21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Cyprian i piana zamiast mydła

Opublikowano  Zaktualizowano 
7 8960

Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu autorstwa PAPA:

Nie, nie będzie o Norwidzie. Wiem, że poloniści od razu o nim pomyśleli. Cyprianów w polskiej historii było jednak więcej. My zajmiemy się biznesmenem, bo przecież gdy jest biznes to społeczeństwo się bogaci. 

Cyprian był nowoczesny, Cyprian był pomysłowy. Chciał się bogacić, robić pieniądze, żeby jego małżonka, córka francuskiego hotelarza, która dała mu dziesięcioro dzieci, była z niego dumna. Dlatego założył nowoczesną gorzelnię, a potem stwierdził, że interes szedłby jeszcze lepiej, gdyby do wódeczki doszło mydło. I to jeszcze eksportowane na rynki zachodnie. 

Szło dobrze. Wrodzona Polakom elastyczność wobec norm prawnych, wobec reguł nakazała Cyprianowi spróbować jednak przechytrzyć pruskich celników i oszczędzić na cle. Nic prostszego – wystarczyło załadować mydło do szczelnych skrzyń, te powiązać, wrzucić do Wisły i spławić za barką do Gdańska. Tam wydobyć skrzynie, ze skrzyni towar, spieniężyć go i triumfalnie wrócić do domu. Pruscy poborcy celni musieliby się wówczas obejść smakiem, co poza finansową, sprawiłoby także moralną radość naszym rodakom. Może zwykły pech, może niestaranność pracowników sprawiły, że mydło w dziurawych skrzyniach rozpuściło się w wiślanych wodach, a wraz z nią fortuna Pana Cypriana Zabłockiego. 

 Od tamtego czasu mospan Zabłocki stał się pośmiewiskiem. Synonimem frajera, który miał może i dobre chęci, lecz który skrewił.  W tym tygodniu szacowny portal limanowa.in napisał, że od nowego roku w Limanowej znowu będą stołówki szkolne. Wyborcza obietnica grupy Pani Burmistrz zostanie spełniona. Nic tylko cieszyć się i gratulować. A jednak wielu limanowian czuje się trochę jak Pan Zabłocki.

Do tej pory obiad kosztował 8 zł dla uczniów mieszkających w Limanowej i posiadających kartę mieszkańca i 12 zł dla tych, którzy w mieście nie mieszkają. Ulga na kartę miała być nagrodą za to, że mieszkańcy meldowali się w mieście i tu płacili podatki. To ważne, bo jeżeli w PIT wskazuje się miasto Limanowa jako miejsce zamieszkania to część pobranego przez państwo podatku wraca właśnie do tego samorządu. Wiadomo, że w mieście wiele rzeczy jest droższych. Są wyższe podatki, wyższe opłaty za śmieci, wyższe ceny gruntów. Dlatego polskie miasta i miasteczka się wyludniają. Ludzie kupują działki za miastem, tam się budują i osiedlają. Korzystają z infrastruktury miasta, z dróg i szkół, lecz nie uczestniczą w kosztach ich utrzymania. To dlatego przy okazji każdego kwietnia w wielu polskich miastach rozpoczynają się kampanie reklamowe by w PIT wskazać dane miasto jako miejsce zamieszkania. Nawet gdy się jest zameldowanym gdzie indziej, z reguły w miejscu urodzenia, w domu rodzinnym. 

Limanowa przestała być właśnie miastem 15-tysięcznym. Liczba osób zameldowanych corocznie spada, wystarczy popatrzeć na internetowe dane Głównego Urzędu Statystycznego. Za tym idą każdego roku mniejsze pieniądze dla budżetu. A mniejsze pieniądze to mniejsze możliwości, żeby robić inwestycje. Poprawiać drogi, robić wodociągi i kanalizację, czy przebudować wreszcie limanowską trójkę, tak aby jedne dzieci nie musiały jeść obiadu o 10, a drugie uczyć się na 2 zmianę, do 17tej. 

Zabłocki się przejechał, bo nie zadbał o swój majątek. Miał dobre intencje tylko mu nie wyszło. Magistrat też ma dobre intencje. Obiady miały stanieć, tymczasem skończy się różnicą symboliczną. Ten 1 złoty dla mieszkańców miasta to chyba tylko po to, żeby z całej tej historii pani burmistrz mogła wyjść z jakimkolwiek honorem. Budżet Miasta straci na tym ponad 2 miliony rocznie. Za tyle można by z pewnością zmodernizować dwie długie ulice. Za 4 lata, które upłyną do końca kadencji to około 9 – 10 milionów złotych, które spokojnie wystarczyłyby na absolutnie wypasioną przebudowę szkoły nr „3”. 

Co Miasto zyskuje? Tyle co Zabłocki. Sławę frajera, który chciał dobrze ale mu nie wyszło. Z Zabłockiego najbardziej śmiali się pruscy celnicy. Zdaje się, że Limanowej też będzie się można. 

Czy zgadzasz się z tezami autora felietonu?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 163 NIE: 47

Komentarze (7)

Dagi
2024-12-01 12:47:22
0 5
Dobry artykuł , tylko że to burmistrz powinna ponieść konsekwencje za złe decyzję, ale cóż tak nie jest.
Odpowiedz
kubrik
2024-12-01 13:49:43
0 0
A dlaczego dzieci nie chcą chodzić do jedynki ?
Odpowiedz
Nowak11
2024-12-01 14:11:18
0 1
Jak w Limanowej pani burmistrz funduje obiady wszem i wielkim gestem, to na przyszły rok i 1 dynka będzie przepełniona.
I wtedy koszty wzrosną do 3 mln.
Odpowiedz
hajduk41
2024-12-01 14:17:29
0 3
Rozumiem, że mowa o budżecie 2025. Może jednak nie przejadać kasy podatników? Może Państwo Radni nie zagłosują za takim budżetem.
Poprzednicy oszczędzali to teraz wydawać! Co zrobią Radni Miasta??
Odpowiedz
luxemburg
2024-12-01 19:11:04
0 3
Pół roku po wyborach mieszkańcy zaczynają przekonywać się, jak złych wyborów dokonali.
Odpowiedz
byle_nie
2024-12-01 19:15:02
0 2
To było do przewidzenia, te stołówki to nie koszt 2, a ponad 3. Do tego dojdą przedszkola i żłobki.
Odpowiedz
Manitou
2024-12-02 08:47:08
0 0
No wreszcie coś o nie "bele czym"
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Cyprian i piana zamiast mydła"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in