„Dziennik zarazy”: skok na kasę
Zapraszamy do przeczytania kolejnego odcinka felietonu "Dziennik zarazy". Autorem jest nasz Czytelnik, który przeszedł chorobę COVID-19 i w ubiegłym roku dwukrotnie znajdował się w kwarantannie, podczas której zaczął pisać felietony.
Właśnie zrobiłem skok na kasę. Nie żeby jakaś tam wielka kwota, bo nawet nie wiem ile tego wziąłem, Sądząc po wadze to głównie bilon i nie było tego więcej niż góra pół kilograma.
Zacznę od początku. Wracam sobie po nocnym dyżurze do domu i zwyczajowo przed powrotem zaglądam do sklepiku znanej sieciówki z płazem w herbie. Wiadomo, przed zaśnięciem wypada jakieś śniadanie zrobić - a może kolację bowiem jak człowiek nocami pracuje to się mu wewnętrzny kalendarz biologiczny przestawia - i rzucić na przysłowiowy ruszt. Chociaż ja tam o rusztach żadnych przysłów nie znam.
Czyli takie standardowe zakupy śniadaniowe (kolacyjne) – szybko, szybko – żeby jak najszybciej spotkać się z Morfeuszem (dziwnie zabrzmiało, wiem).
Zobacz również:
Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
Pozytywne myśli do nieba
Po wyjściu ze sklepiku, kilkadziesiąt metrów dalej, wartko przedzierając się przez nocą powstałe wydmy śnieżne obrałem kierunek ku domowi. Wokół było biało, czysto i spokojnie. Przechodniów nie ma więc pomyślałem żeby może tą chwilę magiczną tuż przed wschodem Słońca uwiecznić za pomocą fotografii. Położyłem reklamówkę z wiktuałami na okolicznej zaspie i pstryk, pstryk telefonem - śniadanie i Morfeusz mogą poczekać.
Tak więc zdjęcia porobione. Wracam do reklamówki, a tam coś z niej wystaje! Przedmiot ów nie został przeze mnie zakupiony, a znalazł się w reklamówce. Jakim cudem? Pozbierałem fakty oraz odtworzyłem moment zakupów w pamięci. Było tak: - z koszyka szybko wyłożyłem rzeczy na ladę przed panią kasjerką. Ona kasowała, a ja na bieżąco pakowałem do reklamówki. Ja zaspany bo po nocnej pracy, dziewczyna zaspana bo zaraz po otwarciu sklepu. Faktycznie po lewej stronie w zasięgu każdego klienta stał przedmiot, który jakimś sumptem wylądował docelowo wśród moich zakupów. Jak go włożyłem do reklamówki? Nie wiem. Prawdopodobnie odruchowo pakując zgarniałem wszystko z lady – jedyne wytłumaczenie.
Dobrze, że do sklepu niedaleko i od przywłaszczenia minęło kilkanaście minut bo już widziałem oczyma wyobraźni ten pasek w telewizjach, a że sprawca czyli ja wpadłby w ręce sprawiedliwości jest pewne. Sklep jest dobrze monitorowany.
Czyli tak zwane „w tył na lewo” i szybki powrót na miejsce zbrodni (dobrze, że osobiście w śniegu szlak przetarłem).
Odłożyłem skarbonkę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na miejsce ku uciesze obu pań ekspedientek (w międzyczasie widać do pracy przyszła koleżanka) ale w rozmowie one także przyznały, że nie zauważyły zniknięcia.
Senność jakoś tak mi przeszła i Morfeusz będzie musiał poczekać.
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Mały uroczy niemowlaczek
Mam trzy latka, trzy i pół; głową sięgam ponad stółmam fartuszek z muchomorkiem, do przedszkola chodzę z workiem. Umiem pantofelki zm...
Czytaj więcejKlasa próżniacza
W każdym nawet najpodlejszym sklepie z działem warzywno – owocowym leżą banany. Ponieważ nie lubię chodzić na zakupy z samego rana (za dużo ...
Czytaj więcejSzum skrzydeł Ikara
Co prawda to z podstawówki, ale mit o Dedalu i Ikarze kojarzy każdy. Młody Ikar, któremu ojciec zrobił skrzydła, przestrzegając go przy tym, ż...
Czytaj więcejNauki Katarzyny
Każdego z nas czasem dopadnie. Wiecie, jak to jest. Zdarza się, że wyjdziesz z siebie, rzucisz do kogoś grubszym słowem, może komuś (nie pochwa...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (1)