"Dziennik zarazy": z kolejki do piekarni newsy
Zapraszamy do przeczytania kolejnego odcinka felietonu "Dziennik zarazy". Autorem jest nasz Czytelnik, który przebywał na domowej kwarantannie. Obecnie jest na "wolności" i pracuje.
Dzisiaj będzie krótko bo tylko z kolejki do piekarni newsy.
Stoję sobie spokojnie, odległość jak w przepisach nakazano. Ze mną kilku nieszczęśników chleba naszego powszedniego skłonni spróbować
Taka tam gadka - szmatka: pogoda, sport (a jego brak właściwie), wymiana informacji co kto w jakiej telewizji zobaczył czyli sprawozdanie z pasków grozy oraz czy Niemcy mają w łapach Discovery.
Handel fentanylem, nielegalna amunicja. Akt oskarżenia wobec Konrada K.
W opactwie powstaje izba pamięci Tomasza Falla
Nagle dziadunio stojący przede mną, a wcześniej milczący jak kamień wyjechał z tekstem:
- A słyszeliście!? Podobno Prezesowi zaginęła maseczka, co się w niej lubił w Sejmie pokazywać. Zaangażowano najlepszych śledczych, psy gończe Czwartej Rzeczpospolitej, ogary prawa i charty sprawiedliwości czyli duet Ziobro i Kamiński. Rozpoczęły się aresztowania, łapanki, przesłuchania, oraz sprawdzanie lokalizacji telefonów komórkowych. Intensywne śledztwo trwało.
W tak zwanym międzyczasie Prezes odnalazł zaginioną maseczkę, znajdowała się ona w legowisku kota. Ot szelma! Pomyślał Prezes.
Dzień później, nie wiedząc o odnalezionej zgubie, obaj śledczy meldują się u Prezesa:
- Meldujemy, że aresztowaliśmy sto osób! Po przesłuchaniach w byłym amerykańskim więzieniu CIA na Mazurach dziewięćdziesiąt dziewięć z nich przyznało się do kradzieży maseczki. Niestety jeszcze nie wiemy co zrobili z relikwią?
- Tylko dziewięćdziesiąt dziewięć? Pracujcie dalej! Odpowiedział Prezes uśmiechając się pod nosem.
Jakoś tak nam w tej kolejce do śmiechu nie było.
Może Cię zaciekawić
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
W czwartkowym komunikacie prok. Adamiak przypomniała, że śledztwo zostało wszczęte 21 kwietnia br. w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu pope...
Czytaj więcejPraktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
Od piątku do niedzieli (4-6 września) na terenie Bazy Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” w Kasince Małej realizowany będzie program szkole...
Czytaj więcejAmbasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
Wewiór zaznaczył, że strona polska przekaże „nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Jak podkreślił, wezwani...
Czytaj więcejDobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
Dobry sklep z grillami nie zaczyna od ceny Rzetelny sprzedawca najpierw poznaje sposób korzystania z urządzenia. Pyta, czy urządzenie stanie na ba...
Czytaj więcejSport
Rzuty karne rozstrzygnęły finał Pucharu Polski a szczeblu LPPN
Spotkanie zostało rozegrane w Tymbarku. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, w które ...
Czytaj więcejKonsultacja i mecz eliminacyjny: MZPN ogłosił powoałania
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7–9 września 2026 roku w Niedomicach i będzie połączone z meczem eliminacyjnym z reprezentacją Podkarpac...
Czytaj więcejPowrót do składu Białej Gwiazdy. Odra wyrzuciła Wisłę Kraków za burtę pucharów.
Młody obrońca nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Szansę gry otrzymał jednak we wczorajszym meczu Pucharu Polski. Wisła Kraków prowadziła ...
Czytaj więcejPuszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejPozostałe
Dziewięć lat i dwa dni - internet, którego dorośli nie widzieli (Paweł Zastrzeżyński)
Nie ma sensu robić z tej zbieżności dat historii o tym, kto miał rację. Ciekawsze i dużo bardziej niepokojące jest coś innego: jak długo nowe...
Czytaj więcejSucho
Niby można się cieszyć. Wreszcie nie trzeba jechać/lecieć do ciepłych krajów. Słońce przyjechało do nas, zaparkowało i stwierdziło, że zo...
Czytaj więcejTeoria spiskowa
Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie ...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcej-
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
-
Praktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
-
Ambasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
- Dobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
- Szafy modułowe czy tradycyjne - czym różnią się te rozwiązania?



Komentarze (7)
Pewien mało znany polski pisarz i w dodatku Żyd - Jalu Kurek , jako pewnie jedyny literat na Świecie napisał o epidemii hiszpanki w "Grypa szaleje w Naprawie " .
Nowela , jak to nowela , jednym się podoba innym nie .
Ale te powyższe wypociny zrytego beretu , na wyrost zwanego przez redakcję felietonem umieszczać na tych łamach ? Oczywiście durności durniom będą się podobać . . .
Utwór pt"'Grypa szaleje w Naprawie" to powieść, a nie nowela, nie ma nic wspólnego z opisem epidemii hiszpanki, zaś Kurek nie był Żydem. A gdyby nawet był, to co z tego ma wynikać? W ogóle twoje sformułowanie "mało znany polski pisarz i w dodatku Żyd..." ma go dezawuować w oczach czytelników? Na marginesie: Jalu Kurek to nie jest mało znany pisarz, chyba, że dla ciebie, skoro jego bardzo znaną powieść potraktowałeś jako opis hiszpanki. Rozumiem, że nigdy jej nie czytałeś, albo nie rozumiesz, co czytasz.
Do twojej wiadomości.Julian Tuwim, polski poeta był Żydem i wyobraź sobie, był poetą wybitnym. Niesamowite? W jakich kategoriach ty odbierasz ludzi i świat Saxon?
Powiadasz saxon, że...durności durniom będą się podobać.." O gustach się nie dyskutuje saxon. Jest takie przysłowie: Jednemu się podoba synowa, drugiemu teściowa. Jednemu się podoba praca najemnika wojskowego, innemu praca początkującego literata.
Po drugie- jedyne co się tu nie zgadza, to gatunek literacki: w dziale felietony dziennik z typowymi cechami humoreski.
A po trzecie- nie mam wrażenia, jakoby autor nie znał pokory i celował w Pulitzera, bo gdzież jemu się mierzyć z retoryką tuzów rządowych, chociażby z 3XM, czyli Ministrą Marleną Maląg. Jej tekst po jednym dniu przeszedł do legendy :-)