Robert HOOD
Zapraszamy o przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
Według angielskich legend ludowych w XIII wieku w angielskim lesie Sherwood schronienie znalazł Robin Hood, świetny łucznik wyjęty spod prawa walczący w obronie biednych i uciśnionych. Choć źródła historyczne nie potwierdzają istnienia takiej postaci, to jednak historia jego osoby i czynów, których dokonał, w formie legend, jest przekazywana od ponad 800 lat. Pomimo tego, że w prawie każdej z nich jest przedstawiany jako człowiek, który łamał prawo i stawiał opór aparatowi ówczesnej władzy, to właśnie to, że robił to w obronie słabszych uczyniło z niego bohatera. Opowieści o tym jak napadał i rabował zamki i klasztory, a następnie rozdawał zrabowane dobra biedakom na trwale wpisały się do kultury, nie tylko angielskiej. W wielu miejscach na świecie rodziły się legendy o lokalnych „Robin Hoodach”, czy też bardziej swojskich „Janosikach” (choć dodajmy uczciwie, że cudze pieniądze najłatwiej się rozdaje, a obaj panowie, właśnie w tym byli mistrzami).
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Limanowa miałem okazję posłuchać dyskusji jednego z radnych Wspaniałej Jedenastki (nazywam ich w skrócie W11, ale nazwa ta z tytułem serialu nie ma za wiele wspólnego, bo w przypadku limanowskim chodzi bardziej nie o twardzieli, a o miłośników budyniu i teflonu ) z m.in. Panią Nadburmistrz. Im dłużej słuchałem, tym bardziej niedowierzałem, że ów radny, członek elitarnej W11 wszedł w tak ostrą debatę na temat zasadności „pożyczania” środków pieniężnych z dróg na organizację Dni Limanowej. Radny nie poszedł jak pozostała 10 za głosem Jaśnie Oświeconej, ale stanął po stronie mieszkańców miasta. Zwykłych ludzi, których interesuje dojazd do domu, a nie propaganda i wciskanie, że ta „pożyczka” z dróg to tylko na chwilę. Bo niby z czego oddadzą skoro wszędzie i wszystkim opowiadają, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Pomyślałem sobie - „W końcu ktoś z W11 odważył się odezwać. W końcu ktoś pokazał że ma cohones…” i tak nieśmiało rodzi się legenda. Legenda radnego, prawie Robin Hooda z Limanowej. Ba, Roberta Hooda.
Miałem okazję swego czasu poznać go osobiście. Choć doceniałem go za to co robi w życiu zawodowym, za pomoc którą niesie na co dzień ludziom, to jako radny nie miał u mnie zbyt wysokich notowań. Z jednej strony aktywny, na każdej sesji często zabierał głos i interweniował w sprawach mieszkańców, ale brak obiektywizmu przy wielu sprawach poruszanych przez Urząd sprawiał że w ostatecznym rozliczeniu wychodził na „miękiszona”. No i źle zaczął – bo ta historia o samochodzie dla władz i „umizgi” do Pani Nadburmistrz kosztowała go pewnie sporo. Po ostatniej sesji musiałem zrewidować swoje osądy. Nie jest pewnie łatwo wypisać się z grona potakiwaczy dowodzonych przez patrona z Koziej Wólki i zaufać po prostu rozsądkowi, zwykłej przyzwoitości i – nade wszystko – rachunkowi prawdopodobieństwa co do szansy, że nagle rozdawnictwo i uciechy zmienią się w rządzenie.
Jest też drugi aspekt tego jawnego sprzeciwu radnego wobec propozycji Pani Nadburmistrz. Jego wystąpienie może być też sygnałem, że co niektórzy radni z W11 zaczynają dostrzegać, że bańka w której do tej pory żyli zaczyna pękać. Że to jednak otaczający nas świat kreuje naszą rzeczywistość. A nie, nieobecna nie tylko ciałem, ale i duchem Pani Burmistrz czy Nadburmistrz. I że codzienność pokazuje smutną bezradność rządzących Pań. Tak w zdobywaniu środków zewnętrznych jak i, a może przede wszystkim, w gospodarnym zarządzaniu tym, co jest. Każde pieniądze można przejeść, można opowiadać, co by się zrobiło, jakby się wygrało w „totka”. Przecież za te słynne już 4, 5 mln złotych, które w połowie zeszłego roku wpadło extra do budżetu naprawdę sporo można było zrobić. Na co one poszły? Może się dowiemy za miesiąc przy okazji sesji absolutoryjnej. Może.
Jeśli Robert Hood o to zapyta, jeśli nie zadowoli się przy tej okazji gadkami sołtysa z Koziej w stylu „kolego radny, ple, ple, ple”, tylko po prostu wyciśnie informacje dlaczego tych pieniędzy nie przeznaczono na drogi potrzebne dla mieszkańców, dlaczego przy ich wydawaniu pominięto zdanie radnych (nie pamiętam, żeby odbyła się dyskusja, co za te, niemałe przecież, pieniądze zrobić, na sesji) to Robercik stanie się Robertem. Robertem Hoodem.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Jak zabezpieczyć poddasze przed nadmiernym nagrzewaniem?
Roleta plisowana - czym się charakteryzuje? Rolety plisowane wyróżniają się charakterystycznym materiałem, ułożonym w estetyczną harmon...
Czytaj więcejJak zabezpieczyć poddasze przed nadmiernym nagrzewaniem?
Roleta plisowana - czym się charakteryzuje? Rolety plisowane wyróżniają się charakterystycznym materiałem, ułożonym w estetyczną harmon...
Czytaj więcejPogodowy rollercoaster pod Ostrą. Transmisja na żywo
Sobota na trasie w Starej Wsi upłynęła pod znakiem loterii oponiarskiej. Po nocnych opadach, mimo porannego słońca, zawodnicy ruszyli do pierwsze...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcejSport
Urodzony w Limanowej zawodnik wraca do Polski. Podpisał kontrakt z pierwszoligowcem
Od wielu lat Franczak reprezentował barwy szkockiego Saint Johnstone FC. W minionym sezonie w rozgrywkach drugiego poziomu ligowego w Szkocji roze...
Czytaj więcejFaworyci z wysokimi zwycięstwami w Pucharze Polski
LKS JODŁOWNIK (klasa okręgowa) - LKS GORCE KAMIENICA (klasa A) 7:0 HARNAŚ TYMBARK (klasa okręgowa) – KROKUS PRZYSZOWA (klasa A) 7:0 Korde...
Czytaj więcejLimanovia wygrała drugi sparing. Dublet Wrony i udany debiut 16-latka
Spotkanie rozegrano na naturalnej murawie w Zabierzowie. Mecz miał nietypowy format – trwał dwa razy po 60 minut, co pozwoliło sztabowi szkole...
Czytaj więcejBośnia i Hercegowina: wartościowy wyjazd limanowskich karateków
W obozie uczestniczyło 19 osób – przede wszystkim zawodnicy klubu, a także młodzież spoza ARS Limanowa, troje rodziców oraz trener i opieku...
Czytaj więcejPozostałe
Wszystko musi się zmienić, że zostało tak, jak jest
Na przełomie XX i XXI wieku Rosją rządził coraz słabszy Borys Jelcyn. Lata picia, choroby i wiek sprawiły, że zniedołężniał i zaczął przy...
Czytaj więcejTwoja droga jest lepsza niż moja
Przy okazji czerwcowej sesji Rady naszego miasta dowiedzieliśmy się, że remonty i przebudowy dróg są ważne, ale niektóre są ważniejsze. Całk...
Czytaj więcejStańmy w prawdzie – słowo na niedzielę
„Nie jest żadną przyjemnością słuchać słowa na niedzielę. Zawsze jest słowo na niedzielę. Artykuły, które po prostu plują po normalnych...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcej
Komentarze (7)
Jeżeli one będą rządzić jeszcze 3 lata, to Limanowa utonie w długach, a podwyżki podatków ,wody śmieci itd sięgną zenitu.
Z drugiej strony może i mają rację - życie takie króciutkie wiec i zabawa potrzebna.
Na wsi jak chce mieć drogę i dojazd jaki taki to zakasać trzeba rekawy wyżej łokci , wyłożyć własną kase urobić się jak wół i mieć sporo szczęścia żeby wredni 'urzędnicy" nie zadecydowali inaczej i za plecami nie wywłaszczyli.
A temu co przez lata tyrał zostają ręce jak sękaty kostur z rozdętymi żyłami na pamiątkę , że " miałes chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur"