Odwiedził miejsce kaźni bliskich i rodaków
Mszana Dolna. Kolejny raz, po wielu latach, Moses Aftergut odwiedza Mszanę Dolną – miejsce mordu dokonanego w 1942 roku przez niemieckich żołnierzy na jego 881 rodakach. Wśród ofiar byli jego ojciec, matka i rodzeństwo. On sam, wtedy jako dziecko, cudem uniknął śmierci i jest jedynym ocalałym z pogromu Żydów.
Choć od tamtego, sierpniowego dnia miną niebawem 72 lata, sędziwy Moses Aftergut, Żyd urodzony w Przemyślu, wciąż ma żywo w pamięci nieludzki mord dokonany przez niemieckich żołdaków na 881 jego rodakach. Wśród ofiar byli - jego ojciec, matka i rodzeństwo.
W roku 1942 na letnie wakacje przyjeżdżają z Przemyśla Państwo Aftergutowie z dziećmi. Zatrzymują się u swoich krewnych w Dobrej. Nie wiedzą, że to będą ostatnie wakacje w ich życiu. 19 sierpnia 1942 roku pluton esesmanów z Nowego Sącza dowodzony przez Hammana dokonuje bestialskiej egzekucji Żydów mieszkających w Mszanie Dolnej i okolicznych miejscowościach. W wykopanym głębokim dole na Pańskim (dziś ul. L. Mroza) spoczywają szczątki 881 Żydów - kobiet i mężczyzn, młodych chłopców i dziewcząt, a także dzieci.
Zobacz również:Zgromadzonych na targowicy w olszynach Żydów, popędzono w zwartej kolumnie na Pańskie - szli dzisiejszą ul. Orkana, J. Marka i L. Mroza na miejsce kaźni. Egzekucje trwały cały dzień, aż do zmierzchu. Na swoją kolej czekał też, kilkunastoletni wówczas, Moses Aftergut. Kiedy pierwsze ciała spadały bezwładnie z przełożonej nad dołem grubej deski, wiedział, że jego młode życie i życie wszystkich pozostałych, dobiega kresu.
Dziś, pytany o tamten dzień, niewiele mówi. Po zoranej bruzdami twarzy i siwej brodzie płyną jedynie łzy. Przez dziesiątki lat nie znalazł w sobie dość odwagi, by przyjechać do Mszany Dolnej. Wspomina, że koszmar tamtego sierpniowego dnia wracał każdej niemal nocy - budził się oblany zimnym potem, a w uszach dudniał szczęk przeładowywanej broni. Ale przyszedł taki rok, że pokonał strach siedzący w nim od lat i przyjechał do Polski. Odwiedził Przemyśl i Płaszów, gdzie hitlerowcy zastrzelili na ulicy ostatniego z braci. Był w Dobrej - miejscu tamtych tragicznie zakończonych wakacji. Na trasie tej pierwszej po latach podróży do kraju dzieciństwa nie mogło zabraknąć Mszany Dolnej.
Nie inaczej było i tym razem - jedyny ocalały z tej masakry znów jest w Polsce i we wtorkowe przedpołudnie przyjechał wraz z Piotrem Krupińskim, opiekującym się nim mszaniakiem z urodzenia, na miejsce kaźni swoich najbliższych i rodaków. Każda wizyta w tym miejscu wiele kosztuje, ale jak mówi sam Moses Aftergut, jest też okazją na 'doładowanie akumulatorów' na kolejny rok.
- Wracam stąd spokojniejszy, bo wiem że moi najbliżsi mają dobrą opiekę, że są dobrzy ludzie, którzy dbają o to najważniejsze dla mnie miejsce na świecie - mówi podczas spotkania. Jak zawsze zastyga nad mogiłą - wtedy towarzyszący mu milkną. Nikt nie wchodzi za bramę zbiorowej mogiły.
Moses Aftergut - ostatni żyjący świadek modli się w samotności i zapala znicz. Pochylony już nieco, wolno suwa stopy po wybrukowanej alejce prowadzącej do zbiorowej mogiły. Przystaje co chwila i ogląda się za siebie. Nie chce stracić ani chwili na coś innego.
- Ani Moses Aftergut, ani my, towarzyszący mu w tej podróży nie wiemy, czy dane będzie temu sędziwemu Żydowi jeszcze tu wrócić? Czy zdrowie pozwoli? Do zaparkowanego przy drodze auta idzie z przystankami, podziwia piękne, polskie lato - relacjonują urzędnicy z mszańskiego magistratu. - Wtedy, w sierpniu 1942 roku też było pięknie, a skwar, podobnie jak w miniony wtorek, lał się z nieba. Moses Aftergut zatrzymuje się przy łanie dojrzewającej pszenicy, bierze w dłonie kłosy i z szacunkiem całuje. Patrzy w stronę leżącej w dolinie Mszany i otaczających ją szczytów.
Zauważa to Piotr Krupiński i zagaduje, jakby wiedział o czym rozmyśla jego gość z Nowego Jorku. _17 sierpnia, w dniu tej masakry, cały dzień stałem tam - i wskazuje dłonią polanę na Grunwaldzie. - Pamiętam wszystko - dodaje smutno i znów na długo milknie.
Moses Aftergut dochodzi do końca alejki i zatrzymuje się przy pamiątkowym obelisku postawionym tu w 70-tą rocznicę tamtej zbrodni. Zauważa też postawioną niedawno tablicę informacyjną o tym miejscu. Dostrzega swoje wielkie zdjęcie i w skupieniu czyta informację zamieszczoną za szybą gabloty. Tam też pamiątkowy i również niedawno wydany piękny album o Mszanie Dolnej wręcza gościowi zza oceanu burmistrz Tadeusz Filipiak.
Na gościa czekała jeszcze jedna miła niespodzianka - Stanisław Rząsa z Dobrej podarował Mosesowi Aftergutowi namalowany na płótnie przez młodą malarkę z Dobrej, Małgorzatę Palkij, w roku 2013 jego portret. Na jego prośbę, Stanisław Rząsa musiał dokładnie na odwrocie obrazu opisać okoliczności tego zdarzenia.
- Kiedy Państwo będziecie czytać ten tekst, oglądać zdjęcia i słuchać wspomnień Mosesa Afterguta, on będzie już w drodze do swojego domu w Ameryce. Czy spotkamy się znów za rok? I Moses Aftergut, i my bardzo byśmy tego chcieli. Między staruszkiem z Nowego Jorku, a nami utkana została nić prawdziwej i szczerej przyjaźni. Dziękujemy - dodają włodarze miasta.
(Źródło/fot.: UMMD)
Może Cię zaciekawić
Opel dachował w rowie, kierowca wydmuchał prawie pół promila
W nocy z niedzieli na poniedziałek (19 października) kilka minut po godzinie 2:00 na ulicy Zarabie w Mszanie Dolnej doszło do z...
Czytaj więcejPlama oleju na 4 kilometrach drogi. Ponad 20 strażaków w akcji
Dzisiaj (20 października) przed godziną 8:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o plamie substancji ropopochodnej na jezdni w Limanowej. Prawdopodobnie...
Czytaj więcejDziś zaprzysiężenie Łukasza Gibały na nowego prezydenta miasta
Według urzędu miasta, w czasie ceremonii zaprzysiężenia nowy prezydent odbierze od przewodniczącego miejskiej komisji wyborczej dokument pot...
Czytaj więcejElektryczne hulajnogi wciąż zbierają śmiertelne żniwo
Statystyki są bezlitosne. W tym roku mamy już 11 ofiar śmiertelnych, czyli tyle, ile w całym roku ubiegłym. Liczba wypadków również rośn...
Czytaj więcejSport
Bolesne starcie Limanovii ze Stalą. Po wyrównaniu rywale zdobyli cztery bramki
Do przerwy Stal prowadziła 1:0. Tuż po zmianie stron Limanovia doprowadziła do wyrównania. W 47. minucie na listę strzelców wpisał się Hube...
Czytaj więcejZe Słomki Siekierczyna do kadry Małopolski
Konsultacja odbędzie się w czwartek, 22 października, na obiektach Hutnika Kraków. Milena Janik znalazła się na liście piłkarek powołany...
Czytaj więcejTrener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejPozostałe
Ostatnie słowa pilota: “proszę o jakiś wektor i prowadzenie”. Wstępny raport ws. katastrofy śmigłowca
Jak zaznacza na wstępie PKBWL, raport wstępny został wydany na podstawie informacji znanych komisji w dniu jego wydania, a przedstawia jedynie fakt...
Czytaj więcejDwie trzecie trasy pod ziemią
Jak już informowaliśmy, ruszyła budowa najdłuższego tunelu w ramach inwestycji kolejowej „Podłęże-Piekiełko”. Tarcza TBM Kinga rozpoczęÅ...
Czytaj więcejPodejrzana przesyłka w skarbówce. Służby ćwiczyły reakcję
We wtorek (13 października) na terenie Urzędu Skarbowego w Limanowej odbyły się ćwiczenia służb ratowniczych oraz instytucji współdziałając...
Czytaj więcejSesja bez rady
XXXVIII posiedzenie osoby pełniącej funkcję Rady Gminy Mszana Dolna odbędzie się w środę (21 października) o godz. 8:00 w budynku gminnym Nowy...
Czytaj więcej-
Opel dachował w rowie, kierowca wydmuchał prawie pół promila
-
Plama oleju na 4 kilometrach drogi. Ponad 20 strażaków w akcji
-
Dziś zaprzysiężenie Łukasza Gibały na nowego prezydenta miasta
- Elektryczne hulajnogi wciąż zbierają śmiertelne żniwo
- Ostatnie słowa pilota: “proszę o jakiś wektor i prowadzenie”. Wstępny raport ws. katastrofy śmigłowca



Komentarze (13)
Historia kołem się toczy...
A po powrocie będzie pewnie opowiadać, jak prześladowali go polscy naziści-antysemici.
coraz większe rzesze -rozumnych inaczej- chcą udowodnić iż Ziemia jest płaska
Tak Żydzi budowali swoją ojczyznę na naszej Ziemi, jak obecnie próbują 'budować' na Palestynie.
za króla Kazimierza Wielkiego nastąpił szybki rozwój naszego kraju dzięki napływowi żydów
a w następnych pokoleniach było wielu wybitnych; lekarzy,prawników czy artystów
no a teraz to Mszanę można -zaorać i posiać trawę- a motyle posypać pestycydami
amen
JP2