byq
Komentarze do artykułów: 9
Lepiej trzeba było wydać te pieniądze na dziurawe drogi albo na rozbudowę sieci wodociągowej w Limanowej a nie brać gwiazdy, które biorą po 50tys za 2h grania. Tak samo Parki Kieszonkowe na co to komu ?! Jednego Parku nie potraficie utrzymać.
Zgadzam się w 100%. Jeśli obwodnica ma przebiegać praktycznie w granicach miasta, kilka metrów od obecnej zabudowy i głównej drogi, to trudno nazwać ją prawdziwą obwodnicą. To bardziej obejście samego rynku niż realne wyprowadzenie ruchu poza miasto. Za kilka czy kilkanaście lat miasto naturalnie się rozbuduje i znów wszystko będzie „w środku”, a problem korków oraz hałasu wróci.Prawdziwa obwodnica powinna być poprowadzona skrajem miasta albo poza jego granicami, z myślą o przyszłości, a nie tylko o rozwiązaniu problemu na chwilę. Trzeba patrzeć perspektywicznie – infrastruktura budowana jest na dziesięciolecia.Do tego dochodzi jeszcze jeden ważny argument: takie rozwiązanie może podzielić miasto. Z jednej strony już jest linia kolejowa, z drugiej miałaby powstać obwodnica, co stworzy kolejną barierę komunikacyjną i przestrzenną.
Po co obwodnica miasta w mieście ?
Czyli, przesunięcie budowy obwodnicy o kolejne miesiące albo lata. Nie wykluczone też jest że nigdy nie powstanie....
Dokładnie tak jak napisał " psikuta" że decyzja środowiskowa podpisana przez Panią Burmistrz została zaskarżona do Sądu. Wiec jest dużo nie wiadomych czy w ogóle ta obwodnica powstanie iż jest dużo nie prawidłowości. Czyżby kolejne fiasko obecnej władzy ?!
@AdamKnight dobrą decyzją to będzie to jak zrezygnuje z pełnienia funkcji jako burmistrz wraz z drugą Panią.
To kolejne przesunięcie terminu raczej nikogo nie powinno dziwić. Decyzja środowiskowa dalej nie jest prawomocna, więc wykonawcy tak naprawdę nie mają pełnej jasności, jak ta obwodnica finalnie ma wyglądać. W takiej sytuacji trudno przygotować konkretną ofertę, więc lecą pytania i prośby o więcej czasu. Dopóki to się nie wyjaśni, takie opóźnienia będą się pewnie powtarzać. Sprawa prosta, budowa obwodnicy albo się opóźni albo nigdy nie powstanie
To po prostu nie jest prawda, że „dawniej Limanowa była innym miastem”, a teraz nagle W1A stał się najlepszym rozwiązaniem. Miasto nie przeszło żadnych zmian, które mogłyby w jakikolwiek sposób odwrócić wcześniejszą ocenę tego wariantu. To nadal ta sama Limanowa, z tym samym układem komunikacyjnym, tymi samymi problemami i tymi samymi konsekwencjami przebiegu obwodnicy. Równie nieprawdziwe jest twierdzenie, że W1A to „najlepsza opcja”. Ten wariant od początku miał poważne wady i nic ich nie usunęło. Nadal istnieją problemy z jego przebiegiem, oddziaływaniem na mieszkańców, układami dojazdowymi oraz realnym wpływem na odciążenie ruchu. Sam fakt, że minęło trochę czasu, nie sprawia, że te mankamenty zniknęły. Zmiana opinii nie jest dowodem na zmianę rzeczywistości. Jeżeli wcześniej W1A budził uzasadniony sprzeciw, to nie ma żadnej merytorycznej podstawy, by dziś nagle kreować go na „najlepsze możliwe rozwiązanie”.
Z pełnym szacunkiem dla zaangażowania pana Adama Króla oraz społecznego komitetu, nie mogę zgodzić się z pomysłem opracowywania kolejnej koncepcji obwodnicy. Obecny wariant W1A został wybrany przez GDDKiA po szerokich analizach – to rozwiązanie nieidealne, ale realne i gotowe do realizacji.Propozycja opracowania nowego przebiegu w tym momencie to ryzyko poważnych opóźnień, ponownych procedur, a nawet utraty finansowania z programu „100 obwodnic”. Limanowa nie może sobie pozwolić na kolejne lata debat – mieszkańcy potrzebują rozwiązań, nie wizji.Za kilka dekad nie będzie się wspominać, kto był za jaką trasą – liczyć się będzie tylko to, czy obwodnica powstała. Dlatego zamiast cofać się do punktu wyjścia, zadbajmy o jak najlepszą realizację obecnego projektu. To nasza odpowiedzialność wobec miasta i jego przyszłości.