NIK o uchodźcach: warunki mają dobre, ale nie chcą tu zostać
Polska zapewnia uchodźcom odpowiednie warunki pobytu i opiekę lekarską, jednak pomoc nie służy jeszcze wystarczająco integracji uchodźców ze społeczeństwem. NIK wskazuje, że na razie większość uchodźców traktuje Polskę jedynie jako kraj tranzytowy na drodze do Europy Zachodniej.
W kontekście złych prognoz demograficznych uchodźcy będą odgrywać zapewne coraz większą rolę w rozwoju Polski. Według Długookresowej Strategii Rozwoju Kraju do roku 2030 polityka imigracyjna, obok aktywnej polityki prorodzinnej, ma stanowić czynnik uzupełniający na polskim rynku pracy.
System pomocy uchodźcom zapewnia im byt, ale nie służy wystarczająco ich integracji ze społeczeństwem ani nie sprzyja podjęciu samodzielnego życia w Polsce. Celem integracji powinno być doprowadzenie do możliwości samodzielnego funkcjonowania cudzoziemca w kraju przyjmującym (w tym przede wszystkim na rynku pracy), a co za tym idzie uniezależnienie od świadczeń pomocy społecznej.
Tymczasem, jak pokazują wyniki kontroli NIK, osoby które w Polsce uzyskały status uchodźcy w znacznej części nie znają języka polskiego, mają problemy z samodzielnym zapewnieniem sobie odpowiednich warunków mieszkaniowych oraz znalezieniem stałego zatrudnienia. Aby zdobyć środki na życie podejmują prace dorywcze lub korzystają ze świadczeń pomocy społecznej. NIK ocenia, że brakuje spójności w działaniach Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Urzędu ds. Cudzoziemców i wskazuje na ryzyko, że uchodźcy, pozbawieni w ten sposób konsekwentnej opieki państwa nie będą w stanie sami nadrobić różnic dzielących ich od reszty społeczeństwa, tak, aby móc zaistnieć na rynku pracy i funkcjonować w środowiskach lokalnych.
Zobacz również:
Czym wyróżniają się łamigłówki dla dzieci typu Logi-Mix?
W opactwie powstaje izba pamięci Tomasza Falla
Wszystkie skontrolowane ośrodki (10 placówek) zapewniały uchodźcom odpowiednie warunki bytowe (w tym wyżywienie), posiadały także wyodrębnione punkty medyczne. Otoczenie budynków było uporządkowane, urządzone były boiska i place zabaw. Budynki ośrodków stanowiły najczęściej wynajmowane budynki hotelowe lub przejęte budynki jednostek wojskowych należące do Urzędu ds. Cudzoziemców. Wszystkie budynki były w dobrym stanie technicznym i spełniały wymogi ochrony przeciwpożarowej i ochrony sanitarnej. Ośrodki mają status ośrodków otwartych, co oznacza, że mieszkańcy mogli swobodnie poruszać się na ich terenie oraz opuszczać je w godzinach od 6 do 23. Liczba osób zakwaterowanych w skontrolowanych ośrodkach nie przekraczała dopuszczalnego maksimum (średnio wykorzystywano ok. 66 proc. miejsc).
Cudzoziemcy przebywający w ośrodkach mieli dostęp do świadczeń, badań przesiewowych, usług stomatologicznych i rehabilitacyjnych, a także możliwość podtrzymywania własnych tradycji narodowych i kulturowych oraz wykonywania praktyk religijnych. Dla większości uchodźców Polska nie jest jednak miejscem docelowym, traktowana jest przez nich w znacznej mierze jako kraj tranzytowy. Zdecydowana większość ubiegających się o status uchodźcy opuszcza nasz kraj tuż po złożeniu wniosku lub w trakcie bądź po zakończeniu indywidualnego programu integracji.
W latach 2012-2014 złożono ponad 14,5 tys. wniosków o przyznanie statusu uchodźcy (obejmujących blisko 33 tys. osób - składały je często całe rodziny). Znakomita większość postępowań, blisko 90 proc., została umorzona - przede wszystkim z powodu wycofania wniosku lub nieobecności cudzoziemców w ośrodku. W stosunku do pozostałych w Polsce w kontrolowanym okresie wydano 2010 decyzji pozytywnych (z czego 557 osobom nadano status uchodźcy, 997 osobom wydano zgodę na pobyt tolerowany). Przyznania statusu uchodźcy najczęściej odmawiano osobom, które nie spełniały kryteriów konwencji genewskiej, czyli nie były to osoby, które przebywały poza granicami własnego państwa na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych. W zdecydowanej większości przypadków przyznania statusu uchodźcy odmówiono osobom, które wyemigrowały ze swoich krajów z przyczyn ekonomicznych.
Brak miejsca do zamieszkania i związane z tym ryzyko bezdomności, brak pracy oraz wyższe świadczenia finansowe w krajach Europy Zachodniej zniechęcają uchodźców do pozostania w Polsce. Na trudności z zatrudnieniem uchodźców bądź rozpoczynaniem przez nich samodzielnej działalności gospodarczej wpływała zarówno niełatwa sytuacja na rynku pracy, niedostateczne wykształcenie i kwalifikacje przybyszów, jak i kłopoty z nostryfikacją dyplomów. Czynniki determinujące losy emigrantów to jednak najczęściej kwestie językowe i kulturowe.
Znajomość języka kraju przyjmującego jest czynnikiem o kluczowym znaczeniu w procesie integracji cudzoziemca. W Polsce nauka języka dla starających się o status uchodźcy nie jest obowiązkowa. Staje się obowiązkowa dopiero dla cudzoziemców, którzy uzyskali status uchodźcy i uczestniczą w indywidualnych programach integracji, ale jednocześnie jej prowadzenie uzależniono „od potrzeb i możliwości”. W efekcie, na prowadzenie kursów języka polskiego na początkowym, wspieranym jeszcze przez państwo etapie integracji nie przeznaczano żadnych środków z budżetu państwa i tylko niewielkie z budżetów samorządów. Obowiązek nauki języka polskiego w trakcie programu integracji realizowany był więc niemal wyłącznie przez organizacje pozarządowe (z wykorzystaniem środków UE). NIK wskazuje, że może to zagrozić ciągłości kursów w związku ze znacznym opóźnieniem wejścia w życie nowego mechanizmu finansowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji na lata 2014-2020. W nauce języka polskiego uczestniczyła tylko 1/3 uchodźców realizujących programy integracyjne, a intensywność nauki była niska - od dwóch do czterech godzin lekcyjnych tygodniowo.
Nieefektywne okazały się także zapisy o asystencie nauczyciela dziecka cudzoziemskiego. Pomimo że tacy asystenci są prawnie zagwarantowani, rzadko bywają wykorzystywani - tylko pojedyncze szkoły zdecydowały się na takie rozwiązanie. Podobnie tylko kilka szkół organizowało zajęcia wyrównawcze oraz dodatkową naukę języka polskiego dla dzieci cudzoziemskich.
Zniechęcająco długo trwa proces decyzyjny ws. nadania statusu uchodźcy. Urząd ds. Cudzoziemców powinien wydawać decyzje w ciągu sześciu miesięcy, tymczasem niejednokrotnie postępowanie wydłużało się do ponad dwóch lat (średni okres to 14 i pół miesiąca).
Kontrola NIK wykazała, że dwa organy odpowiedzialne za proces integracyjny uchodźców - Urząd ds. Cudzoziemców i Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej - działają w oderwaniu od siebie, na podstawie dwóch różnych aktów prawnych (ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony - UdsC i ustawy o pomocy społecznej - MPiPS), chociaż cel działań w tej sprawie jest wspólny.
Urząd ds. Cudzoziemców odpowiada za etap preintegracji, służący przygotowaniu przybyszów do samodzielności (nauka języka, szkolenia zawodowe). Zdaniem NIK w praktyce etap ten w niewystarczającym stopniu spełnia swoją rolę, chociaż środki Urzędu na ten cel znacząco wzrosły (z 33,7 do 45,4 mln zł). Bardzo niski odsetek cudzoziemców na etapie preintegracji uczy się języka polskiego (od 14 do 17 proc.), a intensywność nauki jest niska. Nie rozpoznaje się też potrzeb rynku pracy i nie prowadzi szkoleń ani kursów zawodowych. Działania na etapie perintegracji sprowadzają się głównie do pomocy socjalnej, która, co potwierdza NIK, udzielana jest prawidłowo.
Następujący później proces właściwej integracji, za który odpowiada Ministerstwo Pracy, a którego zasadniczym elementem powinny być 12-miesięczne indywidualne plany integracji, sprowadza się głównie do dalszej pomocy finansowej. Środki z budżetu państwa pokrywały tylko świadczenia i ubezpieczenie zdrowotne na czas trwania programów integracyjnych. Uchodźcy mają wówczas status podobny do korzystających z pomocy społecznej obywateli polskich, chociaż ich potrzeby znacznie się różnią.
Losy uchodźców, którzy zakończyli realizację indywidualnych planów integracji nie są monitorowane. Oznacza to, że ocena integracji uchodźców ze społeczeństwem jest niemal niemożliwa. Tymczasem z 80 skontrolowanych planów indywidualnych aż 20 proc. zostało przerwanych przez samych cudzoziemców, a zatrudnienie znalazło tylko 15 proc. uchodźców (ze zbadanych przypadków).
NIK wskazuje także na kłopoty z zapewnieniem mieszkań dla uchodźców. Tylko 5 proc. objętych kontrolą rodzin uzyskało mieszkania komunalne. Oferta jest ograniczona z powodu małych zasobów lokali socjalnych i komunalnych oraz tzw. mieszkań chronionych na okres przejściowy. Brak także konkretnych wytycznych, co do form i sposobów udzielania pomocy uchodźcom w tym obszarze.
System wsparcia dla uchodźców pozbawiony jest precyzyjnych wytycznych nt. przebiegu całego procesu integracyjnego. W ocenie NIK istnieje potrzeba ściślejszej koordynacji procesu preintegracji z procesem integracji tak, aby uzupełniały się one nawzajem i aby następujące po sobie działania stanowiły kontynuację poprzednich. Urząd ds. Cudzoziemców powinien ściślej współpracować zarówno z Ministerstwem Pracy, jak i z powiatowymi centrami pomocy rodzinie oraz ośrodkami pomocy społecznej.
NIK wskazuje także na konieczność: stworzenia spójnego, ciągłego i motywującego systemu nauki języka polskiego; wdrożenia rozwiązań, które umożliwią przyznawanie mieszkań uchodźcom szczególnie tam, gdzie będą mieli możliwość uzyskania zatrudnienia; skuteczniejszej aktywizacji zawodowej, przede wszystkim wykorzystującej nabyte i rozwijane kwalifikacje uchodźców; monitorowania sytuacji cudzoziemców po zakończeniu programów integracji, co pozwoli na lepszą ocenę skuteczności udzielanej pomocy; znaczącego skrócenia przeciętnego czasu oczekiwania na decyzję ws. przyznania statusu uchodźcy.
W obliczu skomplikowanej obecnie sytuacji międzynarodowej i nawarstwiających się problemów imigracyjnych NIK zwraca też uwagę, że od dwóch lat czeka na przyjęcie rządowy dokument Polska polityka integracji cudzoziemców - założenia i wytyczne, który ma być aktem implementacyjnym do przyjętego 31 lipca 2012 r. dokumentu Polityka migracyjna Polski - stan obecny i postulowane działania. Brak dokumentu implementacyjnego uniemożliwia wdrożenie dziewięciu rekomendacji Polityki migracyjnej..., istotnych z punktu widzenia poprawy funkcjonowania systemu pomocy społecznej dla uchodźców i zaplanowanych do wykonania do końca 2015 r. Warunkiem realizacji rekomendacji jest wprowadzenie zmian w ustawie o pomocy społecznej, jednak Minister Pracy i Polityki Społecznej nie podjął nawet inicjatywy legislacyjnej w tej sprawie.
(Źródło: NIK, fot.: MUW)
Może Cię zaciekawić
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
W czwartkowym komunikacie prok. Adamiak przypomniała, że śledztwo zostało wszczęte 21 kwietnia br. w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu pope...
Czytaj więcejPraktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
Od piątku do niedzieli (4-6 września) na terenie Bazy Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” w Kasince Małej realizowany będzie program szkole...
Czytaj więcejAmbasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
Wewiór zaznaczył, że strona polska przekaże „nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Jak podkreślił, wezwani...
Czytaj więcejDobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
Dobry sklep z grillami nie zaczyna od ceny Rzetelny sprzedawca najpierw poznaje sposób korzystania z urządzenia. Pyta, czy urządzenie stanie na ba...
Czytaj więcejSport
Rzuty karne rozstrzygnęły finał Pucharu Polski a szczeblu LPPN
Spotkanie zostało rozegrane w Tymbarku. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, w które ...
Czytaj więcejKonsultacja i mecz eliminacyjny: MZPN ogłosił powoałania
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7–9 września 2026 roku w Niedomicach i będzie połączone z meczem eliminacyjnym z reprezentacją Podkarpac...
Czytaj więcejPowrót do składu Białej Gwiazdy. Odra wyrzuciła Wisłę Kraków za burtę pucharów.
Młody obrońca nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Szansę gry otrzymał jednak we wczorajszym meczu Pucharu Polski. Wisła Kraków prowadziła ...
Czytaj więcejPuszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejPozostałe
Działka dla córki burmistrz na sesji: “życie rodzinne nie zamiera”
Podczas ostatniej sesji jednym z tematów dyskusji była kwestia bezprzetargowej i bezterminowej dzierżawy 216 m² miejskiego gruntu przy ul. No...
Czytaj więcejPieniądze na quady i samochód. Jednostki OSP z dotacjami
W ramach naboru pod nazwą Małopolskie OSP 2026 – zakup samochodu strażackiego i kursu lub pojazdu typu quad przyznano 58 dotacji. Łączna kwota ...
Czytaj więcejTrzy oferty na budowę magazynu obrony cywilnej
W czwartek (27 sierpnia) w Urzędzie Gminy Jodłownik otwarto koperty z ofertami na realizację magazynu obrony cywilnej w Szczyrzycu. Samorząd zamie...
Czytaj więcejO plecaku ewakuacyjnym i sygnałach alarmowych
W sobotę (29 sierpnia) na rynku w Limanowej odbył się Krajowy Trening Reagowania „Akademia OLiOC”. Wydarzenie było poświęcone ochronie ludno...
Czytaj więcej-
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
-
Praktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
-
Ambasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
- Dobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
- Szafy modułowe czy tradycyjne - czym różnią się te rozwiązania?



Komentarze (19)
Ja sam byłem za granicą i aby się tam dostać musiałem przejść utrudnienia „byłego systemu” i dostać się tam legalnie!! , a nie przez zieloną granicę rzucając kamieniami i bez dokumentów potwierdzających tożsamość. I to całe pitolenie o multikulti, jak ktoś tak tęskni za tym całym „arabowem” to niech się tam przeniesie to zazna ich prawdziwego multikulti.
A dziwi mnie stanowisko Niemców, jak my tam przyjeżdżaliśmy to wołali do nas „Raus ! Raus ! Ausländer nach Haus” to dzisiaj mają zasymilowany naród arabski ,który przyjął ich kulturę – zamiłowania do fajerwerków i wiarę budują z gorliwością meczety jak my Kościoły za inkwizycji. Szkoda gadać. A Unii powinien nowy rząd odpisać że właśnie rozpoczynamy program przyjmowania 100 000 uchodźców ale pochodzenia polskiego z Kazachstanu i niech się w Brukseli cmokną w d@^e
Żeby nie było, dwukrotnie gościłem potomka Polaków wywiezionych do Kazachstanu. Dziadkowie nie chcą już wracać, rodzice wynieśli się do Moskwy, on studiuje teraz w Białymstoku. Jak szukałem mu tu pracy na wakacje (a było jej trochę) to jak polscy przedsiębiorcy dowiadywali się, że w zasadzie jest z Kazachstanu i mimo, że mówi świetnie po polsku i że będzie mieszkał sobie u mnie, to jakoś nagle pracy nie było. Więc klimat na jakikolwiek uchodźców czy imigrantów, nawet tych 'polskich' jest średni.
A Ty, elvis29, nie powinieneś być przypadkiem w szkole i uczyć się języka polskiego? Prawdziwy patriota zna swój język :)
biedne kobiety z dziecmi i stercy w lewackiej tv he he he
https://www.youtube.com/watch?v=gZUGmXPL6vI
https://www.youtube.com/watch?v=CiZd4WTot5I
https://www.youtube.com/watch?v=cBLGaFkwT9Y
https://www.youtube.com/watch?v=qiOiXYnHsG8
https://www.youtube.com/watch?v=qu-iCNuaMO0
jarus jedz do nich nie mieszkaj wiecej w tej ksenofobicznej i rasiatowskiej Polsce ciemnogrodzie i zascianku jedz do swoich