17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Krótka pamięć i lekcja pokory

Opublikowano  Zaktualizowano 
16 14685

Zaledwie kilka tygodni wystarczyło, by stanowcze deklaracje o konieczności przestrzegania zasad heraldyki ustąpiły miejsca publicznym przeprosinom i pospiesznemu wycofywaniu się z podjętych decyzji. Jeszcze w grudniu część radnych Limanowej przekonywała, że głos mieszkańców w sprawie nowego sztandaru nie jest priorytetem, by w styczniu ogłosić go “istotą samorządności”. Zestawienie wypowiedzi z dwóch sesji Rady Miasta ukazuje, jak pod presją lokalnej społeczności może zmienić się punkt widzenia na tę samą kwestię. Felieton Przemka Antkiewicza.

W trakcie grudniowej sesji Rady Miasta Limanowa, podczas której decydowano o usunięciu wizerunku Piety Limanowskiej z miejskiego sztandaru, część radnych w argumentacji podnosiła kwestię dyscypliny heraldycznej. Podzielali opinię burmistrz Jolanty Juszkiewicz co do tego, że z zasadami heraldyki się nie dyskutuje.

Radna Dorota Wójtowicz z dużą rezerwą podchodziła wówczas do pomysłu konsultowania projektu z lokalną społecznością.

Jakie niosłoby za sobą konsekwencje prawne zapytanie mieszkańców o wizerunek sztandaru? Co jeżeli mieszkańcy wyraziliby opinię, że oni chcą stary, który jest niezgodny z zasadami heraldyki? – dopytywała. 

Podkreślając swoje doświadczenie muzealne, wskazywała na konieczność trzymania się kanonów. 

Nie można było pewnych rzeczy zakłamywać historycznie czy naruszać ustaw, które standaryzowały prawo historyczne w Polsce. Więc jaki ma sens poddanie wniosku pod głosowanie? – argumentowała radna. 

Jednak już podczas styczniowych obrad, gdy rada wycofywała się z wcześniejszej decyzji, ta sama radna prezentowała zgoła inną postawę, chwaląc obecność mieszkańców na sali i mówiąc, że “głos mieszkańców jest istotą samorządności”. 

To, co wydarzyło się dziś na tej sali, to udowodniło, bo państwo przyszliście i to powiedzieliście – mówiła Dorota Wójtowicz, dodając, że „brakło zwykłego ludzkiego porozumienia”. Wspominała też o internetowym hejcie - w który jej zdaniem przerodziła się krytyka. - Może za mało wsłuchałam się w głos mieszkańców. Ale żeby popełnić błąd, to trzeba coś robić. I jeżeli go popełniasz, to trzeba powiedzieć: "Przepraszam". Tak, przepraszam. Cofam się dwa kroki i wyciągam konsekwencje ze swojego zachowania poprzez to, co czynię dalej z tym problemem. Szanuję państwa zdanie i cieszę się, że tu jesteście. (...) Zostało nam zadane bardzo trudne zadanie. I bardzo dobrze, macie taki obowiązek. A my mamy obowiązek państwa słuchać - zwróciła się do mieszkańców obecnych na sesji. 

Podobną ewolucję poglądów przeszedł radny Michał Bulanda. W grudniu ubiegłego roku nie krył irytacji próbami blokowania uchwały przez radnego Janusza Kądziołkę, który jego zdaniem sztandaru miasta “uczepił się jak pijany płotu”. Michał Bulanda przekonywał, usunięcie Piety uczyni symbol bardziej „uniwersalnym” dla wszystkich obywateli, niezależnie od wyznawanych wartości. Kwestionował również sensowność wiążących opinii osiedlowych.

I tak my podejmiemy tę decyzję. Uważam, że mieszkańcy wybrali nas do tego, żebyśmy podejmowali też odważne decyzje, reprezentując ich – deklarował tuż przed Bożym Narodzeniem.

Nowy rok przyniósł jednak refleksję nad brakiem dialogu. 

Jako radnemu zabrakło mi państwa opinii na etapie całego procedowania. Na etapie procedowania, kiedy wpłynęły do nas opinie, opisy i tak dalej. Nie mieliśmy ani jednego wariantu, który zawierałby Pietę Matki Boskiej Limanowskiej – tłumaczył się radny.

Michał Bulanda, który wcześniej mówił o „odważnych decyzjach” bez oglądania się na opinie osiedlowe, po niespełna miesiącu - w obecności kilkudziesięciu wzburzonych mieszkańców - wspominał już o „sile argumentów, a nie argumencie siły” i obiecywał opracowanie wzoru, który „wszystkich zaspokoi”.

Spotykajmy się, rozmawiajmy i mam nadzieję, że wszelkie inicjatywy, które państwo podjęliście, nie w duchu protestów, petycji, wyzwisk, hejtu, który się leje; ale jasnych procedur, rozmowy, dialogu - przeprocedujemy taki wizerunek sztandaru, który nas wszystkich zaspokoi - mówił.

Najbardziej emocjonalne wypowiedzi należały do wiceprzewodniczącego Adama Króla. W grudniu radny ucinał dyskusję, powołując się na autorytet profesorów z Krakowa, którzy opracowali nowy projekt. 

Orzeł biały okalany pięknymi słowami Jana Pawła II - czego jeszcze więcej oczekujecie? Szanowni państwo głosujmy, szkoda czasu – apelował Adam Król, podkreślając jednocześnie, że wiarę „nosi się w sercu”. 

Niespełna miesiąc później, w obliczu protestów mieszkańców, wiceprzewodniczący przyjął defensywną postawę. I podkreślał, jak “wiele robi dla Matki Boskiej i Kościoła”.

Ja przynajmniej, nie mówię w imieniu wszystkich radnych, przyznaję się do błędu. Nie każdy się potrafi do niego przyznać. Ja się przyznaję tutaj przed miastem jako praktykujący, jako znany w mieście człowiek, który dużo robi dla Matki Boskiej i dla Kościoła – mówił wiceprzewodniczący. 

Adam Król, który w grudniu popędzał radnych do głosowania za nowym projektem bez Piety Limanowskiej, w styczniu zapewniał już mieszkańców: “Absolutnie, Matka Boska z Limanowskiego sztandaru nie zostanie zdjęta przez nasze ręce, radnych miejskich”. 

Także wiceprzewodniczący źle zniósł krytykę internautów. Jego pytanie o to, czy mieszkańcy są w stanie przyjąć przeprosiny, wybrzmiało na sali w kontekście gorzkich uwag radnego o anonimowych komentarzach w internecie - których, jak sam przyznał, „bał się czytać”.

Widzimy na Limanowa.in Pietę Matki Boskiej Bolesnej w nagłówku. Zastanówmy się nad jednym. Są wszystkie prawdziwe słowa, które są pokazane w treści dyskusji. Wszyscy państwo mieli wgląd do tego nowego sztandaru. Gdzie byli wszyscy z jakimiś informacjami wcześniej? Dzisiaj po zakończeniu tematu, czyli po naszym głosowaniu, jest burza i słusznie. My się przyznaliśmy, tak? I powiem tylko tyle. Jeśli pod tymi wszystkimi słowami, które są prawdziwe, a jest 90 czy 60 (komentarzy - przyp. red.), już nie sprawdzałem, bo bałem się tego czytać. Wypowiedzi, powiem szczerze, nieprzystających do wypowiedzi katolika. Kto to pisze, kto to pisze? Kto to wszystko napędza? - pytał.

Na marginesie przeprosin i wycofywania się z grudniowej uchwały, podczas styczniowej sesji doszło do znamiennego dwugłosu w kwestii tego, kto faktycznie ponosi odpowiedzialność za całe zamieszanie. 

Radny Michał Bulanda w swojej wypowiedzi wprost wskazał na burmistrz Jolantę Juszkiewicz jako inicjatorkę zmian. 

Prawdą jest, że może na całym etapie procedowania tej uchwały wniesionej przez panią burmistrz i z inicjatywy pani burmistrz, zabrakło pewnego rodzaju refleksji – stwierdził. 

Jednak wiceprzewodniczący Adam Król, który próbował zdjąć ciężar odpowiedzialności z Jolanty Juszkiewicz i przenieść go na radę. 

Zatwierdziliśmy to my, radni. Nie zatwierdziła tego projektu pani burmistrz, żeby państwo to dobrze zrozumieli. Tak więc winą możecie państwo obarczać nie panią burmistrz, ale nas, radnych. Pani burmistrz wykonuje uchwały, które podejmują radni – przekonywał podczas tych samych obrad. 

W przeciągu niespełna miesiąca weryfikacji uległa także wypowiedź wiceburmistrz Katarzyny Aue-Kęsek, która w grudniu mówiła do radnych, apelujących o przeprowadzenie konsultacji, że zaskakuje ją ich “brak wiary w mądrość mieszkańców”. 

Jeżeli mądrze wybrali delegatów do takiego gremium, to wierzą że ci delegaci, czyli państwo radni, podejmą mądre decyzje. Myślę, że mieszkańcy Limanowej chcą zgodnie żyć z historią. I tej historii w niczym nowy sztandar nie umniejszy - powiedziała wiceburmistrz. 

Internetowa petycja z tysiącem podpisów oraz obecność kilkudziesięciu mieszkańców na sali obrad, rozliczających władze miasta z podjętej decyzji, zarzucających im obojętność i podatność na wprowadzenie w błąd, pokazały rzeczywistą “wiarę” limanowian w osądy swoich przedstawicieli w samorządzie. 

Komentarze (16)

vvv
2026-02-05 19:44:54
1 3
Radna Wójtowicz zrobiła dwa kroki w tył i jednocześnie trzy do przodu i podpisała się pod projektem uchwały o nowym sztandarze i konsultacja z radą parafialną, niezły fikołek i powrót do zmiany sztandaru . To takie były obietnice, że nie będzie zmiany , że tylko będzie odnowienie starego? Już nie będę komentował tych dwóch zadufanych w sobie radnych , którzy mają się za wszystko wiedzących i najlepiej znających się na wszystkim . Mistrzowsko jednak przerzucali się odpowiedzialnością. Kto to wymyślił tą inicjatywę uchwałodawcza i próbuje kolejny raz zagrać na nosie mieszkańcom Limanowej
Odpowiedz
byle_nie
2026-02-05 20:22:45
3 3
Halo, @Jazonito! Czyżbyś zapomniał drogi, którą tak chętnie chodziłeś przed wyborami?
Odpowiedz
totu
2026-02-05 20:42:04
4 2
Redakcja piłuje Radę niczym księdza katechetę za prezentację w czasie pandemii . Obrońcy MB zawsze mogą liczyć na wsparcie L.in. Dedykuję im piosenkę śp. Jana Kaczmarka : Oj, naiwny, naiwny...
.
Odpowiedz
xyzz12
2026-02-05 20:55:48
0 5
ta sprawa pokazała jedno: mieszkańcy chcą być słuchani, samorząd, który potrafi cofnąć decyzję po wyraźnym sygnale społecznym, nie okazuje słabości, tylko odpowiedzialność, najważniejsza lekcja na przyszłość jest prosta: dialog trzeba zaczynać przed głosowaniem, a nie po nim, prawdziwym problemem nie było cofnięcie decyzji, lecz to, że dialog z mieszkańcami rozpoczął się dopiero pod presją, zabrakło odwagi w cofnięciu decyzji zabrakło jej wcześniej, żeby zapytać mieszkańców, zanim podniesiono rękę do głosowania.
Odpowiedz
wilcacora5
2026-02-05 21:45:15
6 1
Przecież Boga sprzedaliście podczas fałszywej pandemii gdy ani słowem nikt nie pisnął gdy zamknęli kościoły i cmentarze !!! A teraz sztandar walka?? Żebyście wszyscy byli tak chętni do walki gdy wam podatki podnoszą bądź odbierają wolności jak było podczas fałszywej pandemii !! Ale wy jesteście narodem Judaszy!!
totu
2026-02-06 13:18:01
0 0
Twoja wolność bardziej przypomina "zniewolony umysł". Przypomnę tylko, że w czasie tej "fałszywej pandemii" zmarło w diecezji 50 księży i nie słyszałem, żeby któryś miał przekładany zabieg medyczny. To, że przy okazji pandemii ruskie trolle, firmy farmaceutyczne i Bóg wie kto jeszcze, wykorzystywały zagrożenie do sterowania społeczeństwem to oczywiste, ale nie zmienia to faktu, że zagrożenie, przynajmniej początkowo było i było bardzo duże.
Odpowiedz
wszyscywon
2026-02-06 05:49:39
3 0
A jakbym napisał, że po raz kolejny smażenie radnych i odgrzewanie kotleta to bym za dużo napisał?! Mam wrażenie, że jest wiele ważniejszych tematów niż ten.
Manitou
2026-02-06 08:25:17
0 3
Nie ma bo trzeba ludziom przypominać żeby w następnych wyborach takich nieudolnych radnych i bezmyślnych burmistrzyń nie wybrali, Limanowej nie stać na kolejne zmarnowane lata!
Odpowiedz
malarz
2026-02-06 07:03:28
4 1
w ostatecznym rozrachunku wygląda na zwycięstwo motłochu
Manitou
2026-02-06 08:23:13
0 0
Wracaj do psychiatryka bo leczenie nie dało jeszcze żadnych efektów!!!!
Odpowiedz
Manitou
2026-02-06 08:22:14
0 3
Głupota i nieróbstwo, arogancja a wręcz piramidalna niekompetencja obecnych władz Limanowej, czego najlepszym i najjaskrawszym przykładem jest rada starych pań, powinno dać do myślenia Limanowianom przy następnych wyborach, żeby więcej nie powtórzyć błędów przeszłości, bo Limanowej nie stać na kompletne zmarnowanie kolejnej kadencji. Każda złotówka wypłacona tej władzy w postaci diet czy horrendalnych pensji to złotówka wyrzucona w błoto!!!! Nie stać nas na wyrzucanie pieniędzy w błoto za głupi uśmieszek przy nie swoich zasługach!!!!!
Odpowiedz
admin1234
2026-02-06 08:45:28
0 1
w 2029 roku się zmieni wszystko
Odpowiedz
Panacea
2026-02-06 09:50:56
0 2
Człowiek w chwili gdy zaczyna wierzyć w swoją własną wielkość, jest zgubiony. Dlatego dobrze, że padły słowa "przepraszam", ale ludzie stali się teraz bardziej nieufni. Warto więc by władza pamiętała o tym, że na zaufanie pracuje się bardzo długo, ale można je stracić w jednym momencie.

Presja Społeczeństwa miała i ma nadal sens. Dziękuję.
Odpowiedz
totu
2026-02-06 13:10:44
3 0
Z komentarzy wyraźnie widać, że w całej sprawie grzania tematu nie chodzi o Matkę Boską, ale o przyszłe wybory. Obrońcy krzyża, obyście nie zostali z ręką w nocniku
Odpowiedz
ABS0LLUT
2026-02-07 01:20:50
0 1
Odnośnie grudniowej wypowiedzi Pani Radnej Wójtowicz na grudniowej sesji - która konkretnie ustawa „standaryzuje prawo historyczne w Polsce” - i gdzie można znaleźć jej tekst, skoro ani prawnicy, ani historycy jej nie znają?
Odpowiedz
ABS0LLUT
2026-02-07 01:47:10
0 1
Odnośnie wypowiedzi Pana wiceprzewodniczącego Adama Króla, pozwolę sobie zestawić ją z taką sprzed dwóch tysięcy lat.

„Ja się przyznaję tutaj przed miastem jako praktykujący, jako znany w mieście człowiek, który dużo robi dla Matki Boskiej i dla Kościoła.”

„Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.”
(Mt 6,1)
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Krótka pamięć i lekcja pokory"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in