Prof. Pyrć: w sezonie jesienno-zimowym liczba chorób układu oddechowego bardzo wysoka; kluczowe testowanie
- Zaczynamy sezon jesienno-zimowy, wiele osób będzie miało katar, gorączkę i kaszel wywołane przez całą gamę wirusów i bakterii. Jeżeli realne ma być zapanowanie nad pandemią, testowanie jest kluczowe; powinniśmy zaufać ocenie lekarzy - mówi PAP wirusolog prof. Krzysztof Pyrć z UJ.
Podkreślił, że lekarze potrafią ocenić podstawy dla takiego testowania. - Jeśli wszyscy zaczniemy się na własną rękę badać, to kompletnie zapchamy system. Chociaż w obliczu bardzo dużej liczby przypadków i braku realnego dostępu do specjalistów i sanepidu rozumiem, że czasami jest to konieczność - zwrócił uwagę ekspert.
W ciągu doby wykonano w niedzielę ponad 37,2 tys. testów na wykrycie koronawirusa, z czego lekarze POZ zlecili 574, w sobotę ponad 48,9 tys., w tym 21,5 tys. na zlecenie lekarzy pierwszego kontaktu. Według danych z piątku wykonano 50,8 tys. testów, z czego na zlecenie lekarzy rodzinnych 19,4 tys. Wiele osób decyduje się na własną rękę wykonać tego rodzaju testy.
W ocenie profesora obecny system testowania w kraju nie do końca się sprawdza. - Część osób z objawami czeka na test nawet kilka dni, część osób nie może takiego badania wykonać wcale. Osoby, które boją się, że będą zagrożeniem dla innych, a muszą iść np. do pracy, na własną rękę robią testy - powiedział wirusolog. Zdaniem profesora "strategia, która była na wiosnę, kiedy testowano osoby z kontaktu i izolacji, w jakiś sposób zapewniała wszystkim bezpieczeństwo".
Na pytanie o zasadność testowania na własną rękę prof. Pyrć powiedział, że najlepiej najpierw skierować się do lekarza pierwszego kontaktu. - Jeśli mówi nam, że nie ma potrzeby testowania i prosi o zostanie w domu, to należy go posłuchać. Zaczynamy sezon jesienno-zimowy, kiedy liczba chorób układu oddechowego o różnym podłożu będzie bardzo wysoka; w związku z tym wiele osób będzie miało katar, stany podgorączkowe. Jeśli wszyscy zaczną testować się na własną rękę, to system przestanie być wydolny. To spore zagrożenie - powiedział. - Chociaż w obliczu bardzo dużej ilości przypadków i braku realnego dostępu do specjalistów i sanepidu rozumiem, że czasami jest to konieczność - dodał.
Pytany o wciąż rosnącą liczbę osób chorych na COVID-19 wskazał, że to, co obecnie obserwujemy, jest naturalną konsekwencją powrotu do normalnego życia, czyli częstych kontaktów. - Zostały otwarte szkoły bez podania jasnych zasad gwarantujących pewien poziom bezpieczeństwa. Nie wprowadzono rygorów, które pozwalałyby zminimalizować niebezpieczeństwo związane z zakażaniem się dzieci i młodzieży i późniejszą transmisją do osób starszych. Po spokojnym lecie rygor sanitarny dla wielu z nas stał się kompletnie wirtualny również w innych miejscach. Zaczęły pojawiać się plotki o tym, że wirus stał się łagodny, że jesteśmy naturalnie odporni, lub wręcz, że wirus nie istnieje - zwrócił uwagę ekspert.
Przypomniał, że klasycznym sposobem walki z pandemią, który sprawdził się na wiosnę, było śledzenie kontaktów. - Niestety w tym momencie to nierealne. Weszliśmy w sezon jesienny z dużą liczbą przypadków, a transmisja wirusa gwałtownie przyspieszyła. Nie ma możliwości wyłapania wszystkich zakażonych i ich kontaktów - mówił.
Jego zdaniem pozostaje nam wyciszenie epidemii i próba powrotu do stanu wcześniejszego. Niestety - jak przyznał - wiąże się to z reżimem sanitarnym, dystansowaniem się, rezygnacją z wielu aktywności. - To obecnie jedyna forma zapobiegania rozprzestrzeniania się choroby - zapewnił prof. Pyrć.
Ekspert wyjaśnił, że poważnym problemem jest nakładanie się na siebie infekcji. - Można dojść do zakażenie kilkoma wirusami jednocześnie, czy równoczesnego zakażania bakteryjnego - powiedział wirusolog. Przyznał jednocześnie, że na razie nie ma pełnej jasności, jak to wygląda w przypadku wirusa SARS-CoV-2.
- Nie mamy pełnej jasności, ponieważ na razie jest jeszcze mało danych. Wstępne raporty pokazują, że koinfekcje - nadkażenia innymi bakteriami i wirusami mogą zwiększać ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Ostatnio ukazały się badania sugerujące, że ryzyko śmierci w przypadku jednoczesnego przechodzenia grypy i COVID-19 jest dwukrotnie większe, a najciężej chorzy często mają równoczesne zakażenia bakteryjne - powiedział profesor.
(PAP)
Może Cię zaciekawić
Przyczepa ciężarówki uderzyła w samochód. 65-latka trafiła do szpitala
W czwartek (23 lipca) około godz. 12:30 w Siekierczynie doszło do wypadku drogowego z udziałem samochodu ciężarowego i osobowego. Ze wstępnych ...
Czytaj więcejNie ustąpiła pierwszeństwa. Po zderzeniu trafiła do szpitala
W czwartek (23 lipca) kilkanaście minut po godzinie 8:00 na drodze powiatowej w Kamionce Małej (gm. Laskowa) doszło do zderzenia dwóch p...
Czytaj więcejPożar uszkodził dach i ścianę budynku
Zdarzenie miało miejsce wczoraj (23 lipca) tuż przed godziną 21:00 w miejscowości Mszana Górna. Był to pożar budynku gospodarczego (pustostanu)...
Czytaj więcejLista „ludzi Morawieckiego" - wśród nich posłowie z regionu
Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że jego stowarzyszenie „Rozwój Plus” liczy obecnie czterdziestu posłów, jednego senatora i trzech ...
Czytaj więcejSport
Inauguracja w Ekstraklasie: cały mecz Wojciecha Urbańskiego
Legia Warszawa w spotkaniu 1 kolejki pokonała na wyjeździe Pogoń Szczecin 1:0. Jedynego gola w doliczonym czasie gry zdobył Arsenić. Wojciech ...
Czytaj więcejMłody zawodnik wraca do Szczyrzyca
19-letni pomocnik jest wychowankiem Orkana. W 2022 roku przeniósł się do Podhala Nowy Targ, gdzie występował w drużynach młodzieżowych, a n...
Czytaj więcejNapastnik wróci do Limanovii z wypożyczenia?
Po zakończeniu okresu wypożyczenia Paweł Kulig jest do dyspozycji Limanovii. Trenuje z drużyną „Trókolorowych” w okresie przygotowa...
Czytaj więcejPowrót do Turbacza
Młody piłkarz w rundzie wiosennej reprezentował barwy występującej w limanowskiej klasie B Śnieżnicy. Po zakończeniu okresu wypożyczenia ...
Czytaj więcejPozostałe
Pojawiły się kleszcze, które biegną do człowieka
W Polsce pojawiają się kleszcze z rodzaju Hyalomma, znane z Afryki i Azji. Jednak naukowcy wciąż nie mają pewności, czy zadomowiły się na sta...
Czytaj więcejKlucz do zdrowych świąt
- Nie chodzi o to, żeby wszystkiego sobie odmawiać, ale jeść z rozsądkiem w odpowiednich porcjach, tak żebyśmy czuli się dobrze, a nie skończ...
Czytaj więcejNFZ szuka oszczędności i planuje cięcia w finansowaniu leczenia
NFZ zapowiedział, że będzie płacił 40 proc., a nie jak obecnie 100 proc. za kolonoskopie, gastroskopie, rezonanse magnetyczne i tomografie komput...
Czytaj więcejSzybki gotowiec zamiast obiadu? Uważaj, ta dieta dosłownie "zjada" twoją pamięć
Wynika to z faktu, że hipokamp, mała struktura mózgu odgrywająca ważną rolę w zapamiętywaniu, jest szczególnie wrażliwa na wpływ niezdrowej...
Czytaj więcej- Przyczepa ciężarówki uderzyła w samochód. 65-latka trafiła do szpitala
- Nie ustąpiła pierwszeństwa. Po zderzeniu trafiła do szpitala
- Pożar uszkodził dach i ścianę budynku
- Lista „ludzi Morawieckiego" - wśród nich posłowie z regionu
- Terlecki: Kaczyński najwybitniejszym politykiem 35 lat, ale „maślarze” prowadzą PiS do klęski
Komentarze (0)