21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

I po referendum

Opublikowano  Zaktualizowano 
11 12559

Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:

Wydawało się, że Tymbark będzie forpocztą rewolucji w wielu gminach naszego regionu. Pojawiały się głosy o Limanowej, o gminie Mszana Dolna, o Laskowej i pewnie jeszcze innych. Referendum miało być panaceum na lokalne problemy, na samozadowolenie władzy. 

Nie wyszło. 

Może należy zgodzić się z Kukizem, że coś z tymi założeniami frekwencji i ważności referendum jest nie tak. Tymbark pokazał to najlepiej: Paweł Ptaszek robił wszystko, korzystając także z lokalnego sojuszu tronu z ołtarzem, żeby mieszkańców zniechęcić do pójścia na głosowanie. Jak w każdym tego rodzaju przypadku siedzący na stołku, o który toczy się gra, apeluje, błaga i robi wszystko, żeby ludzie zostali w domach. Wie, że nie wynik, a niska frekwencja może go ocalić. 

Niby wszystko jest OK, przecież nie można nikogo zmuszać do głosowania. A jednak w tej referendalnej układance wynikającej z przepisów jedno nie gra. W małych społecznościach (a taką przecież jest nie tylko Tymbark, ale i każda z naszych gmin) przy okazji tego rodzaju głosowań tracimy podstawowy przywilej głosującego: tajność. Idą ci, którzy chcą wójta odwołać. Jeżeli zatem przyszedłem do komisji, wylegitymowałem się i podpisałem odbiór referendalnej karty z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jestem przeciwnikiem wójta i chcę go odwołać. I wiem o tym nie tylko ja, wiedzą o tym także ci, którzy mi kartę wydają, którzy obserwują kto przyszedł do lokalu, a potem  i ci do których trafiają listy z podpisami poświadczającymi odbiór kart. 

Przecież to sytuacja gorsza niż w jakichkolwiek innych wyborach – przy nich moje preferencje osobowe czy polityczne znają tylko ci, którym sam o tym powiem, reszta jest statystyką. Nawet w Sechnej pewnie nie wiedzą, którzy z mieszkańców oddali w 2 turze głos na Rafała Trzaskowskiego –mógł to zrobić każdy, nawet ten, kto, dla niepoznaki tydzień wcześniej wywiesił na swoim ogrodzeniu baner Nawrockiego. 

Przy referendum tak nie jest – przyszedłeś to wiadomo, że jesteś przeciw temu, o którego stołek chodzi. To dlatego większe prawdopodobieństwo udanego referendum jest w większym mieście. Tam po prostu obywatel ma większą anonimowość, mniej kolokwialnie mówiąc „ryzykuje” ujawniając się publicznie ze swoimi poglądami. Każdy z nas, nawet jeśli nie interesuje się lokalnymi układankami, jest w bezpośredni lub pośredni sposób uzależniony od władzy. Ona może zrobić drogę na naszym osiedlu lub na cudzym. W każdym przypadku się wybroni, przecież droga potrzebna jest w obu miejscach. To władza może poprawić zaopatrzenie w wodę w konkretnym ujęciu czy wodociągu. Wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba lokalnych inwestycji potrzebna jest życzliwość panującego, bo to do niego należy kreowanie budżetu. 

Nie twierdzę, że w Tymbarku ten fakt zdecydował o przetrwaniu Pawła Ptaszka. Być może jest świetnym wójtem, być może te problemy z wodą są wydumane, albo ludzie mają w tej mierze cierpliwość pomieszaną z rezygnacją. Być może uznali, że to za wcześnie od wyborów, albo nisko ocenili wiarygodność tych, którzy szeptali, że zamierzają opuszczony przez Ptaszka tron zająć. Twierdzę jednak, że referenda w sprawie odwołania lokalnych władz są nie fair i wymagają zmian. Może większych progów i jednak zasady, że, jak przy wyborach, decydują ci, którzy idą? Tylko wtedy bowiem moje wejście do lokalu wyborczego nie będzie równoznacznie z tym, że zanim jeszcze poproszę o kartkę wszyscy dookoła już będą wiedzieć, co właśnie zrobiłem.  

 

Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 453 NIE: 191

Komentarze (11)

konto usunięte
2025-07-13 10:11:47
0 0
Cała prawda.System nieudolny, na potrzeby demokracji i tajności wyborów
Odpowiedz
Sioux
2025-07-13 10:27:52
0 0
Zgadzam się w 100 procentach z autorem felietonu i też pisałem o tym w komentarzu przed wyborami: nawet cześć z tych, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum nie poszła do urn. Dlaczego? Bo zbyt silna była presja wójta, żeby zostać w domu,, bo aktywność w sieci różnych trolli, bo pracownicy gminy w komisji, bo kamery przed lokalami wyborczymi... Jeśli ilość glosujacych była podobno niższa od podpisanych pod wnioskiem o referendum to o czyms świadczy. Ale najgorzej świadczy o tym, kto kreuje się na wielkiego samorządowa, a błagał, nakazywal i straszył, żeby zostać w domu w referendalną niedzielę. I ten triumf, że nie wyszło... Żenada.
Manitou
2025-07-13 13:23:55
0 3
Ty to tak myślisz jak i ta uśmiechnięta zbieranina przed wyborami prezydenckimi, na całe szczęście ludzie coraz mniej przejmują się mediami, no może z wyjątkiem twardych wyznawców tvn, ale oni mają zamiast głowy wypustkę z dziurą na górze przez którą tvn i inne ścieki wlewają swoje gówno, wiesz ktoś się podpisał ale potem przemyślał bo wyszło kto za tym referendum stoi! Organizatorzy skrzętnie ukrywali te nazwiska, bo chyba zdawali sobie sprawę że nie są zbyt popularne, prowadzili kampanię i Wójt prowadził swoją, czemu masz o to pretensję, cieszył się że wygrał? No i co w tym dziwnego???
Odpowiedz
jerzywiatr
2025-07-13 11:20:42
1 1
Rok temu były wybory. Może co miesiąc róbmy referendum? Kukiz = PAPA dwie szmaty.
Odpowiedz
zorro2
2025-07-13 11:25:57
0 0
No właśnie albo jak traktatowe UE w Irlandii. Do skutku tyle razy aż wyjdzie na nasze.
Odpowiedz
Manitou
2025-07-13 13:01:11
0 0
Tak piszecie jakby Wójt Tymbarku to był jakiś Łukaszenka lub inny krwawy dyktator który po referendum rozpocznie krwawą rozprawę z opozycją, jakiś OMON wyśle, na białe niedźwiedzie wyśle. Trochę to śmieszne prawda? A tak po prawdzie, to opozycja jak każda zawsze będzie szukać przyczyn porażki wszędzie tylko nie u siebie! Winny sposób głosowania a nie brak jasnej wizji, takie referendum daje dwa sposoby głosowania, albo idziesz albo nie i to wystarczy, jakiś próg wyborczy musi być bo inaczej 20 mieszkańców odwoływało by władzę co 2 miesiące. Opozycja myśli i utrzymuje że wszyscy chcieli odwołania Wójta , a tak naprawdę to bardzo wielu ludzi w tym ja, jak zobaczyło kto tam się przewija jako ewentualny następca, kto wyraża publiczne poparcie stwierdziła że zamiana jest nieopłacalna, to nie jest wina systemu bo gdzieniegdzie takie referenda się udają.brak jasnej deklaracji i niezbyt popularne nazwiska to przyczyny klęski!
Odpowiedz
kim
2025-07-13 13:33:14
0 1
Wstyd, ktoś już napisał, najpierw błaganie i nawoływanie o pozostanie w domu, a później tryumf.
Odpowiedz
urzedas
2025-07-13 19:15:11
0 0
To musi być zmienione nie może być tak aby nieobecni decydowali
Odpowiedz
zorro2
2025-07-13 19:50:42
0 0
No właśnie. To musi być zmienione. Nie może być tak gdy kilka-kilkanaście osób chce się dorwać do koryta, większość nie poszła do wyborów nie głosowała za.
Odpowiedz
1973
2025-07-14 19:34:57
0 0
Większość
Odpowiedz
1973
2025-07-14 19:36:52
0 2
Większość ludzi w Tymbarku wie bardzo dobrze że mamy najgorszego wójta w historii gminy
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"I po referendum"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in