21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Małgośka, mówią mi, on niewart jednej łzy

Opublikowano  Zaktualizowano 
6 7457

Limanowskie finanse lubią ciszę, a najlepiej czują się w mroku sesji zwoływanych „na wniosek”. Podczas gdy mieszkańcy myślą o dziurawych drogach, władze miasta po cichu powołały nową strażniczkę miejskiego skarbca. Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA.

Pieniądze lubią ciszę. Pewnie z tego powodu nowa pani skarbnik została powołana cichaczem, na sesji zwołanej na wniosek. Powyborczy zamysł, żeby ograniczać sesje zwykłe do minimum jest w dalszym ciągu kontynuowany. Po co mieszkańcy miasta mają się interesować tym, co władze robią, albo nie robią. Sesja „zwykła” to same stresy. Są na przykład interpelacje i zapytania radnych, trzeba się stresować, że pojawią się niewygodne pytania. Może też się zdarzyć (jak przy okazji sztandaru), że jakaś grupa wkurzonych mieszkańców pofatyguje się na sesję i, jeszcze nie daj Boże, z punktu widzenia rządzących, nie tylko zada pytania, ale jeszcze trzeba będzie natychmiast udzielić odpowiedzi. A to ogromny dyskomfort. Nie po to panie rządzą, żeby zajmować się problemami zgłaszanymi przez radnych czy mieszkańców. 

Nową skarbnik powołano właśnie na takiej sesji. Sesji „na wniosek”, którą z reguły zwołuje się wtedy, gdy trzeba załatwić sprawy nie cierpiące zwłoki.  Pani Szkarłat nie miała zatem okazji (jeszcze) zaprezentować się osobom innym niż radni. Z publicznie dostępnych danych wynika tyle, że nowa opiekunka limanowskiego złota w skarbcu sporo się „nawędrowała” w ramach skarbnikowania. Najpierw pracowała w gminie Podegrodzie. Tam ją odwołali i została skarbnikiem w Chełmcu. Jak tam też ją odwołali to wróciła na skarbnika do Podegrodzia, a jak i stamtąd została odwołana to została skarbnikiem w Krościenku nad Dunajcem, gdzie wytrzymała niecały rok. 

W sumie nie wiadomo dlaczego powierzono jej budżet naszego miasta. Budżet, w którym niewiele jest, poza coraz większą dziurą, której potencjalne załatanie wiąże się albo z kolejnymi kredytami albo z wyprzedażą majątku (dołek). A przecież jeszcze kwestia zwrotu dotacji za hotel i ciągle niezałatwiona kwestia hali przy szkole w Sowlinach (jak tak będzie oddawana do użytkowania jak dotychczas to kto wie, czy i ta dotacja nie będzie do zwrotu).Tu trzeba byłoby magika, żeby wyciągnąć finanse z tej beznadziejnej sytuacji. Magika – albo realisty, który jasno powie prawdę. Że priorytetem nie powinny być wydatki na imprezki i promocję. Że nie stać miasta na dopłacanie gminie na kształcenie uczniów w szkołach (miasto musi dokładać duże pieniądze do kształcenia uczniów, którzy mieszkają na terenie gminy Limanowa, ponosząc te koszty zamiast świetnie budżetowo sytuowanej Gminy Limanowa). Że przywrócenie obiadów w szkołach kosztuje miliony, które idą wyłącznie z budżetu Miasta, a powinny być pokrywane zarówno przez Miasto jak i Gminę). A jeszcze przecież sprawa cmentarza, którego rozbudowa będzie kosztowała bardzo duże pieniądze, które też poniesie wyłącznie samorząd miejski. 

Na razie skutków tego dziadostwa i rozpasania jeszcze nie widać. Wcześniej czy później te wszystkie dziury wyjdą jednak na wierzch. Jak naciągasz kołdrę na głowę, bo ci zimno, a kołdra krótka, to zmarzniesz w nogi. Ciekawe, czy Pani Małgorzata będzie miała dość energii i determinacji, żeby sobie z tymi wyzwaniami poradzić. Emeryturę już ma, pracę może traktować jako wypełnienie wolnego czasu. Ciśnienia pewnie specjalnego nie ma, zawsze może odejść, gdy problemy zaczną ją przytłaczać.  A przecież na poznanie konkretnego samorządu, wgryzienie się w jego specyfikę, poszukania rozwiązań i możliwości znalezienia dodatkowych dochodów potrzeba co najmniej kilka lat.  

Po czynach należy oceniać człowieka. Zobaczymy zatem, czy Pani Małgorzata wpasuje się w obecne towarzystwo, które raczej się bawi, ograniczając się do tłumaczenia, że się „nie da” czy też będzie potrafiła (i chciała) pokazać, że jednak można. To drugie wymaga i samozaparcia i ambicji i, może przede wszystkim, przeciwstawienia się marazmowi i zwykłemu dziadowaniu. Pesymistą jestem, nie ukrywam. 

Komentarze (6)

CieńUrzędu
2026-05-03 08:47:56
0 4
Sesje zwoływane „w mroku” i cicha wymiana skarbnika to policzek dla mieszkańców, którzy zamiast przejrzystości dostają politykę faktów dokonanych. Podczas gdy my grzęźniemy w dziurawych drogach, władza po cichu mebluje magistrat. Koniec z taryfą ulgową i „ciszą” w finansach – od teraz patrzymy na każdą wydaną złotówkę i każdą decyzję podjętą za zamkniętymi drzwiami. Czas na pełną jawność, a nie ukradkowe roszady!
Odpowiedz
naprawde
2026-05-03 09:23:33
0 1
Patrząc na dzisiejszy program nowej Dyrektor LDK to będzie wszystko tam bezpłatnie i jeszcze będą granty ok czyli i tutaj trzeba dołożyć więcej kasy niż do tej pory??? Bo teraz na sesji poszło na LDK 70 000 zł juz na początku roku. Nie widać zaciskania pasa w mieście po co te artykuły nie rozumiem tego.
Odpowiedz
vvv
2026-05-03 11:22:22
0 2
Budżet miasta znów na diecie – tylko szkoda, że chudnie tam, gdzie najbardziej boli mieszkańców, a nie tam, gdzie od lat jest nadmiar tłuszczu czyli nowe etaty i stanowiska
szaradaa
2026-05-03 12:24:27
0 0
Podobno jak gruby chudnie to jest bardzo źle , bo mu tłuszcz wchodzi do wnętrza i kości na wierzch wypycha.
Odpowiedz
ciekawy
2026-05-03 12:55:07
0 3
każda władza dyma mieszkańców dlatego nie nalęży chodzić na wybory i nie płacić podatków żadnych oraz odwoływać sie od wszelkich decyzji urzedasów i żądać i żądać bo mieszkańcom się to należy
Odpowiedz
TakMyślę
2026-05-04 06:15:29
0 0
Każda władza dobiera sobie pracowników, dlatego nie dziwmy się, że i p. Burmistrz też to robi. Pod każdym artykułem opisującym władze limanowej przeważnie są negatywne komentarze o tym że oni nic nie robią więc mieszkańcy czytając to już w to uwierzyli. Błędem mieszkańców jest to że nie przychodzą na spotkania osiedlowe – na którym można się bezpośrednio zadać pytanie na jednym z nich była p. wice Burmistrz. Bardzo obszernie przedstawiła co do chwili obecnej w Limanowej zrobili co jeszcze chcieli by zrobić pomysłów mają dużo, ale gorzej z finansami bo przecież jak wiemy muszą wracać dofinansowanie z LDK, oraz w tym roku muszą zacząć spłacać kredyt konsolidacyjny który zaciągnęła poprzednia władza Limanowej. Na każde zadane pytanie przez zainteresowanych odpowiadała bo znała każdy temat.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Małgośka, mówią mi, on niewart jednej łzy"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in