17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

“W błocie po kolana, między koparkami”. Radni obawiają się powtórki

Opublikowano  Zaktualizowano 
7 10363

Limanowa. Zniszczone drogi, wszechobecny brud i brak nadzoru nad podwykonawcami – to główne obawy limanowskich radnych przed nadchodzącą budową obwodnicy. Choć GDDKiA obiecuje wysokie standardy, to nauczeni doświadczeniem z inwestycji kolejowej radni domagają się konkretnych gwarancji.

Doświadczenia z trwających w regionie inwestycji kolejowych na ostatniej sesji Rady Miasta Limanowa były tematem dyskusji o możliwych utrudnieniach w trakcie budowy planowanej dopiero i wciąż dość odległej obwodnicy Limanowej. Radni, powołując się na skargi mieszkańców, już teraz domagają się od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad rygorystycznego pilnowania firm, które wejdą na plac budowy. Przekazali to uczestniczącemu w obradach dyrektorowi małopolskiej GDDKiA Maciejowi Ostrowskiemu. 

W tej kwestii wypowiedział się m.in. radny Robert Gorczowski, wskazując na przykłady z placów budowy projektu Podłęże - Piekiełko.

Mam prośbę, żeby zadbać o bezpieczeństwo traktów pieszych dla mieszkańców w rejonach, w których będą te działania się odbywały przy tej inwestycji. Żeby to były ścieżki wyznaczone i zabezpieczone. Żeby nie było tak, jak przy kolejowej inwestycji, gdzie ludzie chodzą między wozidłami i koparkami, w błocie po kolana. O to bardzo bym prosił, żeby to było uwzględnione i żeby to było dozorowane oraz pilnowane - zwrócił się do przedstawiciela GDDKiA radny Gorczowski.

Radni zwrócili również uwagę na problem niszczenia dróg gminnych i miejskich przez ciężki transport. 

Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA zapewnił, że instytucja posiada mechanizmy kontrolne, ale zaznaczył, że istotna będzie rola samorządu.

Ja wiem, że państwo jesteście doświadczeni budową kolei. I to z różnymi konsekwencjami, bo my też jako GDDKiA doświadczamy tej budowę i uciążliwości. Reagujemy w wielu przypadkach, bo i panie burmistrz, i parlamentarzyści do nas piszą o zanieczyszczeniach, różnych konsekwencjach budowy kolei - przyznał Maciej Ostrowski. 
Umiemy to zabezpieczać i umiemy tak budować, żeby funkcjonować. Natomiast bardzo ważnym partnerem wtedy zawsze do takich ustaleń jest samorząd. Istotną rzeczą będzie uzgodnienie z zarządcami dróg zakresu korzystania z nich. Wtedy trzeba będzie spokojnie usiąść i porozmawiać na ten temat z wykonawcą - przekonywał dyrektor.

Według zapowiedzi GDDKiA, każda droga (gminna czy powiatowa), która zostanie udostępniona wykonawcy, musi przejść inwentaryzację.

Trzeba dobrze to sfotografować i zrobić inwentaryzację, bo potem jest odtworzenie i firma ma za to zapłacić: ma doprowadzić do stanu pierwotnego, niepogorszonego lub lepszego – przypomniał.

W odpowiedzi na obawy o „samowolę” podwykonawców, dyrektor wskazał na odpowiedzialność kierowników budowy i nadzoru ze strony państwowego inwestora. Przyznał jednak, że utrzymanie czystości na drogach bywa problematyczne i wymaga ciągłych interwencji.

Komentarze (7)

pkygen
2026-04-25 14:44:17
2 1
Spokojnie. Przy takiej liczbie zapytań ofertowych firma, która wygra przetarg, doskonale wie, że będzie rozliczana z wywozu ziemi, porządku i organizacji prac. Trzeba mieć wyjątkowo złe intencje albo żyć z ciągłego narzekania, żeby jeszcze przed startem inwestycji pisać takie brednie i straszyć ludzi. Zamiast siać ferment, lepiej poczekać na fakty.
Odpowiedz
wlk219
2026-04-25 15:20:55
1 4
Wygląda na to że rajcy miejscy robią wszystko aby ta obwodnica nigdy nie powstała.
No ale po wpadce z wizerunkiem nowego sztandaru można się po nich spodziewać więcej wpadek.
Odpowiedz
psikuta
2026-04-25 17:09:21
0 0
wszystko pięknie ładnie, obiecanki cacanki tylko to trzeba wpisać do umowy, obwarować karami i następnie egzekwować, a nie pitolić na posiedzeniach przed kamerami. A zanim do tego dojdzie to gdzie jest prawomocna decyzja środowiskowa ?
Odpowiedz
Mlim
2026-04-25 20:07:29
0 1
Radni nieporadni - odwołać ten cyrk ! To będzie najlepsze rozwiązanie.
Odpowiedz
sq
2026-04-25 21:28:58
0 2
Wszyscy dobrze wiedzą. Od zwykłych zjadaczy chleba po zarządców. Że jak się pracuje przy budowie, jak działają służby mundurowe to się brudzi i żadne debaty tego nie zmienią. Można tylko niwelować skutki. Ale zrobić trzeba. Budujemy to dla siebie. Dlatego każdy na czas remontu musi zadbać o swoje bezpieczeństwo. Teoria to jedno a w praktyce bywają rzeczy nieprzewidziane. Dlatego mniej dyskusji więcej roboty.
Odpowiedz
psikuta
2026-04-26 07:39:19
0 0
W XXI wieku taką obwodnicę można zrobić jednym sensownym przewiertem (przykład PKP w naszej okolicy), tylko do tego potrzeba projektu, a nie trzech koncepcji robionych na sztukę, oraz ludzi z wiedzą zamiast filozofii pt. „jedziemy po działkach, bo kiedyś ktoś je zarezerwował”. Papier przyjmie wszystko, teren już niekoniecznie bywa tak podatny.
Odpowiedz
toskim
2026-04-26 10:44:06
0 0
Gwarancje nic nie dadzą. Nie będą w stanie zapanować nad brudem wynoszonym na kołach samochodów z budowy i nad zniszczonymi drogami dojazdowymi to wiąże się z każdą taka dużą inwestycją i jest nie uniknione, a generalna dyrekcja dróg nie jest tego zagwarantować nikomu.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"“W błocie po kolana, między koparkami”. Radni obawiają się powtórki "
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in