17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Pełnomocnik diecezji komentuje sprawę pozwu ofiar księdza pedofila (WIDEO)

Opublikowano  Zaktualizowano 
26 15810

Adwokat Krzysztof Nocek, pełnomocnik diecezji tarnowskiej, odniósł się do medialnych doniesień i kwestii odpowiedzialności w sprawie odszkodowań dla ofiar byłego księdza Mariana W. Podkreśla, że zgodnie z prawem roszczenia powinny być kierowane do sprawcy, a nie instytucji.

Adwokat Krzysztof Nocek, pełnomocnik diecezji tarnowskiej, zabrał głos w sprawie odszkodowań dla ofiar byłego księdza Mariana W. W swoim oświadczeniu, przedstawionym w filmie opublikowanym przez Kurię Diecezjalną w Tarnowie, odniósł się do medialnych doniesień oraz zasad prawnych regulujących odpowiedzialność odszkodowawczą.

Pod koniec listopada Onet ujawnił fragmenty odpowiedzi kurii na pozew cywilny grupy pokrzywdzonych, którzy domagają się 12 mln zł zadośćuczynienia. Według portalu, pełnomocnik diecezji zaznaczył, że choć działania Mariana W. były bezprawne, to reakcje pokrzywdzonych miały rzekomo wpływ na ich powtarzalność. Prawnik stwierdził, że "brak stanowczego sprzeciwu" oraz "brak prób poszukiwania pomocy" przez ofiary mógł być interpretowany przez oskarżonego jako akceptacja jego zachowań. Według Onetu, tarnowska kuria wnosi o oddalenie pozwu w całości oraz obciążenie pokrzywdzonych kosztami sądowymi. 

Z kolei zdaniem adwokata, zgodnie z obowiązującym prawem, odszkodowanie i zadośćuczynienie powinny być wypłacane przez sprawcę przestępstwa, a nie przez instytucję, dla której pracował. Krzysztof Nocek stwierdził, że procesy przeciwko instytucjom, takim jak diecezje, są wynikiem antyklerykalnej narracji medialnej, która ignoruje statystyki i przepisy prawa. Podkreślił, że zgodnie z raportem Ministerstwa Sprawiedliwości osoby duchowne stanowią zaledwie niewielki odsetek skazanych za przestępstwa seksualne.

Zobacz również:
W kontekście tworzonego przez antyklerikalne media stereotypu “ksiądz - pedofil” trzeba wskazać, że zgodnie z raportem Ministerstwa Sprawiedliwości tylko 3 na 877 skazanych za pedofilię to osoby duchowe. To nawet nie jest pół procent wszystkich sprawców. Dużo większe wskaźniki dotyczą takich grup zawodowych jak lekarze czy nauczyciele. Pojawia się więc pytanie, czemu nie toczą się spory na linii ofiara - szpital czy ofiara - szkoła? Nie ma takich sporów, bo instytucja nie odpowiada co do zasady za swoich pracowników, tylko sprawca. Tego typu procesy są wszczynane nie z uwagi na zasady prawa, ale z uwagi na antyklerykalną narrację medialną, oderwaną od rzeczywistych statystyk dotyczących przestępstw tego typu i przepisów prawa. Były ksiądz, który jest sprawcą, ma swój majątek, z którego powinny być zaspokojone roszczenia ofiar. Rozsądnie od instytucji co do zasady wypacza też idea odszkodowania i zadość w relacji ofiara - sprawca. W skrócie ksiądz otrzymywał wynagrodzenie za lata posługi. Niech z niego płaci. Dlaczego mamy obciążać roszczeniem wspólnotę całej diecezji, a nie księdza? - mówi adwokat Krzysztof Nocek.

Pełnomocnik wskazał również, że w przypadku księdza Mariana W. to diecezja tarnowska jako pierwsza złożyła zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, co doprowadziło do usunięcia sprawcy ze stanu duchownego oraz do jego skazania. Diecezja stworzyła także procedury umożliwiające szybkie zgłaszanie takich przypadków i zapewniła dostępność kontaktów do księży odpowiedzialnych za reagowanie na zgłoszenia.

Krzysztof Nocek wyraził zaskoczenie upublicznianiem szczegółów sprawy, która na wniosek pokrzywdzonych ma charakter tajny. Podkreślił, że pomoc ofiarom wymaga spokojnego i profesjonalnego podejścia, które nie powinno być realizowane poprzez medialne dyskusje, lecz w ramach rzetelnego procesu sądowego.


Przypomnijmy, że we wrześniu tego roku Marian W. został skazany za 12 przestępstw seksualnych wobec 11 małoletnich, popełnionych w latach 2003–2012. Ofiary były ministrantami lub lektorami w parafiach, w których duchowny pełnił posługę. Zdaniem śledczych, jego działania w trzech przypadkach doprowadziły do przewlekłego zespołu stresu pourazowego u pokrzywdzonych. Prokuratura zarzuciła duchownemu wykorzystanie relacji zależności oraz manipulację ofiarami. Po wyroku Mariana W. skierowano na leczenie terapeutyczne, a po odbyciu kary ma trafić na przymusową terapię psychiatryczną lub farmakologiczną.

Jedna z największych afer pedofilskich w polskim Kościele ma również lokalny wątek – w latach 2013–2015 duchowny zamieszkiwał na Limanowszczyźnie, w parafii Krasne-Lasocice, na czas procesu kanonicznego. Jak już informowaliśmy, Marian W. poprosił tarnowską kurię o możliwość zamieszkania w Krasnem-Lasocicach, prawdopodobnie powołując się na znajomość z ówczesnym proboszczem tej parafii, nieżyjącym już ks. Markiem Sobotą. W okresie od grudnia 2013 roku do lipca 2015 roku były duchowny przebywał w tej miejscowości. Decyzję o tymczasowym przeniesieniu podjął pochodzący z Limanowej biskup tarnowski Andrzej Jeż, odsuwając Mariana W. od pracy duszpasterskiej i zakazując mu kontaktów z dziećmi oraz młodzieżą.

Komentarze (26)

kudlon
2024-12-14 08:25:05
0 3
...ale cyrk...
Odpowiedz
limanueva
2024-12-14 09:05:50
1 3
O pieniądze chodzi. Prawdziwego katolickiego boga
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 09:55:42
1 1
Dlaczego redaktory z Limanowa in ukrywacie moje komentarze? Czy tylko pozytywnie można pisać o pedo filach?
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 09:58:17
0 4
Jak bardzo trzeba być wyrachowanym aby nie poczuwać się do winy,nawet gdy się przez lata przenosiło sprawcę na coraz to nowe łowiska?
scigany01
2024-12-14 12:35:07
0 1
*Wyrachowanym- poprzednicy b.Jeża którzy przenosili na inne parafie,byli funkcjonariuszami kościoła katolickiego.
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 10:00:40
0 3
Tylko 3 na 877 skazanych? To proste,bo księża zawsze mieli nietykalność,niezależnie kto był u władzy
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 10:02:52
0 3
Wystarczy spojrzeć na sprawę ks Dymera. Przez 25 lat procesu kanonicznego nie doszło do skazania sprawcy,do jego śmierci.
ciekawy
2024-12-14 18:11:59
1 1
skoro poniósł śmierć to poniósł i karę.
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 10:05:22
0 1
A jeżeli już zboczeniec szedł do więzienia to wcześniej był pozbawiony prawa do wykonywania zawodu i już nie był wielebnym,tylko bezrobotnym.
konto usunięte
2024-12-14 18:59:39
0 0
Najwielebnieszy z kapłanów poucza, że wyświęcony uczeń ich seminariów jest nim do śmierci
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 10:13:06
0 2
Adwokat mocno mija się z prawdą,bo wedle ustaleń Państwowej komisji ds przeciwdziałania pe do filii największą grupą zawodową dopuszczającą się tych przestępstw są właśnie księża- nie jest ciężko sprawdzić w internecie, każdy może wpisać taką frazę i wyczyta- kieruję te słowa do tych zaczadzonych kadzidłem.
ciekawy
2024-12-14 18:13:23
1 1
a jeszcze sa celebryci, politycy i prawnicy.
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 10:19:06
0 1
"Brak stanowczego sprzeciwu" wypowiadającego te słowa można posądzać o brak sumienia. Czy jeżeli złodziej przyjdzie w nocy kiedy właściciel śpi i dokona kradzieży to według b. Jeża nie doszło do kradzieży bo właściciel skradzionych rzeczy spał nie wyrażał sprzeciwu?
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 10:20:30
0 0
Czy można domagać się odrobiny empatii z instytucji która na każdym kroku się nią manifestuje i poucza ?
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 12:32:30
0 0
To "były ksiądz " jak to ten prawnik wyraźnie zaznaczył. W statystach skazanych za przestępstwa se.ksu.alne ten zwyrol nie będzie już występował jako ksiądz tylko bezrobotny. Zaniży statystyki...
Odpowiedz
konto usunięte
2024-12-14 12:49:19
1 2
Uściślijmy:
to BEZCZELNY ,
BEZDUSZNY CZŁOWIEK
w postaci Andrzeja Jeża
wypowiada ustami
SUTO OPŁACONEGO przez siebie " papugi "
swoją prawdę JAK TRAKTUJE DRUGIEGO CZŁOWIEKA - BLIŹNIEGO ...
ten OPOWIADAJĄCY O MIŁOŚCI BLIŹNIEGO...
miłosierdziu ,
ZADOŚĆUCZYNIENIU -
stojac/ siedząc na najwyższym cieplnym stołku
Odpowiedz
kyniu
2024-12-14 12:50:32
0 3
"Prawnik stwierdził, że "brak stanowczego sprzeciwu" oraz "brak prób poszukiwania pomocy" przez ofiary mógł być interpretowany przez oskarżonego jako akceptacja jego zachowań."
Nie do wiary, że prawnik mówi takie słowa. Ciekawe ile kasy za to dostaje. Ci co wzbraniają się przed zadośćuczynieniem, to muszą mieć serca z kamienia i brak sumienia. Jak można tak bronić takiego zwyrola. Ten ksiądz to dziecko inie wiedział, że ten czyn jest zabroniony? Jak to się ma do słów Jezusa: " Wszystko co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych,mnieście uczynili"? A kto odpowiada za tuszowanie i przenoszenie tego księdza na inne parafie? No kto?!
konto usunięte
2024-12-14 13:02:29
1 1
I co Andrzeju Jeżu, dla plugawych
30 SREBRNIKÓW
sprzeniewierzasz zasady ewangelii o miłości bliźniego, przypowieści i
Największe z przykazań:
NIE czyn drugiemu co tobie nie miłe !!!
Choć może tobie też TO miłe,...??
Stąd takie parcie w ZAPARTE
Odpowiedz
konto usunięte
2024-12-14 12:56:30
0 2
Andrzeju Jeżu , dobrze wiesz,
powołujesz się na ziemskie przepisy,
topiąc do cna tonącego Tytanika - swój kościół kk
,
ale jest jeszcze boskie Prawo !
i tam krzywda niewinnych , gwałconych latami bezkarnie dzieci
WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA !
Swą postawą przypominasz EGIPSKICH KAPŁANÓW...
oni też byli przekonani bo swej nieomylności...
Odpowiedz
kyniu
2024-12-14 12:58:17
0 1
Mam nadzieję że już niebawem, parafie i diecezje katolickie w Polsce, podzielą los diecezji i parafii w USA, które to musiały sprzedawać majątki, aby wypłacić odszkodowania pokrzywdzonym przez pedofilów. I które to znikały z powierzchni ziemi.
ciekawy
2024-12-14 18:15:38
0 1
tam beda meczety i wtedy pedofilia będzie już legalna jak w UE
Odpowiedz
kyniu
2024-12-14 13:01:35
0 1
"Z kolei zdaniem adwokata, zgodnie z obowiązującym prawem, odszkodowanie i zadośćuczynienie powinny być wypłacane przez sprawcę przestępstwa, a nie przez instytucję, dla której pracował."
Pod warunkiem, że "pracodawca" nie ukrywa zwyrola, tylko po pierwszym takim przypadku, zawiadamia odpowiednie służby. W innym przypadku to pracodawca ponosi odpowiedzialność. Nie powinien razem z oskarżonym iść do pierdla.
kyniu
2024-12-14 13:03:33
0 0
Miało być - i powinien razem z oskarżonym iść do pierdla.
Odpowiedz
zajec
2024-12-14 14:20:50
0 0
Za komuny każdy wstępujący do seminarium miał zakładaną teczkę i dostawał swojego esbeka, który go powolutku deprawował zapewniając bezkarność, a jednocześnie uzupełniał teczkę, by w razie potrzeby zrobić z niej użytek. Wydawało się, zniknie sb, duchowni wrócą na ścieżki wiary, a tu nic
ciekawy
2024-12-14 18:17:03
0 0
bo SB nie zniknęło tylko przejęła całkowita władzę po tzw. Okrągłym Stole a teraz ma sie bardzo dobrze.
Odpowiedz
scigany01
2024-12-14 21:09:42
0 0
Brak sprzeciwu oczywiście że był,ale tylko ze strony przełożonych tego kapłana zboczeńca. Wiedząc o tych potwornych rzeczach które wyczyniał nie zgłaszali na policję tylko tak jakby w nagrodę przenosili na inne łowiska.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Pełnomocnik diecezji komentuje sprawę pozwu ofiar księdza pedofila (WIDEO)"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in