17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Miesiąc milczenia. Urząd potwierdza problemy dopiero po pytaniach redakcji

Opublikowano  Zaktualizowano 
10 15398

Limanowa. Budowa zadaszenia boiska przy Szkole Podstawowej nr 2 w Limanowej, która miała być gotowa ponad rok temu, oficjalnie wciąż nie została zakończona. Nadzór budowlany już w połowie lutego wydał decyzję odmawiającą pozwolenia na użytkowanie obiektu, ale limanowski magistrat nie wspomniał o tym w odpowiedzi na nasze pytania. Urząd czekał równo miesiąc, by poinformować o tym mieszkańców. Komunikat na stronie urzędu pojawił się dopiero wtedy, gdy ponownie zaczęliśmy drążyć sprawę.

Wczoraj (12 marca) Urząd Miasta Limanowa opublikował komunikat dotyczący budowy hali przy limanowskiej „Dwójce”. Czytamy w nim, że roboty są zakończone, ale nadzór budowlany odmówił wydania zgody na użytkowanie obiektu. Sęk w tym, że decyzja w tej sprawie zapadła już 12 lutego. Urząd odebrał ją tego samego dnia o godzinie 17:14 przez system elektroniczny. Przez kolejne cztery tygodnie opinia publiczna nie była o tym informowana.

Sposób “dawkowania” informacji o inwestycji może budzić pytania o transparentność działań władz samorządu. W poniedziałek (17 lutego) – czyli pięć dni po odmowie z nadzoru – burmistrz Jolanta Juszkiewicz odpowiedziała na nasze zapytanie prasowe w sprawie hali przy szkole. Pisaliśmy o tym w artykule: Prawie 30 tys. zł kar. “Deadline” na odbiór minął dwa miesiące temu. Burmistrz poinformowała nas wtedy, że wykonawca złożył wniosek do PINB oraz że “miasto nie posiada jeszcze pozwolenia na użytkowanie”. Przekazała, że "procedura odbiorowa inwestycji nie została zakończona", a "nowy termin odbioru nie jest jeszcze ustalony". Jolanta Juszkiewicz ani słowem nie wspomniała jednak o tym, że wniosek ten został już odrzucony, a decyzja znajdowała się już w urzędzie. I nie ma co do tego wątpliwości: świadczy o tym urzędowy dowód doręczenia korespondencji z PINB.


Tymczasem tydzień temu (6 marca) zwróciliśmy się z pytaniami do PINB w Limanowej. W minioną środę (11 marca) otrzymaliśmy odpowiedź, zawierającą potwierdzenie, iż postępowanie w sprawie wniosku z 12 grudnia zakończone zostało decyzją nadzoru odmawiającą wydania pozwolenia na użytkowanie, datowaną na 12 lutego. 

W przedłożonej dokumentacji stwierdzono nieprawidłowości, w związku z powyższym wezwano inwestora do uzupełnienia dokumentów złożonych przy wniosku o pozwolenie na użytkowanie. Z uwagi, iż wniosek o wydanie pozwolenia na użytkowanie nie zawierał wszystkich dokumentów wymaganych przepisami prawa - obowiązkowa kontrola się nie odbyła - poinformował nas nadzór budowlany w odpowiedzi na pytanie, czy podczas wspomnianej obowiązkowej kontroli obiektu stwierdzono nieprawidłowości lub istotne odstępstwa od projektu budowlanego i warunków pozwolenia na budowę. 

Tego samego dnia wysłaliśmy do limanowskiego magistratu wniosek w trybie dostępu do informacji publicznej o udostępnienie kopii tej decyzji. Tym razem jasno wskazaliśmy, iż wiemy o jej wydaniu, bo przywołaliśmy konkretną datę. Prawo nakazuje udostępniać takie dokumenty niezwłocznie, ale urzędnicy z reguły grają na czas i trzymają się kurczowo zapisu “nie później niż w terminie 14 dni”.  Wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek już niespełna po dwóch godzinach odpisała nam, że odpowiedź nastąpi w trybie, na który powołała się nasza redakcja. I zamiast wysłać dokument, magistrat dzień później (12 marca) opublikował informację o nim na swojej stronie, próbując ubiec publikację artykułu w ramach “zarządzania kryzysem”. 

Wykonawca w celu przyspieszenia procedury zdecydował się nie kwestionować stanowiska PINB w drodze odwoławczej, lecz wycofał poprzedni wniosek. Obecnie trwają intensywne prace nad przygotowaniem nowej, kompletnej dokumentacji, która uwzględni wszystkie wytyczne organu nadzoru - czytamy w komunikacie Urzędu Miasta Limanowa. - Po złożeniu przez wykonawcę poprawionej dokumentacji, miasto Limanowa będzie oczekiwać na niezwłoczne przeprowadzenie obowiązkowej kontroli przez PINB i wydanie ostatecznej decyzji pozwalającej na bezpieczne udostępnienie boiska uczniom oraz mieszkańcom.

Do komunikatu załączono również dwa pisma Katarzyny Aue-Kęsek do wykonawcy, datowane na 8 stycznia i 23 lutego, w których wiceburmistrz zwraca się do firmy o “określenie realnego terminu uzyskania pozwolenia na użytkowanie”. 

Wykonawca odpowiada na te monity nowomową z wieloma przymiotnikami. W oficjalnych pismach nadaje budowie zadaszenia boiska rangę unikalnego wyzwania inżynieryjnego. Firma przekonuje, że inwestycja cechuje się „wysokim stopniem złożoności technicznej”, a jej realizacja wymaga „ponadstandardowych konsultacji” z rzeszą specjalistów. Sugeruje, że ma do czynienia z projektem niestandardowym, którego integracja z istniejącą infrastrukturą „znacząco zwiększa stopień skomplikowania”.

W jednej z odpowiedzi czytamy:

Inwestycja należy do przedsięwzięć o wysokim stopniu złożoności technicznej. Wynika to przede wszystkim z faktu, że projekt nie opiera się na rozwiązaniach typowych ani powtarzalnych, lecz wymaga zastosowania indywidualnych, niestandardowych rozwiązań konstrukcyjnych i projektowych dostosowanych do istniejącej infrastruktury sportowej oraz warunków lokalizacyjnych obiektu. Konieczność integracji nowej konstrukcji z funkcjonującym już obiektem sportowym znacząco zwiększa stopień skomplikowania zarówno na etapie projektowania, jak i realizacji robót budowlanych. Z uwagi na powyższe, realizacja inwestycji wymaga prowadzenia ponadstandardowych konsultacji i uzgodnień z szeregiem specjalistów oraz instytucji.

Z dokumentów nadzoru budowlanego wyłania się jednak mniej skomplikowany obraz problemów. To, co firma nazywa „złożonością technologiczną”, w decyzji PINB widnieje jako prozaiczne braki: brakujące podpisy projektantów czy nieuzupełnione oświadczenia. 

Odpowiedzialna za inwestycję firma „Francuz” stoi na stanowisku, że decyzja nadzoru nie dotyczy wad samej budowli. 

PINB nie zakwestionował technicznej i fizycznej struktury obiektu, a jedynie warstwę dokumentacyjną – argumentuje wykonawca. 

W piśmie do urzędu firma dodaje, że na skutek stanowiska organów administracji państwowej jest zmuszona podejmować dodatkowe działania „w interesie” miasta.

Ale to nie wszystko. Dlaczego nadzór powiedział „nie”? Z dokumentów wynika, że przesądził o tym brak dokumentacji potwierdzającej, że zastosowana membrana dachu jest bezpieczna pożarowo. Okazuje się bowiem, iż straż pożarna nie jest w stanie stwierdzić, czy dach hali – wykonany z podwójnej membrany PVC – nie rozprzestrzenia ognia.

Przedstawiona dokumentacja nie wskazuje czy tak zastosowane membrany, pogorszą swoje właściwości, czy je zachowają, czy mogą być dopuszczone w tak zastosowanym układzie i czy spełniają parametr “nierozprzestrzeniającym ognia”. (...) W ocenie tutejszej komendy nie jest możliwe stwierdzenie, czy przekrycie w obecnym układzie spełnia parametr „nierozprzestrzeniającym ognia” - czytamy w uzasadnieniu decyzji PINB.

Dodatkowo w decyzji wskazano, że:

„(...) projektant nie informuje czy zastosowane rozwiązanie łączące dwie membrany we wskazanym układzie były wcześniej montowane i dopuszczone do użytkowania w budynkach hal sportowych z przeznaczeniem dla kategorii zagrożenia ludzi ZL III.

Kolejny raz problemy inwestycją zrzucane są na „wysoki stopień złożoności technicznej”. Podobnie tłumaczono niedotrzymanie pierwotnego terminu realizacji tego zadania, które miało zakończyć się w listopadzie 2024 roku. Choć obiekt budowano nad boiskiem znajdującym się kilka metrów od ścian szkoły, na etapie projektowania nie wiedziano o “bliskim zbliżeniu do obiektu”: 

Okazało się, że specyfika planowanego przedsięwzięcia, jego lokalizacja w tym bliskie zbliżenie do obiektu szkoły oraz zastosowane materiały, wymagały dodatkowych uzgodnień i stanowisk opiniujących instytucji – informowały w październiku ubiegłego roku władze miasta Limanowa, wyjaśniając aneksowanie umowy i przesunięcie terminu z listopada 2024 na październik 2025 roku. 

W grudniu władze miasta zapewniały, że odbiory skończą się przed świętami. Magistrat wyznaczył “deadline”, którego nie udało się zachować. Inwestycja za ponad 2,7 mln zł ma już realnie 15 miesięcy opóźnienia względem pierwotnego terminu z umowy, zawartej w poprzedniej kadencji. Hala przy SP nr 2 w Limanowej pozostaje zamknięta dla uczniów, których z tego powodu ominęły już szkolne uroczystości na zakończenie poprzedniego i rozpoczęcie obecnego roku szkolnego. 

W najbliższym czasie skierujemy do Urzędu Miasta Limanowa kolejne pytania. Będziemy domagać się informacji, czy przy tak znaczącym opóźnieniu liczniki kar umownych wciąż biją oraz czy miastu nie grozi konieczność zwrotu dotacji z programu „Olimpia”.

Do sprawy będziemy powracać.

Komentarze (10)

wszyscywon
2026-03-13 06:03:22
0 1
Jeśli straż pożarna ma wątpliwości to ja ich nie mam. Ten obiekt nie będzie otwarty. Pomijam, że moje dzieci budują tajną bazę gdzie dachem są koce. Tam wchodzę bez mrugnięcia okiem bo jest klimat i uśmiech dziecka. Do tego obiektu będę miał wątpliwości wejść bo albo wiater zabierze, albo będzie jak w przydomowej szklarni. No i największe wątpliwości czyli opinia PSP. Dyskwalifikacja.
Odpowiedz
niski
2026-03-13 06:26:18
0 3
A się zastanawiałem skąd to oświadczenie w stylu wielu innych oświadczeń. Niczego nie potrafią dopilnować poza ustawianiem się do zdjęć
Odpowiedz
byle_nie
2026-03-13 06:34:41
0 6
Czy w tym mieście mamy jeszcze burmistrzynię, która trzyma rękę na pulsie, czy tylko bierną obserwatorkę płynącą z nurtem przez najbliższe 5 lat? Fakt, że urząd przyznaje się do problemów z zadaszeniem dopiero po dociekliwych pytaniach redakcji, a nie z własnej inicjatywy, jest kpiną z mieszkańców. To my płacimy za te opóźnienia i brak profesjonalizmu. Skoro władza przypomina sobie o nas tylko przy przecinaniu wstęg, a milczy, gdy nadzór budowlany odmawia pozwoleń, to czas zapytać: czy ta ekipa w ogóle panuje nad miastem? Jako mieszkańcy nie musimy bezczynnie patrzeć na ten marazm. Jeśli brak transparentności stanie się normą, jedynym logicznym krokiem pozostanie referendum i odsunięcie osób, które ewidentnie nie radzą sobie z zarządzaniem naszym wspólnym mieniem. Limanowa zasługuje na gospodarza, a nie na urząd uprawiający politykę uników.
Odpowiedz
Nowak11
2026-03-13 08:34:10
0 4
Jak priorytetem rządzącej jest skrupulatne pilnowanie dat i godzin imprez, oraz ilości fotek, to w końcu brakuje czasu na poważne sprawy i zajmowaniem się poważnymi sprawami mieszkańców.
"NIECH ŻYJE BAL,
Bo to życie to bał jest nad bale
Niech żyje bal
Drugi raz nie zaproszą nas wcale
Pchajmy więc taczki obłędu jak Byron
Bo raz mamy BAL "
cytaty z piosenki...
Odpowiedz
vvv
2026-03-13 08:58:01
0 4
To milczenie jest bardzo wymowne czyli coś chce miasto chyba ukryć jakąś nieopatrznã decyzję przy realizacji tej inwestycji. Czy znów dofinansowanie będzie do zwrotu ? Zobaczymy czas pokaże.
Odpowiedz
Bolec
2026-03-13 09:28:29
0 1
To taka miniaturowa limanowska wersja sarkofagu elektrowni atomowej z Czarnobyla
Swoją drogą..., Zamiast dać dziecią możliwość ruchu na świezym powietrzu i zmodernizowac bosiko to zmkną je w namiocie .... GŁUPOTA
Odpowiedz
Manitou
2026-03-13 10:03:27
0 2
Ot esencja rządów rady starszych pań! Niekompetencja i nieudolność w pełnej krasie! Mam nadzieję że Limanowianie przy następnych wyborach nie będą się kierować udarem słonecznym!
abece04
2026-03-13 11:04:47
0 3
ale mogą się kierować np. kwiatkami na rynku. Nic nie poradzisz...
Odpowiedz
admiral1985
2026-03-13 22:11:34
0 1
Po jaka cholerę ten dach? Nie dość że to brzydkie to okazuje się, ze jeszcze może się zwalić dzieciom n a łeb albo zapalić. Czemu boisko nie może być po prostu na świeżym powietrzu?
Odpowiedz
TakMyślę
2026-03-13 22:26:23
0 0
Ten artykuł można tak podsumować: poprzedni p. Burmistrz miał taki pomysł wybudowania zadaszenia nad boiskiem, załatwił zezwolenie, dotacje, wyłonił wykonawcę w drodze przetargu, i zaczęli budować, po zmianie władzy obecni kontynuują prace, tak myślę – praca wykonana a teraz wszystkie protokoły powykonawcze są w gestii wykonawcy, a p. Burmistrz po otrzymaniu dokumentów ma należność wypłacić za wykonaną usługi. Komentujący zarzucają Paniom , że nic nie robią oprócz zdjęć – fotek przecież same sobie nie zrobią zdjęcia – to na tym portalu jest bardzo dużo ich zdjęć ale nam to nie przeszkadza bo miło popatrzeć na ładne panie. Takie komentarze które ubliżają Paniom że nic nie robią są nie na miejscu i bardzo krzywdzące. Szanujmy siebie nawzajem .
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Miesiąc milczenia. Urząd potwierdza problemy dopiero po pytaniach redakcji"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in