modułowe czy tradycyjne - czym różnią się te rozwiązania?



Komentarze (13)
@Tusik - masz pełną rację, większość dyrektorów bardzo nadgorliwie potraktowała te ZALECENIA MEN, robiąc przy tym krzywdę dzieciom :(
Nauczyciele niech wrócą do nauczania i niech im nikt tego nie utrudnia.
W szkole dzieci masek nie noszą. Ale nauczyciele już muszą.
Każde dziecko siedzi osobno w ławce. Ale jak jest przerwa to mogą się przytulać i okazywać sobie wszelkie objawy sympatii itp.
Gdy nauczyciel gada z za biurka maski nie ma. Gdy chodzi po klasie już ma.
Długopisów, piór, linijek nie wolno sobie pożyczać bo korona. Ale jedno dziecko może drugiego poczęstować np. cukierkiem.
Prace od razu nie są sprawdzane bo muszą dwa dni leżeć zanim nauczyciel je sprawdzi. Ale jak dziecku trzeba pomóc to bierze jego zeszyt i robi co tam potrzeba...
Co za zwyrodnialec wymyśla te wytyczne.
Rodzice nie róbcie krzywdy swoim dzieciom walczcie z absurdami.
Ta machina nie działa tylko w Polsce.