27°   dziś 21°   jutro
Niedziela, 26 lipca Anna, Mirosław, Grażyna, Joachim

Teoria spiskowa

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 410

Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:

Erik Von Däniken – szwajcarski kelner, barman, hotelarz, skazany za defraudację w swojej książce „Rydwany bogów” bronił teorii, że takie miejsca jak Nazca, Wielka Piramida Cheopsa czy Stonehenge są dowodem wizyt pozaziemskich cywilizacji. Uznał, że starożytni, nie mając przecież precyzyjnych narzędzi, tych wszystkich laserów, obrabiarek i innych cudów techniki budowlanej nie byliby w stanie sami z siebie zbudować takich rzeczy. Inna sprawa po co mieli się tak trudzić. Logiczne zatem jest, że Stonehende to nie jakiś tam ołtarz czy coś podobnego, nie wiadomo co, a lądowisko dla kosmitów. Skoro przecież latali w tę i we w tę niczym Polacy tanimi liniami to musieli mieć lotnisko. 

Inna sprawa, że każda teoria tłumacząca jakieś zjawisko inaczej niż przyjmuje to mainstream jest, przynajmniej na początku, teorią spiskową. To pocieszające, że Galileusz szepczący przed Inkwizycją swoje „a jednak się kręci” był zapewne postrzegany jako freak, ktoś w rodzaju ówczesnego dr Emmetta Browna z „Powrotu do przyszłości”. 

Ważne, żeby wierzyć. 

Tak się cały tydzień zastanawiałem po co nasz szacowny Urząd Miasta, w dniu, w którym wybuchła bomba o uchyleniu przez Wojewodę Małopolskiego pozwolenia na budowę na dołku mieszkań wydało z siebie oświadczenie w sprawie miejscowego planu, ogłaszając informację, że w marcu (sic) NSA oddalił skargę kasacyjną na zmianę miejscowego planu, która pozwoliła budować na dołku m.in. mieszkania. I dlaczego teraz? Przecież postanowienie jest z marca, jest publicznie dostępne w necie. Od tamtego czasu temat „dołka” był wałkowany wielokrotnie na sesjach i w mediach. Z jakiego powodu wtedy, w imię transparentności, Pani Burmistrz lub Pani Nadburmistrz nie przekazały tak ważnej, wymagającej odrębnego oświadczenia, informacji mieszkańcom. Tym bardziej, że jeszcze na styczniowej sesji Pani Jolanta utyskiwała, jak bardzo BIS Holding sypie Miastu w szprychy zaskarżając plan. 

Mam teorię – spiskową. I ja w nią wierzę, niczym Däniken w swoich kosmitów. Mianowicie komunikat Miasta o tym, że plan dopuszcza na dołku budowę mieszkań nie był kierowany do mieszkańców. Jego adresatem byli co, co mieli dołek kupić i w ten sposób uratować finanse Miasta przed totalnym upadkiem. Deficyt rośnie, zadłużenie rośnie, wydatki rosną, zatrudnienie rośnie. A kasy brakuje i brakować będzie. Z niezrozumiałych względów przy całej dyskusji dotyczącej sprzedaży dołka dużo mówiono o sprawie sądowej dotyczącej służebności, powtarzano dyrdymały o niebezpieczeństwie uchylenia miejscowego planu przez BIS Holding (pierdoły, bo z postanowienia NSA wynika, że sąd nawet się sprawą planu nie zajął, gdyż skargę odrzucił z powodu braku interesu prawnego wnoszących skargę). Starannie natomiast unikano przekazania publicznie informacji, że Miasto ma decyzję o pozwoleniu na budowę mieszkań na dołku. Co prawda, decyzję Starosty, czyli nieostateczną ale jednak. Ci, co budują wiedzą, że uzyskanie takiej decyzji to mitręga. Trzeba mieć zgodność z planem, trzeba mieć warunki, trzeba mieć projekt. O tym jednak Miasto nie mówiło. Jakim cudem taki sukces, uzyskany w połowie ubiegłego roku nie został przedstawiony na sesji? Strasznie dziwna była ta zmowa milczenia, zwłaszcza wobec faktu, że na prezentacjach co sesję opowiada się o najdrobniejszych dyrdymałach. 

Mnie, niczym Dänikenowi, składa się to w całość: publicznie mówiono wyłącznie to, co miało do zakupu dołka zniechęcać. A, że nie ma dojazdu, a, że nie wiadomo, czy plan miejscowy uda się obronić. O pozytywach (gotowej dokumentacji projektowej, złożonym wniosku o pozwoleniu na budowę) związanych z potencjalną możliwością zagospodarowania dołka milczano konsekwentnie. Pozytywy mieli znać wybrańcy. Sprawa się rypła, gdy Wojewoda pozwolenie uchylił a portal o tym napisał. Wtedy, tych wtajemniczonych, trzeba było uspokoić, że mieszkania dalej da się budować, tylko na pozwolenie trzeba będzie dłużej poczekać.  Czy ten schemat nie wygląda podobnie do akcji z parkiem kieszonkowym przy Mickiewicza? „Cui bono fit” („komu to przynosi korzyść”?) – Rzymianie, mistrzowie logiki, szukając sprawców zawsze próbowali szukać odpowiedzi na to właśnie pytanie. 

I tylko ludzie z kasą zawiedli. Wiedzą, że miasto na musiku, to po co mają przepłacać. 

 

 

Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 43 NIE: 4

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Teoria spiskowa"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in