'To bezpośrednie zagrożenie dla pacjentów'
- To bezpośrednie zagrożenie dla pacjentów i samych ratowników. W ten sposób nie należy szukać oszczędności - przekonuje Krzysztof Olejnik, rzecznik sądeckiego pogotowia, komentując plany dyrekcji limanowskiego szpitala, która chce zredukować obsady karetek typu „P” do dwóch ratowników.
- W redukcji ilości członków zespołów ratowniczych nie można dopatrzeć się dążenia do polepszenia jakości usług. Jest to tylko i wyłącznie szukanie oszczędności, aby pozyskane w ten sposób środki finansowe zasiliły inne formy działalności jednostek, które to czynią - tak plany dyrekcji limanowskiego szpitala odnośnie redukcji obsad podstawowych karetek komentuje rzecznik prasowy Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.
- Trzeba powiedzieć jasno: dwuosobowy zespół w świetle przepisów jest co prawda dopuszczalny, natomiast trzeba zauważyć, że wiąże się to z realnym zagrożeniem dla pacjentów. Redukcja członków zespołu ratowniczego do dwóch osób powoduje w pierwszej kolejności pogorszenie jakości podejmowanych działań. W dwuosobowym zespole jest przede wszystkim mniejsza skuteczność zabiegów medycznych i tym samym wzrost negatywnych skutków dla pacjenta ze zwiększonym ryzykiem zgonu włącznie. Wedle prowadzonych badań w przypadku reanimacji jakość jej prowadzenia w dwuosobowym zespole jest niższa prawie o 60% niż w trzyosobowym. Obniżenie jakości i tym samym skuteczności działań medycznych dotyczy również wielu innych przypadków. Najbardziej negatywny wpływ na życie i zdrowie pacjenta pojawia się w przypadkach kiedy czas odgrywa najważniejszą rolę. Dotyczy to np. zabezpieczenia pacjenta urazowego, gdzie w przypadku obrażeń wielonarządowych liczy się każda minuta. Ponadto, uderza to w samych ratowników, którzy muszą stawać przed poważnymi dylematami - mówi Krzysztof Olejnik.
Jak wytłumaczył nam rzecznik, owe dylematy dotyczą przede wszystkim kwestii przepisów BHP. W sytuacji zagrożenia życia, kiedy każda minuta jest 'na wagę złota', a pacjent którego trzeba przetransportować na noszach do karetki znajduje się na czwartym piętrze i waży na przykład 100 kg, dwóch ratowników staje przed dylematem, czy złamać przepisy określające maksymalne obciążenie na jedną osobę i jednocześnie ryzykować własnym zdrowiem, czy ratować mimo wszystko i samodzielnie przenosić pacjenta, aby nie stracić cennego czasu w oczekiwaniu na kolejny zespół. Jeśli coś pójdzie nie tak, choćby w przypadku, gdy jeden z ratowników upadnie i pacjent odniesie obrażenia, to poza uszczerbkiem na własnym zdrowiu medyk odpowie za spowodowanie szkody pacjentowi poprzez niezachowanie norm.
Zobacz również:Kolejna sprawa to bezpieczeństwo ratowników. Zdarza się, że karetką transportowani są pacjenci agresywni lub osoby w psychozie. Nietrudno sobie wyobrazić, że jedna osoba może mieć problem z opanowaniem takiej sytuacji, gdy drugi ratownik w tym czasie prowadzi karetkę.
Argument, że w innych powiatach ratownicy pracują w dwuosobowych zespołach i nie narzekają, Krzysztof Olejnik uznaje za informacje, które nie opierają się na faktach. - Fakty są zupełnie inne. Sygnały o poważnych problemach jakie występują w przypadku funkcjonowania dwuosobowych zespołów ratowniczych są powszechnie znane w środowisku ratowników medycznych. Ratownicy pracujący w takich zespołach zwracają uwagę ,że niestety są wręcz zastraszani, a argumenty jakie przedstawiają nie są brane pod uwagę. Co gorsza w wielu wypadkach decyzje o redukcji członków zespołów dokonywane są bez konsultacji z nimi. Najczęściej pracodawcy ograniczają się do zakupu automatycznych urządzeń do masażu pośredniego klatki piersiowej, przy okazji naciskając na oszczędzanie tych urządzeń. Eksploatacja tego typu urządzeń nie jest tania, a część elementów powinna być stosowana jednorazowo. Ten problem nie dotyczy tylko Limanowej, ale całej Polski i środowisko ratownicze już wielokrotnie zajmowało stanowisko w tej sprawie, a ogólnopolskie organizacje zlecały badania i analizy, z których jasno wynika, że jest to niekorzystne dla pacjenta. Osoby, które głośno podnoszą ten problem są zastraszane, jak również w skrajnych przypadkach są zwalniane z pracy, jak choćby kilka lat temu w Dąbrowie Tarnowskiej. Obserwować można również działania wręcz o charakterze dezinformacyjnym, gdzie w sponsorowanych artykułach zachwala się funkcjonowanie dwuosobowych zespołów i korzyści płynące z tego rozwiązania. A to nie jest zgodne z prawdą - zauważa.
W Sądeckim Pogotowiu Ratunkowym funkcjonują karetki typu „P” z trzyosobową załogą. Przed paroma laty podjęto próbę redukcji, ale merytoryczne argumenty przemówiły za tym, iż zrezygnowano z takich rozwiązań. - Najważniejszym w pracy Pogotowia Ratunkowego jest dbałość o dobro pacjenta i jak najskuteczniejsze prowadzenie działań ratowniczych ,ale również bezpieczeństwo ratowników - mówi rzecznik.
Przypomnijmy, że z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do starosty Jana Puchały, bowiem to Starostwa Powiatowego w Limanowej jak i podległęgo powiatowi Szpitala Powiatowego w Limanowej, jeszcze rok temu można było przeczytać informację, że 'nie trudno sobie wyobrazić sytuację w której 2 osoby do udzielania pomocy to za mało. Trzy osobowa obsada karetek daje naszym pacjentom komfort, że udzielona pomoc będzie profesjonalna, szybka i komfortowa”. Na odpowiedź czekamy od przeszło tygodnia – dowiedzieliśmy się, że komentarz starosty poznamy po tym, jak stanowisko w tej sprawie zajmie... dyrektor szpitala Marcin Radzięta. Niestety do teraz władze i dyrekcja milczy.
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Jan Gaik uhonorowany. Od lat pielęgnuje historię i tradycję
Zarząd Powiatu Limanowskiego uhonorował Jana Gaika za wieloletnią działalność na rzecz zachowania historii, kultury i tradycji regionu. Wyróżn...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
16 października 2026 r. śp. Andrzej Krzak, 58 lat (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św. Ant...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach… (AKTUALIZACJA)
15 października 2026 r. śp. Zofia Mamak, 90 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki Boskiej Bolesn...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
14 października 2026 r. śp. Franciszek Kołodziej, 80 lat (Mszana Górna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium ś...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (17)
to apetyt rośnie wilczy
na poezję, co być może drzemie w nas
Grafik na styczeń został ułożony przez koordynatora tak,żeby ratownikom złamać ducha walki.
Dlatego ratownicy pracują w innych miejscach, żeby wyżyć.Płacą podatki, nie korzystają z opieki społecznej, nie żebrzą, nie śpią po nocach tylko biegają ze sprzętem po górach.To nie powód żeby ich nie szanować( a jeden ratownik, który minął się z powołaniem nie może być wzorcem całej grupy zawodowej).
Z ludźmi się rozmawia.
Nie śpij czytanie komentarzy bez twych WYPOCIN jest nudne. hi,hi
Historia lubi się powtarzać - kilkadziesiąt lat temu karetek nie było a ludzie żyli szczęśliwi - zlikwidować karetki. hi,hi
Za nicnierobienie?
Wszystko w sprawie nowego modelu funkcjonowania ratownictwa zostało napisane i powiedziane, sztucznie ciągniecie temat.
Jeśli nie chcesz zwiększyć swoich szans na przeżycie w krytycznej sytuacji, to przynajmniej nie odbieraj tej możliwości innym!!
Hm. Tak, tak zwłaszcza pokora .
'W końcu zdrowie i życie pacjentów są dla nas najważniejsze. Po pierwsze pacjent – to motto dobrze określa nasze cele i zamierzenia! '
Niech Miłosierdzie Boże ma nas w swojej opiece, bo co niektórym pieniądze przysłoniły oczy .
http://www.kurierdabrowski.pl/ratownicy-pielegniarki-i-poufna-analiza-nt-zoz-filmy