Miasto nie broni dotacji. Oddadzą pieniądze z KPO przez ryzyko utraty funduszy z Polskiego Ładu
Limanowa. Radni miasta Limanowa podjęli dziś uchwałę o zmianach w budżecie, które dotyczą zwrotu ponad 2,6 mln zł - dotacji z KPO wraz z odsetkami. Obecne władze miasta zdecydowały o rezygnacji z procedury odwoławczej od decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, argumentując to pismami z Ministerstwa Finansów i ryzykiem utraty znacznie większych środków z Polskiego Ładu. Z kolei w trakcie debaty radni opozycji wskazywali na brak dialogu z poprzednikami i bronili założeń projektu.
Wprowadzenie zmian w uchwale budżetowej na 2026 rok było głównym punktem dzisiejszej, nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Limanowa. Zmiany te są bezpośrednio powiązane z koniecznością oddania środków pozyskanych na realizację projektu termomodernizacji dawnego hotelu Siwy Brzeg przy Limanowskim Domu Kultury. W głosowaniu nad uchwałą wzięło udział 13 radnych – ostatecznie projekt został przyjęty większością głosów, przy 2 głosach przeciw i 2 wstrzymujących się.
Szczegółowe dane finansowe wynikające z nowej uchwały przedstawiła przed głosowaniem skarbnik miasta Małgorzata Szkarłat. Plan dochodów zwiększył się o kwotę 985 tys. zł, jednocześnie nastąpiło zwiększenie planu wydatków o kwotę 2 mln 705 tys. zł. W związku ze zmianami budżetu zwiększa się również deficyt miasta do kwoty ponad 12 mln zł. Ma on zostać pokryty ponad 8 mln zł już znajdującymi się w budżecie oraz niemal 4 mln zł pochodzącymi z zaciągniętych pożyczek i kredytów.
W trakcie omawiania zmian budżetowych radny Janusz Kądziołka poprosił o doprecyzowanie zapisów, wykazujących ponad 418 tys. zł odsetek. Skarbnik miasta wyjaśniła, że kwota ta wynika z procedury zwrotu środków i sposobu ich wcześniejszego przekazywania do kasy miasta. Po uzyskaniu odpowiedzi, Janusz Kądziołka rozpoczął dyskusję nad zasadnością zwrotu środków, broniąc logiki działań poprzedniego burmistrza i urzędników. Wskazał, że skomplikowane finansowanie miało służyć miastu, a obecnym władzom zarzucił brak chęci do rozmowy i współpracy z poprzednią ekipą rządzącą.
Zobacz również:
Kiedy potrzebne jest pozwolenie na postawienie kontenera?
Hiszpański Circ Pistolet zabierze mieszkańców na paradę
Pierwsza sprawa: cel był dobry. Poprzednie władze miasta, bo muszę się jednak do nich odwołać, starały się maksymalnie rozwinąć naszą infrastrukturę i szukały funduszy, gdzie tylko się dało. To naturalne, że burmistrz i urzędnicy walczą o każdą złotówkę dla Limanowej. Pozyskano miliony z Polskiego Ładu w maju 2022 na bazę noclegową, a potem kolejne środki z KPO w wrześniu 2023 na zaplecze kulturalne. Tak, te programy miały różne, wykluczające się wytyczne, trzeba przyznać. Z jednej strony hotel, z drugiej dom kultury. Był to montaż finansowy skomplikowany i ryzykowny, ale celem było dobro miasta i maksymalne odciążenie naszego miejskiego budżetu. Po drugie, to kluczowym jest pytanie o brak dialogu. Skoro celem poprzedników było ściągnięcie do Limanowej jak największego kapitału, to jasne jest, że musieli mieć w głowie plan, jak te dwa projekty formalnie i bezpiecznie spiąć. I tutaj pojawia się moje zasadnicze pytanie do obecnych władz, do pani burmistrz: dlaczego po przejęciu sterów w mieście wiosną 2024 nikt nie usiadł do stołu z poprzednią władzą, aby zapytać, jaki był pomysł na budowę, na montaż finansowy tego zaplecza noclegowego? Przecież można było usiąść i porozmawiać – mówił radny Janusz Kądziołka.
Radny dopytywał również, dlaczego na jakiekolwiek ruchy ze strony nowych władz magistratu czekano tak długo.
Dlaczego na działania zaradcze czekano aż do sierpnia 2025? Przecież projekt był realizowany według planu. Montowano tam wszystko, odbierano faktury. Szkoda, że wtedy nie było spotkania przy wspólnym stole. Telefonu do poprzedniego burmistrza nie trzeba było szukać. Nie wiem… może by przyszedł, pomógł? Szkoda, że tak się stało, dzisiaj musimy 2,6 mln zł zwrócić, bo nie ma wyjścia – podsumował Kądziołka.
Do zarzutów radnego odniosła się wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek, która polemizowała z przedstawionymi przez niego wnioskami, zarzucając mu populizm i częściowe mijanie się z prawdą.
Pozwolę sobie odpowiedzieć po kolei na wyciągane wnioski pana radnego w tym przemówieniu, dosyć populistycznym, czasami mijającym się z prawdą. Po pierwsze, to nie jest budowa, tylko termomodernizacja - etap drugi. Po drugie, co to znaczy walczyć? To my mamy w finansach publicznych walczyć? Nie sądzę (...) Jedna instytucja miała inny program, na innych zasadach, druga na innych - wspólnie wykluczających się. Nie można powiedzieć, że to jest ryzykowny montaż finansowy, to nie jest montaż finansowy – odpowiadała wiceburmistrz.
Odniosła się również bezpośrednio do kwestii braku spotkań z poprzednikami i oceny działań zaradczych.
Nikt nie usiadł do stołu? Pan burmistrz, jak też państwo wiecie, przekazał pani burmistrz Jolancie Juszkiewicz akt poświadczający przez rejenta jego własnoręczny podpis, z wyszczególnieniem wszystkich inwestycji, gdzie również znalazł się etap drugi, czyli termomodernizacja. Ale nikt nie usiadł do stołu, bo finanse publiczne mają być transparentne, zgodne z przepisami i realizowane w granicach i na podstawie prawa, a sukcesorka władzy publicznej nie stoi na stanowisku domniemania konieczności szukania wyjścia z sytuacji i furtki do tego, żeby - teraz mówię w cudzysłowie - oszukać przepisy prawa. Jakie można wdrożyć działania zaradcze, jeżeli coś jest niezgodne z prawem? Albo coś jest zgodne, albo niezgodne (...) To jest sprzeczność sama w sobie – argumentowała Katarzyna Aue-Kęsek.
Przedstawiciele magistratu wyjaśniali dalej, że rezygnacja z procedury odwoławczej wynika z interwencji Ministerstwa Finansów i obawy przed utratą znacznie większych funduszy z Polskiego Ładu (dofinansowanie wynosiło 5 mln zł).
Miliony z Polskiego Ładu zostały rzeczywiście pozyskane na etap pierwszy, czyli zaplecze noclegowe, i jesteśmy w sytuacji, o której mówiłam wielokrotnie: czy zwracamy miliony z Polskiego Ładu, czy zwracamy z KPO. Tym bardziej, że jak na ostatniej sesji państwu zacytowałam, zresztą tutaj pani skarbnik ma wszystkie dokumenty, Ministerstwo Finansów zadało pytanie w związku z pismem z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o jednoznaczne potwierdzenie, czy z Polskiego Ładu został wyremontowany taki, a nie inny obiekt – oświadczyła wiceburmistrz.
Z kolei burmistrz Jolanta Juszkiewicz podkreśliła, że sytuacja stała się jasna dopiero po kontroli z ministerstwa, która wykazała nieprawidłowości niemożliwe do obrony.
Wszyscy doskonale pamiętamy, że z ministerstwa przyjechała kontrola, która naocznie stwierdziła nieprawidłowości. Trudno zamienić pokoje hotelowe na pokoje artystyczne, na garderoby. To było nie do obrony. W działalności publicznej należy wszystko prowadzić zgodnie z prawem i gdyby ta inwestycja była przeprowadzona zgodnie z prawem, dziś byśmy nie stali przed tym faktem zwrotu dotacji. My po prostu sobie zdajemy z tego sprawę, że KPO to są środki bardzo restrykcyjnie kontrolowane i lepiej je wrócić już dziś, teraz, a nie dopuścić do narastających odsetek. Myśmy się dowiedziały rzeczywiście, że to wszystko jest tak dziwnie zaplanowane, dopiero podczas kontroli. Zresztą z protokołem kontroli zostaliście państwo zapoznani, państwo znacie również decyzję, którą wydało Ministerstwo Kultury – podsumowała burmistrz.
Do dyskusji w kontekście transparentności i ciągłości decyzji administracyjnych włączył się również radny Michał Bulanda. Przywołał on ustalenia audytu przeprowadzonego w magistracie, obejmującego okres od 1 stycznia 2020 roku do 30 kwietnia 2024 roku.Radny Bulanda dopytywał również o przyszłość obiektu oraz możliwość jego finansowego zbilansowania, co po zwrocie dotacji staje się formalnie możliwe ze względu na zniesienie ograniczeń projektowych KPO.
Możliwość komercyjnego wykorzystania budynku potwierdziła burmistrz Jolanta Juszkiewicz.
Polski Ład daje nam to, że my możemy komercyjnie zagospodarować ten budynek, czyli możemy go wynająć, możemy tam prowadzić działalność i wtedy on może zarabiać przynajmniej na siebie, chociaż nie wiem, czy się to wszystko zbilansuje – powiedziała Jolanta Juszkiewicz.
Wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek poinformowała, że w tej sprawie prowadzone są już rozmowy.
Jeżeli chodzi o rozmowy, to rzeczywiście trwają, ale do czasu, aż nie wyczyścimy sytuacji, nie będzie nie będzie też jasności co do tego, no nie możemy ujawniać tego podmiotu, który jest zainteresowany tym całym lokalem, można by powiedzieć. Natomiast rzeczywiście, no musimy najpierw wyjść z tego problemu – podsumowała wiceburmistrz.
Czy uważasz, że decyzja o zwrocie dotacji z KPO bez postępowania odwoławczego była właściwa?
Może Cię zaciekawić
Aktywne wakacje bez smartfona. Trwają zapisy na półkolonie
(Ogłoszenie płatne)Wakacje to idealny moment, aby odciągnąć najmłodszych od ekranów i postawić na rozwój, ruch oraz budowanie rówieśniczych...
Czytaj więcejKardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
„Wysłuchanie i wyjaśnienie” - tak nazywa się powołana w piątek przez metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia komisja, która zbada zj...
Czytaj więcejSezon turystyczny otwarty (ZDJĘCIA)
Uroczystości na górze Paproć rozpoczęły się o godzinie 15:00 od mszy świętej. Nabożeństwo odprawił proboszcz parafii w Łososinie Górnej k...
Czytaj więcejKradzionym ciągnikiem w stronę Nowego Sącza. Trzy promile i sądowy zakaz
W czwartek (2 lipca) po godzinie 18:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Limanowej odebrał zgłoszenie dotyczące kradzieży ciągnika rolniczego...
Czytaj więcejSport
Bracia z Koniny wśród najlepszych w Polsce. Wywalczyli tytuł wicemistrzów kraju
W zakończonych pod koniec maja rozgrywkach bracia występowali na zasadzie użyczenia szkoleniowego w barwach Orkana Sochaczew. Ich zespół pewni...
Czytaj więcejDwóch zawodników odchodzi z KS Szyk. Będą grać w LKS Jodłownik
O odejściu obu zawodników poinformował KS Szyk za pośrednictwem mediów społecznościowych. Klub podziękował piłkarzom za zaangażowanie i ...
Czytaj więcejWojciech Urbański zagrał w sparingu w Niemczech
Warszawski zespół przebywający na zgrupowaniu w Niemczech zremisował w meczu kontrolnym z rezerwami 1. FC Nürnberg 2:2. Spotkanie rozegrano z ...
Czytaj więcejAP Limanovia na podium w Gdańsku
Młodzi piłkarze z Limanowej znakomicie rozpoczęli turniej, wygrywając wszystkie spotkania grupowe. Pokonali kolejno Legia Soccer Schools B (2:0...
Czytaj więcejPozostałe
Auto stanęło w płomieniach podczas jazdy
Z relacji służb wynika, że płomienie pojawiły się niespodziewanie, gdy pojazd był w ruchu. Ogień szybko wymknął się spod kontroli, obejmuj...
Czytaj więcejAtlantycki wyż kontra północne niże. Prognoza pogody dla Limanowej i okolic (1–9 lipca)
Sytuacja synoptyczna nad Europą jest mocno zróżnicowana. Podczas gdy zachód i centrum kontynentu opierają się na wyżu atlantyckim, nad resztą ...
Czytaj więcejCo i gdzie w ten weekend?
PIĄTEK, 3 lipca 2026 r. Limanowa. Regionalne Smaki Powiatu Limanowskiego z KGW Szczyrzyc Lokalizacja: Rynek w Limanowej Godzina: od 9:00 do 13:00 ...
Czytaj więcejRajd kosiarek - pojadą dla Iwony i Piotra, nowością tor dla dzieci
W niedzielę (12 lipca) w Ujanowicach, na terenie obok stadionu AKS Ujanowice, zorganizowany zostanie V Charytatywny Rajd Kosiarek. Tegoroczna edycja ...
Czytaj więcej- Miasto nie broni dotacji. Oddadzą pieniądze z KPO przez ryzyko utraty funduszy z Polskiego Ładu
- Aktywne wakacje bez smartfona. Trwają zapisy na półkolonie
- Kardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
- Sezon turystyczny otwarty (ZDJĘCIA)
- Kradzionym ciągnikiem w stronę Nowego Sącza. Trzy promile i sądowy zakaz
Komentarze (1)