21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Podmęczeni zbawcy lokalnych społeczności

Opublikowano  Zaktualizowano 
6 9715

Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu autorstwa PAPA:

Nie lubię biurokracji. Rozumiem, że musi być, że nowoczesne społeczeństwo nie może się bez niej obejść, że te wszystkie przepisy, druki, wymagane oświadczenia, zaświadczenia i dokumenty służą temu, żebyśmy się wzajemnie nie pozabijali. Żeby ten bogatszy, bardziej ustosunkowany i zapewne bezczelny (to zwykle idzie w parze) nie mógł nas wyrugować, postawić śmierdzącą fabrykę koło naszego płotu czy ściany, albo dorwać się do pieniędzy, które mu się nie należą. I tak zdania nie zmieniam – wizja wizyty w urzędzie psuje mi humor co najmniej na kilka dni wcześniej, a tego poczucia dyskomfortu nie jest w stanie zniwelować nawet najbardziej promienny uśmiech prawie zawsze uczynnej urzędniczki.  

Może to uczucie sprawia, że jestem gorącym zwolennikiem likwidacji, bądź co najmniej radykalnego zmniejszenia liczby powiatów w Polsce. Bo czy naprawdę sprawą najmu pomieszczeń pod szkolny sklepik w liceum musi zajmować się aż 25 członków rady powiatu, otrzymujących za swój wysiłek kilka tysięcy złotych miesięcznie nieopodatkowanej diety?. Po ostatnich podwyżkach dla radnych zrobiła się z tego po prostu niezła fucha. Zakres istotnych z punktu widzenia mieszkańców spraw, w których radni mają kontakt z mieszkańcami ogranicza się w praktyce do dróg powiatowych. Całą resztę regulują przepisy a te muszą być stosowane niezależnie od tego ile mądrych i szacownych wybrańców społeczeństwa będzie się nad nimi pochylało. 

Przykłady, aż oczywiste, widzieliśmy naocznie. Nieszczęsna sprawa tablicy reklamowej przy pomniku na Chyszówkach nie mogła być załatwiona przez radę, wieloosobowa petycja w sprawie wieży telekomunikacyjnej na Zalesiu również. Słynny „budynek gospodarczy” na Mogielicy powstaje dalej, niezależnie od tego ilu „absolutnie” temu przeciwnych notabli zmarszczy jeszcze swoje czoła nie pamiętając już oczywiście (i starannie ukrywając przed opinią społeczną), że wystarczyło jedno krótkie pismo zatytułowane „sprzeciw”, żeby inwestor nie mógł rozpocząć robót na zgłoszenie.  Demokracja powiatowa jest zatem w istocie sztuczna, a sens jej powstania pod koniec XX wieku wynikał, w mojej ocenie wyłącznie z chęci uspokojenia nastrojów społecznych i stworzenia całej grupy ludzi, którzy z tej fikcyjnej sprawczości będą dobrze żyli stanowiąc bazę aparatu partii politycznych. Tym bardziej, że powiaty nie mają swoich pieniędzy – prawie wszystko co mają pochodzi z subwencji lub dotacji, które „góra” może dać, a może niekoniecznie. 

Z tego samego powodu nie rozumiem tego pędu w kierunku utworzenia gminy Szczawa. Zamiast jednej, nie najmocniejszej patrząc na budżet i środki na inwestycje gminy Kamienica, powstaną 2 słabe lub bardzo słabe, uzależnione od dobrej woli budżetu państwa, jak żebrak pod kościołem od datków miłosiernych. Podwójny aparat urzędniczy (bo gmina musi mieć swój usc, swój wydział oświaty, swoich specjalistów od rady, budżetu, zamówień publicznych, pomocy społecznej, ochrony środowiska i Bóg jeszcze wie od czego), podwójna ilość radnych (bo 2 gminy to 2 rady) będzie z zapałem konsumować środki publiczne. Może teraz, jak są środki unijne zdarzą się jakieś inwestycje. Ale czy za 10 lat, w sytuacji postępu cyfrowego, te malutkie urzędu dla obsługi po paru tysięcy mieszkańców nie staną się karykaturalnymi miejscami,  w których będzie się obserwować przeloty much w urzędniczych pokojach? W końcu ile urodzin, zgonów czy rozwodów dziennie może być w gminie która ma ok 1700 mieszkańców (z czego pewnie znacząca część, zwłaszcza męskiej populacji żyje od poniedziałku do piątku poza granicami gminy)? Ile zamówień taka gmina rocznie ogłosi, ile inwestycji ze środków własnych będzie mogła wykonać, ilu podatników będzie rocznie obsługiwać?
Wiadomo są ambicje, ale to ślepa uliczka. Łososina Górna ma ambicje, Szczyrzyc ma ambicje, Męcina ma ambicje, Ujanowice mają ambicje. Ale bogactwo państw, narodów, samorządów nie bierze się z liczby urzędów, nie z szyldów na budynkach. Bierze się z pracy. Mozolnej, mrówczej pracy ludzi, którzy wytwarzają, nie konsumują. 

Małe może być piękne – z reguły jednak jest po prostu bardzo drogie. A potem z reguły się gubi, bo tak naprawdę, nigdy nikomu na nic nie było potrzebne.

Czy zgadasz się z autorem felietonu?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 238 NIE: 49

Komentarze (6)

aro2x1
2024-09-01 13:27:38
0 1
Bardzo celny artykuł. Zdecydowana większość ludzi widzi bezcelowość tworzenia nowej gminy i późniejszego jej utrzymywania, ale zdaniem naprawdę nielicznych ich racje są ważniejsze. Niestety zainteresowani bezpośrednio utworzeniem nowej gminy będą bronić swoich racji bez względu na ilość i jakość argumentów.
Odpowiedz
antonino
2024-09-01 14:28:59
0 0
Poprzedni rząd nie zezwolił na szaleństwo w postaci gminy liczącej 1700 mieszkańców ale ten z PO już owszem. Do momentu gdy całość kosztów tego kaprysu poniosą mieszkańcy to powiem że niech próbują ich sprawa, ale od momentu gdy każdy z obywateli w tym i Ja do tego dokładam to mam ochotę pogonić rządy sprzyjające "urzędasom"...
Odpowiedz
antonino
2024-09-01 14:34:41
0 1
może jeszcze dodam że czego się można było spodziewać po rządach partii które w kampanii wyborczej krytykowały PIS za nadmierną biurokrację i wydatki z tym związane a same w zdecydowany sposób powiększyły ilość ministrów i wydatki na Sejm, Senat, Radę Ministrów itd...
Odpowiedz
saxon
2024-09-01 14:36:31
0 1
W sprawie utworzenia nowej gminy powinno odbyć się referndum w całym powiecie , bo to głównie powiat będzie utrzymywać ten bezsensowny i kosztowny kaprys kilkudziesięciu duszyczek obrażonych na Kamienicę
Odpowiedz
mietek23
2024-09-01 17:37:10
0 1
Jesli powstanie gmina Szczawa to mysle ze urzednicy pochodzacy ze Szczawy powinni przejsc do nowej gminy. Jakbeda ja za 5/7. lat likwidowac to zostana bez pracy ale z idea.
Odpowiedz
konto usunięte
2024-09-02 08:20:18
0 0
Bardzo dobry felieton! Polska być bogaty kraj, rozrost administracji to jakieś kuriozum. Zdublowane jednostki administracyjne, przecież można spokojnie zlikwidować albo powiaty, albo gminy, po co tylu urzędników, robiących dokładnie to samo. A teraz jeszcze zrobia sobie gminę liczącą 1700 mieszkańców. Wie ktoś, ile bęzie kosztować rocznie urząd gminy? Ilu będzie pracowników? 30? Całe szczęscie, że Polska być bogaty kraj
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Podmęczeni zbawcy lokalnych społeczności "
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in