Działka dla córki burmistrz na sesji: “życie rodzinne nie zamiera”
Limanowa. Sprawa dzierżawy miejskiej działki pod poprawę zagospodarowania prywatnej inwestycji córki burmistrz Jolanty Juszkiewicz oraz konsultacji dotyczących parku kieszonkowego przy ul. Nowej wywołała dyskusję podczas piątkowej sesji Rady Miasta Limanowa.
Podczas ostatniej sesji jednym z tematów dyskusji była kwestia bezprzetargowej i bezterminowej dzierżawy 216 m² miejskiego gruntu przy ul. Nowej za 19,25 zł miesięcznie na rzecz córki burmistrz, która na sąsiedniej działce buduje trzy budynki, a w każdym z nich - dwa lokale mieszkalne.
Odnosząc się do naszej publikacji, Jolanta Juszkiewicz potwierdziła umowę magistratu z jej córką.
Rzeczywiście, moja córka zwróciła się do urzędu miasta o wydzierżawienie niewielkiej działki, już nie pamiętam ile to jest metrów, na polepszenie działki siedliskowej. Takich umów miasto ma ponad 100. Cena określona jest z zarządzeniem chyba z 2023 roku. I oczywiście, każdy mieszkaniec miasta ma prawo, jeżeli spełnia warunki, wydzierżawić teren na polepszenie działki siedliskowej - stwierdziła burmistrz.
No oczywiście ja wiem, że problem dotyczy niektórych - po prostu kłuje ich w oczy, że oni tam sobie prowadzą budowę. Ale wydaje mi się, że to jest raczej na plus dla miasta, jeżeli powstają w mieście inwestycje, niekoniecznie miejskie, bo nie będą utrzymywane przez miasto. Natomiast ja tutaj nie widzę problemu – powiedziała Jolanta Juszkiewicz.
Szefowa samorządu zadeklarowała ewentualne rozwiązanie umowy.
Zobacz również:
Dla jakich zastosowań klinicznych USG przenośne jest najlepszym wyborem
Posłanka i wojewoda o „inspekcji” i koniach na drodze do Morskiego Oka
Jeżeli państwo radni tak sobie będą życzyć, no to rozwiążemy umowę, wypowiemy ją i po prostu sprawa się zakończy. Będzie tam pasek zieleni, nie koszony… i zresztą wiem o tym, nawet jeden z państwa radnych podchodzi tam bardzo często i robi zdjęcia. Jesteśmy pod stałą kontrolą, pod lupą – dodała.
W odpowiedzi na pytania radnego Janusza Kądziołki, Jolanta Juszkiewicz wykluczyła przy tym możliwość sprzedaży działki sąsiadującej z prywatną inwestycją.
Po prostu nie ma takiej możliwości, żeby tą działkę sprzedać, bo są to tak zwane pasy zieleni i które nie podlegają działaniom inwestycyjnym. Nie ma możliwości jej ani ani sprzedać, ani wykonać inwestycji na tej działce – stwierdziła burmistrz.
Do spraw związanych z procedurą dzierżawy i naszą publikacją odniosła się również zastępca burmistrza Katarzyna Aue-Kęsek.
Jeżeli rzeczywiście jest ogromny problem z wąskim paskiem, no to państwo macie problem. Natomiast w momencie objęcia władzy, kiedy państwo stajecie się również osobami publicznymi i funkcjonariuszami - nie mówię tego w obronie, ale mówię jako pracownik urzędu i funkcjonariusz publiczny: życie rodzinne nie zamiera. Życie rodzinne toczy się normalnie i jeżeli jest to na podstawie i w granicach przepisów prawa, to szanowni państwo: wskażcie na złamanie przepisów prawa, na złamanie etyki, a nie jątrzcie i nie podjudzajcie wszystkich naokoło w tej sprawie - powiedziała wiceburmistrz.
Może ja mam po prostu troszkę więcej odwagi w zajęciu stanowiska. To jest mój przywilej, bo nie jestem stąd. Jeżeli jest złamanie przepisów prawa - tak jak wielokrotnie na sesji panowie zwłaszcza dopytujecie: “kto odpowiedział, gdzie jest zawiadomienie”, to zawiadomcie odpowiednie organy o tym. Zawiadomcie. A tę energię myślę, że warto gdzieś wykorzystać na większe działanie w obronie miasta - mówiła Katarzyna Aue-Kęsek.
Wiceburmistrz przyznała się także do wprowadzenia radnych w błąd podczas poprzednich obrad w kwestii nazwy i położenia planowanego parku kieszonkowego, na który miasto pozyskało unijne środki. Radny Janusz Kądziołka już wcześniej wskazywał, że miasto podawało lokalizację obiektu przy ul. Mickiewicza, choć działka znajduje się właśnie przy ul. Nowej.
Tak proszę państwa, to jest moja pomyłka. Pewnie mi i tak tego nie wybaczycie, bo powinnam znać Limanową doskonale, a nie znam. Park jest Mickiewicza, ale jest przy ulicy Nowej. Jaki jest pomysł na tą działkę? Park zostanie wybudowany. Zachęcaliśmy do wzięcia udziału w ankietach, które między innymi na Limanowa.in były i niektóre osoby dowiedziały się z tego portalu i mogły wziąć udział – tłumaczyła Katarzyna Aue-Kęsek.
Zajęcie stanowiska przez władze miasta było odpowiedzią m.in. na pytania radnego Janusza Kądziołki, który dopytywał o zagospodarowanie terenu przy ul. Nowej.
W obronie podejmowanych przy ul. Nowej działań oraz prywatnej inwestycji zabrał głos radny Adam Król, odnosząc się do krytycznych komentarzy i naszego artykułu.
Uważam, że to co dzieje się na ul. Mickiewicza nie jest niczym złym, ponieważ mieszkałem tam 12 lat w bloku nr 9 przy ul. Kochanowskiego. To osiedle się pięknie rozwija. Dzisiaj jadąc na to osiedle, widzimy piękną deweloperkę, widzimy te same piękne bloki i jeśli tam powstanie park kieszonkowy czy ktoś postawi tam cokolwiek, to tylko na plus. I to nie jest tylko moje zdanie, ponieważ pozwoliłem sobie zasięgnąć języka. Na przykład blok nr 9, mieszkańcy, nazwisk nie będę podawał - nikomu to nie przeszkadza - oznajmił wiceprzewodniczący.
Ograniczanie czy takie zachowanie jak dzisiaj widzimy w mediach, gdzie się znów wypowiada pod wielkimi artykułami na temat pani burmistrz, jej córki – nie goście z Koziej Wólki, bo ja jestem podobno wójtem z Koziej Wólki, tak mnie nazwali, bardzo mi miło – tylko kto? Nie mieszkańcy miasta Limanowa. Bo to ci najwięcej jątrzą i mają pretensje do tego, że ktoś w mieście Limanowa coś chce zrobić. Pan z Tymbarku, panowie z innych miejscowości - mogę o tym powiedzieć, bo tacy są. To oni najwięcej mają do powiedzenia odnośnie miasta Limanowa. Ja się tu wychowałem, urodziłem i mam prawo powiedzieć, co o tym myślę. I na pewno nie zastraszy nikogo w działaniu portal, ani tacy ludzie. Mogą sobie pisać co chcą. Natomiast każdy trzeźwo myślący Limanowianin wie, że to jest nic złego. Niech się rozwija nasze miasto - oświadczył radny Adam Król.
O co dokładnie chodzi w sprawie? Przy ul. Nowej w Limanowej sąsiadują ze sobą prywatna inwestycja oraz dwie miejskie działki. Jedną z nich miasto wydzierżawiło pod “poprawę zagospodarowania” deweloperki, na kolejnej samorząd zaplanował budowę parku kieszonkowego. Miejska działka o powierzchni 216 m² została wydzierżawiona w trybie bezprzetargowym za 19,25 zł miesięcznie, natomiast lokalizację parku w konsultacjach wskazały 2 osoby. A za prywatną inwestycją stoi córka burmistrz Jolanty Juszkiewicz.
Pisaliśmy o tym w artykule: Działka za 19 zł, park za 2 głosy. A obok inwestycja córki burmistrz.
Może Cię zaciekawić
Dobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
Dobry sklep z grillami nie zaczyna od ceny Rzetelny sprzedawca najpierw poznaje sposób korzystania z urządzenia. Pyta, czy urządzenie stanie na ba...
Czytaj więcejSzafy modułowe czy tradycyjne - czym różnią się te rozwiązania?
Szafy modułowe można dopasować do dostępnej przestrzeni Najważniejszą cechą systemów modułowych jest możliwość zestawiania ze sobą segme...
Czytaj więcejKolizyjna środa na Limanowszczyźnie
W środę (2 września) na drogach powiatu limanowskiego miały miejsce cztery kolizje. W Mszanie Dolnej służby interweniowały trzy razy...
Czytaj więcejPieniądze na quady i samochód. Jednostki OSP z dotacjami
W ramach naboru pod nazwą Małopolskie OSP 2026 – zakup samochodu strażackiego i kursu lub pojazdu typu quad przyznano 58 dotacji. Łączna kwota ...
Czytaj więcejSport
Rzuty karne rozstrzygnęły finał Pucharu Polski a szczeblu LPPN
Spotkanie zostało rozegrane w Tymbarku. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, w które ...
Czytaj więcejKonsultacja i mecz eliminacyjny: MZPN ogłosił powoałania
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7–9 września 2026 roku w Niedomicach i będzie połączone z meczem eliminacyjnym z reprezentacją Podkarpac...
Czytaj więcejPowrót do składu Białej Gwiazdy. Odra wyrzuciła Wisłę Kraków za burtę pucharów.
Młody obrońca nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Szansę gry otrzymał jednak we wczorajszym meczu Pucharu Polski. Wisła Kraków prowadziła ...
Czytaj więcejPuszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejPozostałe
Trzy oferty na budowę magazynu obrony cywilnej
W czwartek (27 sierpnia) w Urzędzie Gminy Jodłownik otwarto koperty z ofertami na realizację magazynu obrony cywilnej w Szczyrzycu. Samorząd zamie...
Czytaj więcejO plecaku ewakuacyjnym i sygnałach alarmowych
W sobotę (29 sierpnia) na rynku w Limanowej odbył się Krajowy Trening Reagowania „Akademia OLiOC”. Wydarzenie było poświęcone ochronie ludno...
Czytaj więcejPasjonaci zjadą do miasta szwedzkimi autami
W niedzielę (6 września) na parkingu przy Limanowskim Domu Kultury zaplanowano spotkanie grupy Swedish Steel, skupiającej miłośników samochodów...
Czytaj więcejW opactwie powstaje izba pamięci Tomasza Falla
W Opactwie OO. Cystersów w Szczyrzycu powstaje Izba Pamięci Tomasza Falla – organmistrza, który osiadł w miejscowości na stałe po zrealizowani...
Czytaj więcej






Komentarze (14)
Tak jak pisałem pod pierwszym artykułem. Prawo nie zostało złamane.
Natomiast konsultacje społeczne wśród dwóch osób to złamanie etyki i wykorzystywanie stanowiska do prywatnych celów.
Dlaczego cena dzierżawy dzialki dla córki jest z 2023r, skoro nam podatki podnosi w każdym roku.
Dlaczego nie było przetargu na tą działkę.
Dlaczego informacja o parkach kieszonkowych nie była nagłośniona i bardzo krótki termin na zgłaszanie propozycji.
Malo kto o tym wiedział.
Tą panią z Myslenic pytam co ona tu robi w naszym mieście?
Sama przyznaje się, że Limanowej nie zna i nie ma pojęcia gdzie jest ulica Mickiewicza, czy ul. Nowa.
My tu pani nie chcemy!!!, proszę jak najszybciej opuścić nasz Urząd wraz ze swoją pod(władną ) Juszkiewicz I zabierzcie również tych swoich radnych klakierow.
A radny Król niech już przestanie opowiadać bajki, że komentarze piszą osoby z innych gmin, nawet gdy ktoś taki napisze , to może mieć w tym interes, bo przykładowo prowadzi działalność na terenie miasta i miastu płaci podatki chociażby od nieruchomości, samochodów i ma pełne prawo się wypowiedzieć
Bo kiedy trzeba tak długo tłumaczyć, że wszystko jest w porządku, mieszkańcom pozostaje już tylko zapytać: dla kogo właściwie to „w porządku” jest?
Miasto tonie w śmieciach, odchodach i trawach.
Nawet o rośliny w rynku nie potrafi zadbać. Wszystko zwiędłe anemiczne i tylko puste place brudnej folii rzucają się w oczy.