Szum skrzydeł Ikara
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Co prawda to z podstawówki, ale mit o Dedalu i Ikarze kojarzy każdy. Młody Ikar, któremu ojciec zrobił skrzydła, przestrzegając go przy tym, żeby lecąc, nie upajał się własną osobą, poczuciem pokonania siły grawitacji ziemi. Łatwo mówić. Wyobraźmy sobie tą scenę: szum skrzydeł, przerażone ale też pełne podziwu spojrzenia ludzi z ziemi, wrażenie dokonania niemożliwego. Bycia Panem Świata.
Nic dziwnego, że zaszumiało w głowie, że słowa ojcowskich napomnień poszły w niepamięć. Skończyło się, tak jak się skończyło. Ikar zorientował się że przesadził. Było już jednak za późno.
Nie tylko Ikar miał fazę, że odleciał. Częsta to przypadłość ludzka, zwłaszcza tych, którym wyjątkowa przychylność losu daje coś za darmo. Ikar dostał skrzydła od ojca, od Dedala. Staruszek musiał się nagłowić, napróbować, przeżyć wiele porażek i z nich wyciągnąć wnioski, żeby cały koncept doprowadzić do stanu, w którym mglista idea zmieniła się w rzeczywisty sukces. Stąd pewnie jego ostrożność i rozwaga.
Zobacz również:„Trafiło się jak ślepej kurze ziarnko” – mawiał dziadek, który dla podsumowania tego rodzaju Ikarów wspominał swoją ulubioną książkę Dołęgi – Mostowicza o niejakim Dyźmie. Temu też się wszystko udawało – jechał na swojej bezczelności, pewności siebie i zaślepieniu innych, którym się wydawało, że skoro Nikodem dostał władzę, to pewnie mądry taki. A to przecież prostak był, któremu tylko się roiło, że świat rozumie, bo całkowicie przypadkowo ktoś ważny poklepał go po ramieniu. Potem to już poszło – im bardziej Dyzma obrażał i rugał ludzi tym więcej osób schodziło mu z drogi. Można na tym jechać przez lata. A jeśli jeszcze dołożymy bezwstyd ze swoich kłamstw i umiejętność wciskania ludziom kitu to .. kariera w polityce stoi otworem.
Jak wozisz Ważnego Prezesa to, przy odrobinie szczęścia, masz szansę, że dostaniesz jakiś stołek. Może i dyrektorem cię zrobią, tym bardziej, że firma prywatna nie jest, nikt specjalnie się z wynikiem finansowym nie liczy, a dyrektorów bez mała tyle samo co pracowników. Taka firma, taka pozycja daje możliwości. Płacą to bierzesz. Na etat, na 2 etaty, na działalność, na dodatki i na delegacje. Dobrze jak też masz immunitet. Wtedy nie mogą cię zwolnić, więc nawet jak tam coś się w zarządach pozmienia to kryty jesteś.
Czujesz, że wzbiłeś się w powietrze. Szybujesz. Unosi cię wiatr. Patrzysz na tych z dołu i dochodzisz do wniosku, że jesteś pod każdym względem lepszy. Patrzą za tobą, słuchają cię, zabiegają by być przy tobie, a nie przeciw tobie. A ty czujesz moc.
Różne szczeble naszej polityki mają mnóstwo takich szybujących lotników. Najczęściej to historia banalna: przypadkowy wzlot w górę, spryt i chamstwo, które pozwala się przez chwilę na tej górze utrzymać. Łatwo ich poznać – wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy, że mogą wszystkich dookoła obrażać i deprecjonować.
„Wiesz dlaczego dzwon głośny? Bo zewnątrz jest próżny”. Osoby, które mówią najgłośniej i najwięcej, często mają najmniej do powiedzenia.
Taka to refleksja melancholijna mnie spotkała. Jesienna. Bardzo niekonkretna, mało historyczna. Przyszło mnie do głowy cały szereg postaci, które pasują do powyższego opisu. Sam kiedyś, przy okazji tej pisaniny, którą, ku swojemu zdumieniu nadal kontynuuję, poczułem ten wiatr. Żem bliższy Bogu, że jestem jak pierwszy człowiek. Jak Adam.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Zobacz stację i przejście pod torami. Windy nie działają, jest ponad 80 schodów (ZDJĘCIA)
W tym tygodniu w Limanowej zlikwidowano dotychczasowe przejście dla pieszych przez tory kolejowe przy ul. Kolejowej. W jego miejsce uruchomiono przej...
Czytaj więcejKurs z przykrą niespodzianką. Turystka zdziwiona rachunkiem
Turystka przebywająca na wakacjach w Limanowej wraz z narzeczonym opisała sytuację, która spotkała ich po zejściu z Miejskiej Góry. Jak twierdz...
Czytaj więcej"Jenoty, wilki.." - zobacz nagranie z fotopułapki
Nadleśnictwo Limanowa poinformowało w mediach społecznościowych o jenocie, którego zarejestrowała fotopułapka. Leśnicy zaznaczają, że n...
Czytaj więcejWoda na zapas
W Podłopieniu trwa budowa zapasowego zbiornika wody surowej o pojemności 700 m³ wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Nowy obiekt powstaje obok is...
Czytaj więcejSport
Justyna Kowalczyk-Tekieli oburzona publikacją nagrania śmiertelnego wypadku w Tatrach
W środę Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało o śmierci młodej turystki, która spadła z rejonu Zawratu w kierunku Zmar...
Czytaj więcejSukcesy zawodników z Mszany Górnej i Zalesia
Uczestnicy rywalizowali techniką łyżwową ze startu wspólnego. W biegach wystartowali reprezentanci klubów z całej Polski. Zwycięstwo Łukas...
Czytaj więcejWojciech Urbański pojedzie na Euro 2027? Historyczna szansa dla ziemi limanowskiej
Biało-Czerwoni zapewnili sobie bezpośredni awans, mimo dotkliwej porażki 2:6 z Włochami w ostatnim spotkaniu eliminacji. Polacy zakończyli ryw...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska; 9 października; 19:00; Błękitni Modlnica - Dalin Myślenice; 10 paź...
Czytaj więcejPozostałe
Nauki Katarzyny
Każdego z nas czasem dopadnie. Wiecie, jak to jest. Zdarza się, że wyjdziesz z siebie, rzucisz do kogoś grubszym słowem, może komuś (nie pochwa...
Czytaj więcejŻyjmy hucznie i wesoło
Żyjmy hucznie i wesoło, a po nas choćby potop Pasuje do działań obecnych władz Limanowej? Jak ulał. A przecież to powiedzenie, które przypis...
Czytaj więcejJola Burzycielka
Że nic nie potrafi budować – widać na każdym kroku. Chwali się tym, że skończyła to, na co pieniądze były zabezpieczone (i że się przy...
Czytaj więcejHunowie
Podobno statystyczny mężczyzna co najmniej raz w tygodniu myśli o Imperium Rzymskim. Nie inaczej było ze mną w czasie wakacyjnych wojaży po roma...
Czytaj więcej






Komentarze (7)
Niestety balon im bardziej nadęty tym wyżej lata.
"Słoneczko, śliczne oko, dnia oko pięknego
Nie jesteś Ty zwyczajów języka polskiego"
Oceniając jakikolwiek felieton/artykuł/tekst trzeba najpierw potrafić rozróżnić pojęcie "górnolotne" od "wysokich lotów".
PS To nie miało być złośliwe (napiszę z grzeczności;)
Przed wyruszeniem w drogę Ankajos posadził winnicę. Wróżbita przepowiedział mu, że nigdy nie skosztuje wina z tego krzewu. Po powrocie z wyprawy po złote runo Ankajos ział dumą i zebrał pierwsze owoce. Napełnił puchar winem i ze śmiechem pokazał go wieszczkowi, by udowodnić mu błąd. Wróżbita rzekł wówczas: „Wiele się może zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu!”. W tej samej chwili przybiegł posłaniec z wiadomością, że do winnicy wdarł się dzik i niszczy uprawy. Ankajos odłożył puchar, wybiegł z pałacu, by ratować zbiory. Zginął w walce z dzikiem.
Powyższy tekst miał na celu jedynie zwrócić uwagę na narastający problem dzików buszujących w pobliżu siedlisk ludzkich.