11°   dziś 13°   jutro
Piątek, 11 września Jacek, Dagna, Feliks, Hiacynt, Piotr, Prot

Kard. Ryś na Limanowszczyźnie: przesłaniem błogosławieństw jest miłość

Opublikowano 
0 448

Miłość sprawia, że o czymś, co jest absolutnie gorzkie, powiesz, że jest słodkie, bo robisz to w imię miłości. Jeśli się nie przyjmie błogosławieństw, to się nie ma pojęcia o tym, co znaczy kochać – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w parafii Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej, rodzinnej parafii jego taty – Franciszka Rysia.

Na początku mszy św. kard. Grzegorza Rysia powitał proboszcz parafii Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej ks. Kazimierz Fąfara. Przypomniał, że w ubiegłym roku wspólnota przeżywała jubileusz 700-lecia, której historia jest związana z kolejnymi pokoleniami rodzin przekazujących sobie wiarę. Proboszcz nawiązał także do rodzinnych korzeni metropolity krakowskiego. W zabytkowym kościele parafialnym 2 kwietnia 1934 roku chrzest przyjął Franciszek Ryś, tata kardynała.

Dzisiaj jego syn Grzegorz staje przy tym ołtarzu jako kardynał Kościoła - mówił ks. Kazimierz Fąfara, witając go w parafii "wśród swoich".

Kardynała powitali także członkowie rady parafialnej, którzy podkreślili, że kard. Grzegorz Ryś pamięta o swoich korzeniach oraz wartościach wyniesionych z rodzinnego domu.

Sam metropolita krakowski przyznał, że lokalnej społeczności zawdzięcza wiele z tego, czym stara się kierować w życiu.

Zobacz również:
Te wartości to jest miłość rodzinna, która jest decydująca w życiu - mówił.

Zaznaczył także, że właśnie tutaj nauczył się szacunku do tego, co najprostsze, a zarazem najcenniejsze. Kardynał wspomniał również swoich zmarłych bliskich związanych z Łososiną Górną.

Całe to pokolenie, które mnie tu wychowywało, już jest po drugiej stronie - powiedział. - Jesteście jedną z najpiękniejszych, najpiękniejszych części świata. I nie dajcie sobie nigdy wymówić czegoś innego. Takich społeczności, jak wasza tutaj na świecie jest niestety coraz mniej. I nie dajcie się z tego wybić nigdy i nie dajcie sobie wymówić, że nie macie racji - poprosił.

W homilii kardynał przypomniał, że Jezus przed ogłoszeniem błogosławieństw spędził noc na modlitwie na górze, a następnie zszedł do zgromadzonych ludzi.

Święty Łukasz chce nam pokazać, że Jezus jest jak nowy Mojżesz - wskazał metropolita krakowski.

Przypomniał, że Mojżesz zszedł z góry z kamiennymi tablicami, natomiast Jezus zszedł do ludzi z dwunastoma uczniami.

W Nowym Przymierzu Bóg nie daje nam kamiennych tablic, tylko wypisuje prawo na naszych sercach - mówił kard. Grzegorz Ryś i zaznaczył, że błogosławieństwa należy traktować jak przykazania.

Odnosząc się do zapisu Ewangelii według św. Łukasza, kardynał wskazał na słowa o szczęściu ubogich, głodnych, płaczących i odrzuconych. Zauważył, że są one trudne do przyjęcia, ponieważ ludzkie pragnienia często prowadzą w przeciwnym kierunku.

Mało kto z nas odnajduje szczęście w płaczu, raczej wolelibyśmy się pośmiać. A już na pewno jest tak, że wszyscy chcą być akceptowani - mówił.

Metropolita krakowski zaznaczył, że Chrystus był ubogi, doświadczał głodu, płakał i został odrzucony przez swoich. Przywołał także postać św. Franciszka i doświadczenie, które poprzedziło jego spotkanie z Chrystusem w San Damiano. Jak przypomniał, Franciszek usłyszał, że jeśli chce poznawać Boga, musi nazwać to, co słodkie, gorzkim, a to, co gorzkie – słodkim.

Jak odwrócisz porządek, to zaczniesz Mnie poznawać - mówił kardynał, przypominając słowa Jezusa. W tym kontekście opowiedział o spotkaniu Franciszka z trędowatym. - Ktoś, kto jest zupełnie poza marginesem, staje się w twoim życiu naraz kimś najważniejszym. To jest odwrócenie porządku - zaznaczył metropolita krakowski i przypomniał, że Franciszek właśnie posługę trędowatym zapamiętał jako doświadczenie swojego nawrócenia.

Nawiązując do obrazu Matki Bożej znajdującego się w kościele, kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na wizerunek Salus Populi Romani. Wskazał na trzymaną przez Maryję chusteczkę.

Ona najpierw widzi tych, którzy płaczą - podkreślił.

Zaznaczył, że Maryja sama płakała i podobnie jak Jezus wybrała ubóstwo, głód i odrzucenie.

Na zakończenie metropolita krakowski zaznaczył, że przesłania błogosławieństw nie należy rozumieć jako wezwania do cierpiętnictwa.

To nie jest głoszenie cierpiętnictwa. To jest głoszenie miłości. Franciszek, jak nic nie rozumiał, to potem mu objaśniono, że miłość odwraca porządek - mówił. - Miłość sprawia, że o czymś, co jest absolutnie gorzkie, powiesz, że jest słodkie, bo robisz to w imię miłości. Jeśli się nie przyjmie błogosławieństw, to się nie ma pojęcia o tym, co znaczy kochać - podsumował kard. Grzegorz Ryś.

Przed błogosławieństwem proboszcz podziękował kardynałowi za przewodniczenie Mszy św., wygłoszone słowo Boże oraz ciepłe słowa skierowane do parafian i mieszkańców Łososiny Górnej. Metropolita krakowski otrzymał okolicznościową pamiątkę, a uczestnikom przygotowano obrazki. Po błogosławieństwie wszystkich zaproszono na wspólne spotkanie z tradycyjnymi potrawami.

Dodaj limanowa.in do swoich ulubionych źródeł w Google

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Kard. Ryś na Limanowszczyźnie: przesłaniem błogosławieństw jest miłość"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in