Blamaż czy sukces? Komendant triumfuje, a sprawca nie żyje
Stara Wieś. Minęło nieco ponad 15 godzin od odnalezienia ciała Tadeusza Dudy, które znajdowało się przy leśnej drodze, doskonale widocznej z drogi powiatowej. Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie zwołał w nocy konferencję prasową, by ogłosić sukces. Tylko czy sukcesem można nazwać akcję, której finałem jest śmierć poszukiwanego – w miejscu, które przez dni patrolowano setkami policjantów? Felieton Kuby Toporkiewicza.
Konferencja z "uśmiechem"
Inspektor Artur Bednarek, Komendant Wojewódzki Policji, wystąpił w nocy przed kamerami z wyraźnie dobrym humorem. Z entuzjazmem opowiadał o 840 funkcjonariuszach i nowoczesnym sprzęcie, zapewniając, że mieszkańcy mogą już czuć się bezpiecznie.
Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że ten uśmiech był nie na miejscu. Zwłaszcza że ciało poszukiwanego odnaleziono nie gdzieś w gęstwinie Cichonia, ale niemal na poboczu drogi głównej, niedaleko od miejsca piątkowej tragedii, 1250 metrów od porzuconego samochodu, 1500 metrów od domu podejrzanego. Przez kilka dni drogą tą poruszały się setki aut, autobusy, mieszkańcy i – rzecz jasna – służby.
"Strzały były", "strzałów nie było" – czyli sobotni chaos
Najbliżej zatrzymania poszukiwanego policja była w sobotę o godz. 22:00 – padł strzał w stronę policjantów, uruchomiono drony, ściągnięto jednostki specjalne… Bez rezultatu. W sieci pojawiły się fałszywe informacje o Dudzie uciekającym na motocyklu lub quadzie, które przez kilka godzin nie zostały sprostowane. Ludzie się bali. Policja milczała.
Około drugiej w nocy dostaliśmy komentarz: nikt z funkcjonariuszy nie ucierpiał. Dopiero rano policja potwierdziła, że nocą „padł strzał”. W programie na żywo powiedziano, że przed momentem ponownie widziano poszukiwanego, co okazało się… policyjnym fejkiem.
Zacieśniający się pierścień… czy parodia poszukiwań?
Nie trzeba być ekspertem od taktyki, by zauważyć, że coś tu się nie klei. Gdy ciało znajduje się tuż przy głównej drodze, w miejscu widocznym jak na dłoni, mówienie o „zacieśnianiu pierścienia” zakrawa na żart. Zwłaszcza, gdy tego samego dnia policyjny Black Hawk przeczesywał (3 godziny wcześniej)... lasy po drugiej stronie góry Cichoń i teren innych miejscowości. Obszar poszukiwań rozciągano wczoraj na Słopnice, Zalesie, Młyńczyska.
Działania wyglądały jak rozrzucone punkty na mapie, a nie skoordynowana akcja. Jeśli to był „pierścień”, to musiał być wyjątkowo dziurawy.
Panie komendancie – skoro "pierścień się zacieśniał", to dlaczego, żaden policjant Tadeusza Dudy nie widział? Dlaczego nie namierzył go policyjny dron? I dlaczego nikt nie słyszał śmiertelnego strzału z broni palnej?
Black Hawk bez termowizji? Tylko za dnia, tylko z okien
Symbolem tej akcji stał się śmigłowiec Black Hawk – najdroższy w utrzymaniu sprzęt, który patrolował teren raz lub dwa dziennie przez godzinę. Z otwartych drzwi obserwowano lasy. Tyle tylko, że... bez noktowizji i termowizji.
Komendant dzisiejszej nocy w odpowiedzi na nasze pytanie przyznał, że maszyna nie miała takich systemów. Pytanie: po co w ogóle ten śmigłowiec wysyłano? Dla efektownych zdjęć? Policja informowała, że w akcji uczestniczą dwa śmigłowce Bell (jeden taki ma KWP Kraków)– nowoczesne maszyny wyposażone w optoelektronikę i reflektory. Prawdopodobnie także w "szalenie skuteczny system maskujący", lepszy niż w wojskowych dronach, bo nad Starą Wsią jakoś nikt go nie widział.
Hełm z PRL i wypadający magazynek – czyli co zobaczyła Polska
Innym z symboli tej akcji stał się policjant w starym hełmie, który mógłby pamiętać jeszcze stan wojenny. Po medialnej burzy podobnych „eksponatów” już nie widziano. Okazało się, że nowoczesnego sprzętu w jednostkach brakuje – i ci, którzy go nie mieli, albo mieli go za mało, najpierw musieli jechać i pożyczać wyposażenie z innych jednostek.

Kropką nad i była scena z konferencji prasowej, gdy jeden z funkcjonariuszy - pewnie zmęczony kilkudniową obławą - zamiast iść odpocząć, musiał tworzyć żywą ściankę i z karabinu wypadł mu… magazynek. Trudno o lepszą metaforę.
Policjanci na pierwszej linii – chwała im. Ale co z dowództwem?
Nie można mieć pretensji do zwykłych funkcjonariuszy – robili, co mogli. Wykonywali to, czego się od nich oczekuje - wypełniali rozkazy. Problemem jest sposób dowodzenia, medialne pozory sukcesu i narracja, która urąga zdrowemu rozsądkowi.
Bo sukcesem nie jest, gdy człowiek odbiera sobie życie. W dodatku kilkanaście metrów od otwartej dla ruchu drogi. Niepostrzeżenie, bez świadków, bez reakcji, bez odpowiedzi na wiele pytań, bo te Tadeusz Duda zabrał ze sobą do grobu. To nie happy end. To fiasko, które przykrywa się konferencją sukcesu.
Sposób prowadzenia obławy spowodował, że niewyobrażalna tragedia w oczach dużej części społeczności stała się memem. Cała formacja została wystawiona na śmieszność, a jej ostatnim akcentem była wczorajsza konferencja.
Epilog? Awans
A na koniec – jakby tego było mało – z kuluarów płyną informacje, że komendant Bednarek szykowany jest na stanowisko w Komendzie Głównej Policji. Jeśli to prawda, już teraz gratulujemy.
W całej tej sprawie moją intencją jest, by poddać pod dyskusję to, czy państwo i jego instytucje radzą sobie z sytuacjami kryzysowymi. W świetle tego, co przez 5 dni przeżywał region Limanowej - a obserwowała cała Polska - takie pytania muszą być zadane.
Na medale dla Was przyjdzie czas.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora?
Może Cię zaciekawić
Znane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Robert HOOD
Według angielskich legend ludowych w XIII wieku w angielskim lesie Sherwood schronienie znalazł Robin Hood, świetny łucznik wyjęty spod prawa wal...
Czytaj więcejPożyczą, ale czy.... oddadzą?
Bona Sforza, żona Zygmunta Starego i matka poczciwiny Zygmunta Augusta, o którym już kiedyś wspominałem była, jak wiadomo, Włoszką. Po śmierc...
Czytaj więcejHotelowe sprawdzam
Dzień nie może istnieć bez nocy, dobro niczym jest, jeśli nie odróżnia się od zła. Święci są przeciwieństwem grzeszników. Jest kościół...
Czytaj więcej„Bezprawne” działania Pani Burmistrz
Uwaga: trafia się wyjątkowa okazja. Na skutek „bezprawnych” działań Jolanty Juszkiewicz, burmistrz miasta Limanowa w dniu 16 lipca, o godz 10 ...
Czytaj więcej
Komentarze (78)
A zacieśniającą pętle to miało kierownictwo tej akcji bo efektów zero, koszty rosły więc co by nie było poszukiwany im przysługę zrobił
Było parę podobnych i równie głośnych spraw które występowały za czasów bieżącej lub poprzedniej władzy i temat niekompetencji pojawiał się w każdej z nich.
To jest właśnie efekt wielu lat zaniedbań, kolesiostwa oraz braków w kadrach.
Należy pamiętac, że za otoczką memów i żartów kryje się tragiczna śmierc dwójki młodych osób i cierpienie wszystkich im bliskich.
Do listy argumentów dodałbym osobiście jeszcze punkt odnośnie ubioru: przekaz policyjny głosił jakoby podejrzany zmienił ubrania w porzuconym samochodzie, podczas gdy na zdjęciach z wczoraj widac że ma na sobie dokładnie te same ubrania, od butów po sweter które miał na filmiku z zabójstwa.
Za tą całą akcję powinny polecieć stanowiska i to nie wiem czy nie powinny się zacząć od samej góry od Warszawskich ważniaków po Krakowskich, a "sierżantowi bagiecie" który wystąpił w misce na głowie powinny dać odznaczenie że zgodził się w tym czymś wystąpić publicznie, a tak serio to mi go bardzo szkoda bo pośmiewisko ma cała Polska z niego i jest z nim pełno memów w necie.
840 funkcjonariuszy przez kilka dni ryzykowało zdrowie, przeczesując teren, by chronić ludzi. Tadeusz Duda nie zginął z ręki Policji – zginął, bo był niebezpiecznym, uzbrojonym desperatem. Niedociągnięcia sprzętowe to wina systemu, nie tych, którzy wykonywali rozkazy. Krytykujmy – ale uczciwie. Szydera to nie dziennikarstwo.
1. BH bez termowizji? Serio myślisz, że każde wojskowe śmigło to Predator z Hollywood? Lotnictwo wojskowe nie lata z pełnym pakietem sensorów na każdej maszynie – szczególnie w cywilnej operacji poszukiwawczej. A już tekst, że „co oni chcieli z pokładu zobaczyć” pokazuje, że nie masz bladego pojęcia, jak wygląda koordynacja działań z powietrza.
2. Bajraktar – przecież on nie został użyty operacyjnie. To był symboliczny gest wsparcia, zresztą zrealizowany społecznie. Ale jak widać, lepiej rzucić hasło, niż sprawdzić fakty....znawca od siedmiu bolesci
Co niby ten BH koordynował skoro nic nie było skoordynowane. Latał, pieniądze przepalał i w czym pomógł? Wnet pod Kraków poszezalibyscie strefę poszukiwań a prawdopodobnie sprawca nigdy nie oddalił sie na więcej niz 2-3 kilometry. Nagle w nocy sie pojawił, po kilku minutach już wam znikł. Przecież nie miał teleportu.
Druga rzecz jak podchodzili policjanci w stronę "ciała" jeśli był tak niebezpieczny, ani jeden z nich nie szedł w jego.strone że skierowaną bronią, skąd mieli pewność że ich nie żyje i ich nie postrzeli...
Wczorajsza konferencja wypadla bardzo nieladnie. Usmiechy na twarzach, nawet autem kazali cofac, zeby zrobic ladna "scianke". Policjanci zmeczeni, ledwo sie na nogach trzymali. No i te usmiechy, to w ogole nie na miejscu.
Dobrze, ze to wszystko juz sie skonczylo, niestety bardzo tragicznie.Oby tylko rodzina zmarlych, sasiedzi najblizsi potrafili jakos pokonac ta traume. Smutne to bardzo co sie stalo. Zal wszystkich.
Jak wygląda typowe samobójstwo z broni długiej według danych kryminalistycznych:
1. Pozycja ciała
Najczęściej: siedząca, półleżąca lub na plecach.
Ofiary rzadko upadają na brzuch – raczej na bok lub plecy, w zależności od kąta strzału i napięcia mięśni.
Ciało często jest niesymetryczne – np. jedna noga zgięta, jedna ręka pod ciałem, druga wyciągnięta.
Stężenie pośmiertne i upadek powodują skręcenie kończyn – to rzadko wygląda "równo".
Ułożenie jak na zdjęciu – równe, wyprostowane, twarzą w dół – jest niecharakterystyczne dla samobójstwa z broni długiej. Wyjątki się zdarzają, ale są rzadkie.
Średnio 500 osób/dzień × 500 PLN = 250 000 PLN/dzień
Przez 5 dni → 1 250 000 PLN
b) Kontrterroryści (50 osób):
50 × 800 PLN = 40 000 PLN/dzień → 5 dni → 200 000 PLN
c) Śmigłowiec Black Hawk:
4 godziny lotu dziennie × 17 000 PLN = 68 000 PLN/dzień
5 dni → 340 000 PLN
d) Drony (np. Bayraktar‑style):
8 godzin dziennie × 10 000 PLN = 80 000 PLN/dzień
5 dni → 400 000 PLN
e) Psy tropiące:
10 psów × 1 000 PLN = 10 000 PLN/dzień
5 dni → 50 000 PLN
5. Podsumowanie całości operacji
Policja: 1 250 000 PLN
Kontrterroryści: 200 000 PLN
Śmigłowiec: 340 000 PLN
Drony: 400 000 PLN
Psy tropiące: 50 000 PLN
Razem ≈ 2 240 000 PLN
6. ℹ️ Dodatkowe koszty (nieujęte powyżej)
Zatrudnienie Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Wojska – ok. kilkaset tys. PLN.
Zatrudnienie Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Wojska – ok. kilkaset tys. PLN.
Logistyka, transport, paliwo, komunikacja, sprzęt techniczny, informatyka: kolejne setki tysięcy.
️ Całość akcji mogła więc wynieść od 2,5 do nawet 3 milionów
Przypominam że codziennie na zbiórkach w internecie matki żebrają na operacje dla swoich dzieci w nierzadko przed sklepami
DLATEGO OSKARŻAM WAS O SMIERĆ TYCH MŁODYCH LUDZI - POSREDNIO JESTESCIE WINNI ICH SMIERCI !!! - "LIMANOWA KRAJ LUDZI INNYCH"
Co zobaczyła Europa. Co zobaczył świat. Co zobaczył Putin.
Rozumiem podążać na akcję jako uprzywilejowani ale jakim prawem gdy już jest kilkanaście godzin po wszystkim.
Wychodzi że brakuje straży obywatelskiej lub jednostek lokalnych tego typu.