A po nam to wojsko?
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Leopard mnie rozczarował. Pamiętam kiedy go przywieźli. Akurat byłem na poczcie, opłacić rachunki; spojrzałem przez okno i zobaczyłem skierowaną właśnie w stronę poczty lufę. Zażartowałem coś z panią z okienka, niby się uśmiechaliśmy, ale przynajmniej ja czułem się nieswojo. Następnego dnia, kiedy podszedłem już bliżej emocje były mniejsze. Może dlatego, że czołgista siedzący na samej górze był człowiekiem wyjątkowo skromnej postury. Wystarczyło spojrzeć do środka, żeby zrozumieć dlaczego. Nawet nie chcę sobie wyobrazić jak czują się żołnierze w środku strzelając i będąc ostrzeliwanym w tej puszce.
Wtedy jeszcze ta wizja bazy wojskowej w Limanowej wydawała mi się fake newsem. Spodziewałem się, że będzie jak niegdyś z obwodnicą miasta; wiecie, już była zapowiadana, już były pieniądze, a potem tak się podziało, że obwodnicę zbudowano … ale w Bieczu, a Limanowa została tradycyjnie na półce z napisem „plany były, ale się zmyły”
Okazało się jednak, że ją zbudowali. Tam, gdzie jeszcze dwa lata temu wypuszczałem psa, żeby sobie pogonił po chaszczach stoją dzisiaj potężne budynki, które dodatkowo całkiem zgrabnie zostały wkomponowane w okolicę. Robi wrażenie. Tak samo jak fakt, że całą budowę ogarnęło dwóch ludzi mających jeszcze, przy okazji, w życiu inne zajęcia. Umowy na ponad 100 milionów złotych w tym powiecie jeszcze nie widziano. Pewnie dziś niejeden z samorządowców z zazdrością wylicza korzyści, które Limanowa ma i może na lata mieć z tej inwestycji. Z samego podatku od tych budynków i hektarów będą miliony w ciągu kolejnych lat. Limanowej, która się po prostu strasznie starzeje dobrze też zrobi przyjazd kilkuset młodych ludzi, nawet jeśli by to miało być na weekendy. Pewnie ożywi to życie towarzyskie, w końcu za mundurem panny sznurem (a w WOT służą też dziewczyny). Facet w mundurze, jeszcze taki co to pompki robi i biega co rano wygląda po prostu dobrze. Basen też raczej będzie miał większe obłożenie, w końcu to tylko skok na drugą stronę ulicy.
Podobno Miasto ma dostać w tym roku jeszcze 4,5 mln zł. Tak mówiła na którejś sesji sama nasza burmistrz. Byłoby dobrze, gdyby pieniądze te nie zostały przejedzone, a przeznaczone na konkretny cel. Burmistrz Bieda w kampanii wyborczej zapowiadał, że ta kasa pójdzie na przebudowę szkoły nr 3. I niezależnie od tego, że teraz rządzą inni to powinno się zadziać. Przecież to wstyd, żeby dzieci w tej szkole uczyły się na dwie zmiany i jadły obiad już koło 10 rano, bo stołówka jest za mała. Byłoby to dobre powiązanie – dzięki wojsku rozbudowana zostałaby szkoła. Całkiem niezła puenta.
Czy będzie więcej strachu? Cóż, w 1945 w Limanowej nie było za dużo niemieckiego wojska. Nie przeszkodziło to Rosjanom ograbić miasta i mieszkańców. Machina wojna, kiedy nadejdzie toczy się jak walec. Nie ma znaczenia, czy wojsko jest czy go nie ma. Pamiętają o tym do dzisiaj mieszkańcy choćby Wielunia, którzy w nocy 1 września 39 roku nie mieli powodów by przypuszczać, że to akurat ich miasteczko zostanie zaatakowane niemieckimi bombami. Tam bazy wojskowej nie było.
W Limanowej zrobi się zielono. Od mundurów i plandek wojskowych ciężarówek. Oby dzięki temu było też łatwiej i o obwodnicę i przebudowę skrzyżowania Kościuszki – Zygmunta Augusta bo jak ruszy baza i kolejny kompleks handlowy, który już się buduje to zrobi się jeszcze gorzej, a już jest źle.
p.s.
Po Tymbarku widać, że nic lepiej nie motywuje władzy do pracy niż wizja referendum. Coś doświadczenie mi mówi, że takich inicjatyw będzie w tej kadencji na limanowszczyźnie więcej.
Czy zgadzasz się z tezami autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Jak zabezpieczyć poddasze przed nadmiernym nagrzewaniem?
Roleta plisowana - czym się charakteryzuje? Rolety plisowane wyróżniają się charakterystycznym materiałem, ułożonym w estetyczną harmon...
Czytaj więcejJak zabezpieczyć poddasze przed nadmiernym nagrzewaniem?
Roleta plisowana - czym się charakteryzuje? Rolety plisowane wyróżniają się charakterystycznym materiałem, ułożonym w estetyczną harmon...
Czytaj więcejPogodowy rollercoaster pod Ostrą. Transmisja na żywo
Sobota na trasie w Starej Wsi upłynęła pod znakiem loterii oponiarskiej. Po nocnych opadach, mimo porannego słońca, zawodnicy ruszyli do pierwsze...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcejSport
Talar z golem w sparingu drugoligowca
Spotkanie rozegrano w Sosnowcu. Drugoligowiec z Nowego Targu objął prowadzenie w 20 minucie po trafieniu Nowaka. Po zmianie stron na listę strze...
Czytaj więcejUrodzony w Limanowej zawodnik wraca do Polski. Podpisał kontrakt z pierwszoligowcem
Od wielu lat Franczak reprezentował barwy szkockiego Saint Johnstone FC. W minionym sezonie w rozgrywkach drugiego poziomu ligowego w Szkocji roze...
Czytaj więcejFaworyci z wysokimi zwycięstwami w Pucharze Polski
LKS JODŁOWNIK (klasa okręgowa) - LKS GORCE KAMIENICA (klasa A) 7:0 HARNAŚ TYMBARK (klasa okręgowa) – KROKUS PRZYSZOWA (klasa A) 7:0 Korde...
Czytaj więcejLimanovia wygrała drugi sparing. Dublet Wrony i udany debiut 16-latka
Spotkanie rozegrano na naturalnej murawie w Zabierzowie. Mecz miał nietypowy format – trwał dwa razy po 60 minut, co pozwoliło sztabowi szkole...
Czytaj więcejPozostałe
Wszystko musi się zmienić, że zostało tak, jak jest
Na przełomie XX i XXI wieku Rosją rządził coraz słabszy Borys Jelcyn. Lata picia, choroby i wiek sprawiły, że zniedołężniał i zaczął przy...
Czytaj więcejTwoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcejStańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcej
Komentarze (9)
Pamiętamy czasy, gdy "nicnierobienie" było niemalże naszą lokalną specjalnością. Ale czyżbyśmy zapomnieli, że świat pędzi do przodu? Mam wrażenie, że nawet te fotki, które kiedyś wywoływały u nas dreszczyk emocji, teraz już nie robią wrażenia. Czyżbyśmy stali się obojętni?
Nawet kask, symbol naszej gotowości do zmian, wydaje się zbędny w tej atmosferze bezruchu. Czyżby nadciągała zmiana, ale taka, której się nie spodziewamy? Czy to cisza przed burzą? A może... cisza na zawsze?