Pałacyk legł w gruzach
Limanowa. Dziś (26 stycznia) ciężki sprzęt zrównał z ziemią jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w centrum Limanowej. Dobiega końca rozbiórka historycznego „Pałacyku pod Pszczółką”. Umożliwiła ją odmowna decyzja konserwatora w sprawie wpisania wiekowej kamienicy do rejestru zabytków.
Niemy świadek historii Limanowej przestał dzisiaj istnieć - dzisiaj w godzinach porannych firma prowadząca rozbiórkę przystąpiła do prac z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu. W przeciągu kilkudziesięciu minut rozebrano konstrukcję dachu i zburzono ściany, w tym najbardziej charakterystyczną ścianę frontową Pałacyku pod Pszczółką.
Prace są realizowane na podstawie wydanego przez Starostwo Powiatowe w Limanowej pozwolenia na rozbiórkę budynku. Roboty planowano już wcześniej, ale wstrzymało je w kwietniu ubiegłego roku wszczęte z urzędu przez wojewódzkiego konserwatora zabytków postępowanie o wpis budynku do rejestru zabytków. O konieczności zachowania Pałacyku pod Pszczółką świadczyła m.in. opinia Instytutu Pamięci Narodowej. Pomimo tego, w dniu 12 stycznia Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Krakowie wydał decyzję odmowną, a już cztery dni później właściciele budynku przystąpili do wyburzania.
Pierwsze lata istnienia obiektu to najbardziej chwalebna karta w jego dziejach. Pałacyk pod Pszczółką został wzniesiony około 115 lat temu jako siedziba Towarzystwa Ochrony Własności Ziemskiej i Kasy Zaliczkowej w Limanowej. Celem tej instytucji było udzielanie pomocy finansowej i prawnej mieszkańcom regionu. Towarzystwo, mające charakter spółdzielni kredytowej, miało służyć niezamożnym mieszkańcom rolniczego powiatu, działając na zasadach wzajemnych zobowiązań. Pierwszym dyrektorem Towarzystwa Zaliczkowego był Józef Mars - właściciel dóbr starowiejskich, działacz społeczny i gospodarczy zasłużony dla Ziemi Limanowskiej.
Budynek - jeden z ostatnich elementów starego układu urbanistycznego Limanowej sprzed I wojny światowej, starszy od limanowskiej Bazyliki - reprezentował styl polski, nawiązujący do architektury dworskiej. Według historyków został zbudowany wręcz prowokacyjnie - na przeciwko kosmopolitycznej siedziby cesarsko-królewskiego starostwa (dzisiejszy budynek Urzędu Gminy Limanowa). U szczytu frontowej ściany znajdowało się przedstawienie pszczoły, symbolizujące pracowitość i zaradność miejscowej społeczności. To z powodu tego elementu budynek przyjął swoją zwyczajową nazwę.
Późniejsze lata to najbardziej dramatyczny okres w historii Pałacyku pod Pszczółką. W okresie okupacji niemieckiej w budynku mieściła się siedziba żandarmerii niemieckiej i granatowej policji. W tym to miejscu po aresztowaniu wielu mieszkańców regionu rozpoczynało swoją tragiczną drogę do obozów koncentracyjnych czy niemieckich więzień.
Po 1945 roku obiekt pełnił funkcję siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa, w którym miały miejsce brutalne przesłuchania, podczas których katowano żołnierzy Armii Krajowej, partyzantów z Batalionów Chłopskich, jak również ludność cywilną.
17 kwietnia 1945 roku W wyniku szturmu na Pałacyk pod Pszczółką, gdzie funkcjonował areszt, uwolniono 17 osób przetrzymywanych przez Urząd Bezpieczeństwa. Głównym inicjatorem akcji rozbicia aresztu był kpr. Jan Wąchała ps. „Łazik” – były żołnierz 1 PSP AK. W strzelaninie, która wywiązała się podczas uwalniania aresztowanych akowców, zginęli Antoni Mruk „Guzik” i Franciszek Miśkowiec „Wacek”. Jak pisał dr hab. Tomasz Jan Biedroń, prof. Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, „zwłoki ich ubowcy zakopali na podwórzu więziennym”. Z kolei Wojciech Dębski „Bicz” aresztowany i oskarżony o współudział w opisanym powyżej odbiciu więźniów, został w celi limanowskiej „bezpieki” zamordowany (oficjalnie w nocy z 18/19 kwietnia 1945 roku powiesił się na pasku). Obecnie szczątki limanowskich „wyklętych” są pochowane we wspólnej mogile na kwaterze wojskowej cmentarza parafialnego w Limanowej. Szczegóły akcji opisywaliśmy TUTAJ.
Zbrodnie komunistyczne, do których tam dochodziło, były przedmiotem śledztw prowadzonych przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy IPN w Krakowie. Dzięki tym postępowaniom współcześnie udokumentowane są m.in. relacje z torturowania więźniów politycznych. Sześć wstrząsających relacji ofiar oraz członków ich rodzin przedstawialiśmy TUTAJ.
Współcześnie budynek pełnił funkcję handlowo-usługową. Działały w nim sklepy, biura i punkt obsługu Banku Spółdzielczego w Limanowej, do którego należała kamienica. Historyczny obiekt zmienił właściciela w 2019 roku. Decyzję o jego sprzedaży podjęły właśnie władze Banku Spółdzielczego w Limanowej - instytucji finansowej kontynuującej tradycje dawnego Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej, którego to działacze wznieśli ten budynek jako swoją reprezentacyjną siedzibę. Pałacyk pod Pszczółką został sprzedany spółce dwóch lokalnych przedsiębiorców, działających jako BiS Holding.
O upamiętnienie przypadków łamania praw człowieka, dokonywanego poprzez stosowanie tortur i represji wobec członków antykomunistycznego podziemia, oddolnie i nieformalnie dbała w ostatnich kilku latach lokalna społeczność. Co roku w ostatni dzień lutego - czyli tuż przed Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych - przed Pałacykiem pod Pszczółką składane były biało-czerwone znicze i wiązanki kwiatów.
Może Cię zaciekawić
Znane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Susza w mieście. ZGK apeluje o oszczędzanie wody
Dziś (3 czerwca) mimo prognoz zapowiadających opady deszczu w najbliższych dniach, Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej zaapelował do mi...
Czytaj więcejNauczycielowi puściły nerwy - kuratorium skontrolowało szkołę
Sprawę kontrowersyjnego incydentu w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej opisaliśmy jako pierwsi w połowie maja. Młodz...
Czytaj więcejObowiązek używania kasków przez młodych rowerzystów i kierujących e-hulajnogami
W środę weszła w życie część nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z nowymi przepisami rowerzyści i kierujący hulajnogą elektryczną l...
Czytaj więcejWzmożone działania policji na drogach
W związku z wyjazdami na długi weekend i spowodowanym tym natężeniem ruchu, szczególnie na głównych ciągach komunikacyjnych oraz trasach prowa...
Czytaj więcej
Komentarze (54)
Wszyscy obecni krzykacze niech spojrzą sobie w lustro co zrobili żeby docenić ten budynek gdy był na to czas. Ale oczywiście, czyimś kapitałem zarządza się najłatwiej.
Właścicielom gratuluję zamknięcie gęb zawistnym i przede wszystkim utarcie utarcie nosa machinie urzędniczej.
No to teraz BiS wybuduje coś (oby) sensownego, ludzie znajdą pracę (może). Każda inwestycja cieszy.
Wymordowanych i akcję Łazika można upamiętnić tablicą, co pewnie BiS zrobi. I będzie dobrze.
Jak ma wyglądać miasto, jeśli jego mieszkańcy nie mają szacunku do własnej historii?
Pański komentarz świadczy o braku szerszej perspektywy i niezrozumieniu znaczenia dziedzictwa kulturowego.
Na końcu sam stał się ofiarą.
Czego? Chciwości? Niekompetencji władz?
Tak. Ale jest w tym także dużo naszej winy — mieszkańców Limanowej i Limanowszczyzny.
Spójrzcie, jak determinacja limanowian doprowadziła do zaniechania zmiany sztandaru. To dowód, że społeczny opór ma sens.
Jeśli władze nie potrafią chronić naszych zabytków i lokalnej tożsamości, musimy zrobić to my.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby powołanie społecznego komitetu ochrony zabytków.
Inaczej chciwość i małostkowość sprawią, że z biegiem czasu — kamienica po kamienicy — wyburzą cały rynek.
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły"-
Gdzie byli wszyscy ci którzy teraz tak płaczą?
Trzeba było się zebrać do kupy, odkupić od właściciela i zrobić tam muzeum ,izbę pamięci lub coś w tym guście!
Poza tym jak stare, to trzeba wyburzyć. Kto z nas chodzi w starych portkach? Na całym cywilizowanym świecie takie rudery zrównuje się z ziemią, ponieważ wiadomo, że tak się robi. Oczywiście są świry, które stare obiekty remontują i jeszcze mówią, że stały się dzięki temu wizytówką miasta. Ale to trzeba mieć coś z głową, żeby tak uważać i pewnie tak się robi tylko w zacofanych krajach.
Wracając jednak do pałacyku, no to bardzo dobrze, że wreszcie ktoś z tym dziadostwem zrobił porządek. Liczę, że powstanie tam piękny nowoczesny budynek ocieplony styropianem, energooszczędny, ładnie pomalowany.
"Komu służysz wiernie to ci za to pi...ie"
W sprawie sztandaru potrafiła zebrać się grupa "obrońców", a w sprawie Pałacyku nie. Widocznie nie ma on dla mieszkańców aż takiego znaczenia. Szkoda tylko, że nie dowiemy się czy pod jego murami znajdują się faktycznie szczątki pomordowanych :(