17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Sejmowa debata o planie ogólnym. Gmina walczy z „krzywdzącymi limitami”

Opublikowano  Zaktualizowano 
47 9941

​Podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Petycji przedstawiciele gminy Limanowa alarmowali w Warszawie, że nowe przepisy o planach ogólnych zablokują rozwój atrakcyjnych terenów budowlanych i doprowadzą samorządy do bankructwa z powodu roszczeń odszkodowawczych. Przedstawiciele samorządu postulowali zniesienie limitu 130% wartości zapotrzebowania na nową zabudowę, wskazując na specyfikę terenów górskich i wiejskich. Resort odpowiada: rozproszona zabudowa kosztuje państwo miliardy.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji posłowie rozpatrzyli petycję Rady Gminy Limanowa. Samorząd domagał się w niej podjęcia inicjatywy ustawodawczej w celu zniesienia sztywnego, określonego na 130% limitu wartości zapotrzebowania na nową zabudowę mieszkaniową w gminach. Nowe prawo nakazuje zachowanie ścisłego bilansu pomiędzy prognozowanym zapotrzebowaniem a chłonnością terenów niezabudowanych, co – zdaniem sygnatariuszy petycji – paraliżuje rozwój terenów wiejskich.

Wprowadzenie jednolitych i sztywnych limitów w całym kraju jest rozwiązaniem nieadekwatnym, nielogicznym i krzywdzącym lokalne wspólnoty samorządowe – cytowano w Sejmie uzasadnienie petycji radnych z Limanowej. Zwrócono uwagę, że obecne ramy prawne grożą paraliżem wydawania decyzji o warunkach zabudowy już po lipcu 2026 roku.

Wicewójt ostrzega przed blokadą i odszkodowaniami

Obecny w Warszawie zastępca wójta gminy Limanowa Wojciech Pazdan przygotował dla posłów plansze dotyczące kształtu planu ogólnego w gminie i nie szczędził słów krytyki pod adresem nowych regulacji.

Zobacz również:
Efekt jest nie do przyjęcia, ponieważ ta zabudowa jest rozproszona, nie tworzy spójnych stref. Jeśli chodzi tutaj o podnoszone argumenty kosztu rozproszonej zabudowy, to muszę przyznać, że tereny, które mamy już uzbrojone i przygotowane, są idealne do zagospodarowania, z powodu tego limitu będą po prostu leżeć odłogiem. Nie będą również wykorzystane rolniczo. Zamiast bogacić się w naszym kraju, mieć dobre grunty, będziemy sobie sztucznie te tereny blokować – mówił wicewójt Wojciech Pazdan.

Samorządowiec wprost zakomunikował parlamentarzystom, że zablokowanie prawa do budowy wywoła lawinę pozwów przeciwko samorządom. 

Nie słyszałem tutaj takiego precyzyjnego wyjaśnienia, jeśli chodzi o możliwość dochodzenia utraty wartości swoich gruntów. A mamy już sygnały od mieszkańców, że będą takie roszczenia składane. No i z tym trzeba będzie się zmierzyć – alarmował Wojciech Pazdan.

Ministerstwo: „To nie nowa idea, musimy racjonalizować koszty”

Do rezygnacji z prac nad petycją namawiał posłów reprezentujący Ministerstwo Rozwoju i Technologii Łukasz Marciniak, zastępca dyrektora w Departamencie Planowania Przestrzennego. Urzędnik podkreślił, że system bilansowania to rozwiązanie znane z dawnych studiów uwarunkowań, które teraz zostało uproszczone.

Naszym celem było zracjonalizowanie tego mechanizmu i proszę zwrócić uwagę, że obecnie bilansuje się wyłącznie tereny przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową. Wcześniej również po bilansowaniu podlegały tereny przeznaczone pod zabudowę usługową oraz produkcyjną – tłumaczył Łukasz Marciniak.

Przedstawiciel rządu przytoczył twarde dane ekonomiczne na uzasadnienie konieczności ukrócenia tzw. „rozlewania się miast i wsi”. 

Proszę wziąć pod uwagę, że już w 2018 były przygotowane analizy, które pokazały, że w skali państwa koszty rozproszonej zabudowy to jest 84,3 miliarda złotych rocznie. I te koszty na te koszty się składają zarówno koszty rozbudowy infrastruktury technicznej, sieci transportowej, coś co na dobrą sprawę gminy muszą robić i robią – argumentował dyrektor Marciniak.

Urzędnik odniósł się bezpośrednio do sytuacji lokalnej, cytując oficjalne prognozy demograficzne. 

Sprawdziłem gminę Limanowa. Zapowiada się, że liczba mieszkańców zwiększy się o 335 osób w ciągu najbliższych 20 lat – wskazał Marciniak, sugerując, że wyliczony na tej podstawie limit dla nowej zabudowy odzwierciedla realne potrzeby demograficzne. Dodał również, że samorządy mają narzędzie w postaci strategii rozwoju lokalnego, by wykazać ewentualną konieczność zwiększenia stref budowlanych.

„Chcąc uszczęśliwić większość, unieszczęśliwiamy mniejszość”

Z taką argumentacją ministerialną stanowczo nie zgodził się przewodniczący Rady Gminy Limanowa, Daniel Łącki. Wytknął on urzędnikom całkowitą nieznajomość specyfiki regionu i realiów panujących na Limanowszczyźnie.

Przedstawiciel ministerstwa podał prognozę 335 osób w ciągu najbliższych 20 lat, jeżeli dobrze zrozumiałem. U nas w ciągu ostatnich kilku lat przybywa kilkaset mieszkańców rocznie. Więc może to jest wskaźnik roczny przez najbliższe 20 lat, bo tak to wygląda na podstawie naszej gminy – ripostował przewodniczący rady Daniel Łącki.

Przewodniczący rady opisał, jak nowe ograniczenia uderzą bezpośrednio w prawa własności mieszkańców.

Gmina Limanowa przez kilkadziesiąt lat funkcjonowała bez planu zagospodarowania przestrzennego. Ta zabudowa na dzień dzisiejszy jest na tyle rozproszona, że chcąc zaspokoić ten wskaźnik blokujemy tereny, które świetnie nadają się do dalszej rozbudowy. (...) Mamy tereny bardzo dobrze zinfrastrukturyzowane: rozbudowaną sieć dróg, kanalizacji, wodociągów, a także - co jest również ważne - przedszkoli i szkół – wyliczał Łącki. – Ludzie mają działki, które bez planu zagospodarowania przestrzennego dzisiaj są działkami rolnymi, ale te działki są przy drogach, z dostępem do wodociągów, do gazu (...). I oni do dzisiaj byli przekonani, że oni w każdym momencie, kiedy tą działkę dostaną od rodziców czy w jakiś inny sposób ją nabędą, będą mogli otrzymać warunki zabudowy, które pozwolą im tę działkę zagospodarować na cele budowlane – wyjaśniał przewodniczący.

Daniel Łącki zaznaczył, że w warunkach górskich małe działki nie mają żadnej wartości rolniczej. 

Są takie gminy jak nasza, gdzie tak chcąc uszczęśliwić większość, będziemy musieli unieszczęśliwić tą mniejszość, która się bardzo dobrze rozwija. (...) Te działki dzisiaj są rolne, gdzie ludzie są przekonani, że w każdej chwili będzie można na nich budować. Jeżeli im to ograniczymy taką możliwość, to mówimy o spadku możliwości inwestowania i to są potężne tereny – stwierdził Daniel Łącki, przypominając, że gmina wiejska Limanowa z 26 tysiącami mieszkańców jest jedną z największych w całej Małopolsce.

Komisja rozkłada ręce i odsyła dokumenty

Prowadząca obrady wiceprzewodnicząca Urszula Augustyn (KO) oraz poseł sprawozdawca Robert Warwas (PiS) podkreślili, że Komisja ds. Petycji ma charakter uzupełniający i nie jest w stanie w tym momencie samodzielnie przemodelować tworzonej ustawy. Ponieważ nowelizacja prawa przeszła już przez Sejm i aktualnie znajduje się w Senacie, posłowie wskazali, że samorządy powinny natychmiast zgłosić poprawki za pośrednictwem korporacji samorządowych w Senacie.

Ogólne zapisy, które były przyjęte w ustawie, powodują, że w praktyce poważne ograniczenia możliwości wyznaczania nowych obszarów zabudowy, co dotyka w szczególności takie właśnie gminy wiejskie czy wiejsko-miejskie. To się też wiąże z potężnym problemem odszkodowań, które za chwilę samorządy musiały będą wypłacać – przyznał poseł Robert Warwas. – Moja rekomendacja o przekazanie tej petycji do Komisji Infrastruktury – zaproponował.

Komisja jednogłośnie zdecydowała o przekazaniu wniosku z Limanowej do sejmowej Komisji Infrastruktury, aby mogła ona debatować nad problemem wspólnie z ewentualnymi poprawkami Senatu.

Na sam koniec wicewójt Wojciech Pazdan zgłosił jeszcze jeden postulat dotyczący terminów wdrażania planów ogólnych. 

Ja bym tylko chciał zaapelować, jeśli będzie mowa o jakimś wydłużeniu czasu, żeby to nie były dwa miesiące, tylko może na przykład koniec roku, bo widzimy, że dalej ten termin jest nierealny, jeśli chcemy zrobić dobre konsultacje społeczne – zakończył Pazdan.

Czy obawiasz się, że nowe przepisy o planach ogólnych uniemożliwią Ci budowę domu na własnej działce?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 285 NIE: 55

Komentarze (47)

antek56
2026-05-24 09:43:25
3 8
Co za bzdury. Jakie „krzywdzące limity”? Już dawno ten temat powinien zostać uregulowany. Cywilizowane zachodnie kraje, jak Niemcy, Szwajcaria czy nawet Słowacja, mają to od dawna uporządkowane. Bezsensowana rozproszona zabudowa, gdzie popadnie, oznacza konieczność ciągnięcia dróg, kanalizacji itd do jednego czy dwóch domów. Kto to będzie utrzymywał?
nieufny
2026-05-24 13:17:12
2 1
Utrzymują to właściciele tych domów, bo w cenie paliwa płacą za utrzymanie dróg, a za kanalizację, wodę, gaz, prąd, placą jak za przysłowiowe woły i przy dobrym gospodarowaniu przez państwo tymi pieniędzmi, powinno ich wystarczyć. na budowę nowych dróg, przyłączy gazu, prądu, wody, kanalizacji. Ponadto na wykonanie dróg były i są kredyty z UE w ramach różnych KPO, czy jak tam zwał, które również spłacają i będą spłacać mieszkańcy małych miast, miasteczek, wsi, więc może jaka droga do domu się im należy.
No i widziałeś może zabudowę " uporządkowaną" w wysokich partiach gór Szwajcarii, Austrii, Włoch, Niemiec? Widziałeś kiedyś gęstą sieć dróg w " cywilizowanym zachodnim kraju", jak np. we Francji, w Niemczech, Hiszpanii, gdzie dobre drogi są wykonane na każde niemal za.upie? Widziałeś ten zachodni świat do tej strony? Jeśli nie, to nie wypisuj bredni o budowie dróg i domów gdzie popadnie.
antek56
2026-05-24 14:28:01
1 1
Tylko że problemem nie jest sama budowa domu na wsi, ale kompletny brak jakiegokolwiek ładu przestrzennego. W krajach, które sam wymieniłeś, owszem — są drogi nawet do pojedynczych zabudowań, ale tam planowanie przestrzenne działa od dekad i nikt nie stawia domów całkowicie przypadkowo.

W Polsce przez lata często wyglądało to tak, że ktoś budował dom kilka kilometrów od zwartej zabudowy, a potem oczekiwał drogi asfaltowej, odśnieżania, oświetlenia, kanalizacji, wodociągu czy transportu publicznego. I finalnie koszty utrzymania takiej infrastruktury ponosi cała gmina, czyli wszyscy mieszkańcy.

Poza tym porównywanie alpejskich miejscowości do chaosu przestrzennego w Polsce średnio ma sens. W Alpach zabudowa historycznie rozwijała się wokół dolin i osad, a nie na zasadzie: ‘każdy buduje gdzie chce’. U nas w wielu miejscach zaczęła się zwykła wolna amerykanka i właśnie dlatego wprowadzane są plany ogólne
antek56
2026-05-24 14:34:14
0 0
Jeszcze co do podatków — dlaczego mieszkańcy gminy mają się składać na pojedynczego mieszkańca, który postawił sobie samotny dom gdzieś na odludziu, a potem gmina ponosi koszty utrzymania drogi i całej infrastruktury dojazdowej?
nieufny
2026-05-24 14:38:23
0 0
Nie każdy buduje tam, gdzie chce, ale tam gdzie ma działkę i gdzie musi wybudować dom, żeby mieć dach nad głową. I przypomnę ci, ze w Polsce zabudowa też się rozwijała historycznie, bo innej opcji nie ma. I co ma plan ogólny do wymyślonych przez polityków limitów przekształceniowych? Nie w planach problem, tylko w limitach!! Kiedy to zrozumiesz?
nieufny
2026-05-24 14:44:39
0 0
antku56, dalej nie wiesz, o czym piszesz i dlaczego tak argumentujesz tym odludziem.. Według proponowanych nowych ograniczeń, nie dostaniesz zgody na przekształcenie nawet w centrum miejscowości, jeśli limit przekształceniowy gruntów zostanie wyczerpany. Czy to dotarło do twojego rozumu czy jesteś kompletnie odporny na wiedzę i logikę?
antek56
2026-05-24 15:04:01
0 0
Sprawdziłem przepisy i tak jak pisał limanowianin34 jeżeli działka jest już objęta obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP), to nadal obowiązują zapisy tego planu i można budować zgodnie z nim. Uchwalenie planu ogólnego nie powoduje unieważnienia ani zmiany istniejących MPZP tak wiec jeśli gmina ta ma narzucone limity to znaczy, że nie mają MPZP na całej powierzchni gminy i tu jest sedno problemu a ie w planach ogólnych.
nieufny
2026-05-24 15:06:40
0 0
Nieprawda Antusiu!
antek56
2026-05-24 15:10:44
0 0
jak to nieprawda? Art. 65 ust. 1 ustawy z 7 lipca 2023 r.

(o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw)

„Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego uchwalone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy zachowują moc i mogą być zmieniane.”
nieufny
2026-05-24 15:24:09
0 0
Antuś, doczytaj ustawę w detalach i zarządzenia wynikające z ustawy.
antek56
2026-05-24 16:05:00
0 0
Nie wiem, o jakie dokładnie detale chodzi, ale wiem, że w gminie, w której mieszkam, obowiązuje MPZP i niedawno pojawił się projekt planu ogólnego. Sprawdziłem i wszystkie działki, które były budowlane w planie miejscowym, nadal mają taki status w planie ogólnym. Z kolei te, które nie były budowlane w MPZP, również nie są budowlane w planie ogólnym.
Praktycznie wszystko pokrywa się niemal 1:1, więc temat „limitów” dotyczy gmin, które nie mają MPZP, bo wtedy faktycznie te limity wprowadzają ograniczenia.
Pokaż wiecej (9)
Odpowiedz
Remigiusz86
2026-05-24 09:57:31
3 5
Robią wstyd w Warszawie. Na co oni liczyli, że im zmienią im tą ustawę na tym etapie? PiS tą ustawę wprowadził a powiat Limanowa zamiast uchwalić MPZP to funkcjonowali na WZ-tkach i teraz są w czarnej du... ale to jest ich wina.
Remigiusz86
2026-05-24 09:58:19
0 0
gmina limanowa miało być
nieufny
2026-05-24 13:28:42
0 0
Wiesz Ty, o czym piszesz? No i obrona żywotnych interesów Polaków to nie wstyd, a wręcz obowiązek, z którego Ci Samorządowcy wywiązali się wzorowo. Wstyd i hańbę to robią politycy najwyższych szczebli ze wszelkich opcji politycznych, którzy nie tylko że nie pomagają Polakom żyć, ale wręcz im żyć przeszkadzają.
Remigiusz86
2026-05-24 14:07:38
0 0
i co ci samorządowcy osiągnęli?
nieufny
2026-05-24 14:54:28
0 0
Może osiągnęli, może nie, ważne, że próbowali. Milczenie nie zawsze jest złotem, a politycy w Sejmie i Senacie powinni mieć z tyłu głowy, że to nie Bruksela na nich głosuje.
Pokaż wiecej (3)
Odpowiedz
limanowianin34
2026-05-24 10:22:06
0 4
Teraz, póki jest dobrobyt, wyż demograficzny pracuje i płaci podatki to samorządy mają kupę kasy. Ale za kilkadziesiąt lat, gdy będzie nie 38, a 28 milionów Polaków z czego większość po 50-tce, a samorządy zaczną tonąć w długach i bankrutować to każda dodatkowa infrastruktura do utrzymania będzie kulą u nogi i wtedy te wszystkie gminy się obudzą.
nieufny
2026-05-24 13:30:22
0 0
Oczywiście, a co z każdym kolejnym politykiem do utrzymania? Będzie kulą u nogi, czy nie?
limanowianin34
2026-05-24 14:11:45
0 0
Politycy to jedno, ale darmozjady w samorządach to drugi temat. Ostatnio na sesji jednej z gmin wiejskich w tym regionie padło, że urząd gminy zatrudnia 90 osób, ale jak chcesz coś załatwić, to zapomnij bo wszyscy pochowani, nie ma z kim rozmawiać.
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
admiral1985
2026-05-24 10:55:04
0 0
Pany Ogólne to kolejny po Zielonym Ładzie prezent w postaci zgniłego jaja podrzucony przez PiS. Sami głosowali na PiS a teraz płaczą.
Odpowiedz
wesley_1
2026-05-24 11:06:43
0 2
Czekam na adwokatów którzy będą się później tym zajmować.
Odpowiedz
nieufny
2026-05-24 12:37:46
1 1
Brawo Samorządowcy Gminy Limanowa. Brawo Pan Pazdan, Pan Łącki! Prawdziwi obrońcy interesów mieszkańców! Bardzo celne argumenty. To są specyficzne tereny górskie, gdzie zwarta zabudowa jest niemożliwa, ze względu na ukształtowanie terenu oraz rozproszenie własności gruntowych poszczególnych właścicieli działek. Dlaczego przedstawiciel rządowej komisji opowiada brednie o kosztach dostosowania terenów budowlanych ponoszonych przez państwo, skoro właściciel działki budowlanej musi zapłacić za słup energetyczny i przyłącz, za doprowadzeni wody i kanalizacji, za wykonanie przyłącza kanalizacyjnego, a potem buli jak za woły, za prąd. gaz , wodę, ścieki. a na utrzymanie i budowę dróg płaci podatek w cenie benzyny. Gdzie są te pieniądze?
Remigiusz86
2026-05-24 14:29:45
0 0
i co ci samorządowcy osiągnęli?
Odpowiedz
nieufny
2026-05-24 12:56:35
1 1
A co do ilości dzieci i prognoz dzietności, jaśnie panie z ministerstwa , to przez antypolską błędną politykę kolejnych rządów od czasów okrągłego stołu, 2 mln młodych Polaków zostało z przyczyn ekonomicznych zmuszonych do emigracji, zarobku za granicą, gdzie się szczęśliwie rozmnażają i swoją pracą przysparzają dobrobytu innym państwom tzw. zachodu. To "zasługa" polityki kolejnych ekip rządowych, że Polacy w Polsce nie chcą się rozmnażać, bo zazwyczaj, mają kiepsko płatną pracę, o ile mają, nie stać ich na zakup astronomicznie drogich mieszkań, a teraz przeszkadzacie im w budowie własnych domów, stwarzając niezrozumiałe zakazy. Precz z takimi rządami! Komu wy służycie jaśnie panie z ministerstwa, że nie tylko nie pomagacie Polakom żyć, ale wręcz im w tym przeszkadzacie?
admiral1985
2026-05-24 13:29:33
0 0
Bzdury. Dzietność spada w całej Europie, a praktycznie na całym świecie. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Jedynie Afryka, Izrael i społeczności Amiszów w USA jeszcze mają dodatnie przyrosty, choć nie wiadomo, jak długo to potrwa. To nie tyle kwestia polityki, ale przede wszystkim antykoncepcji i zmian społecznych. Gdy ludzie osiągają dobrobyt, częściej myślą o podróżach, wygodnym życiu, pieskach, pasjach czy innych przyjemnościach zamiast o zakładaniu dużych rodzin.
Był nawet eksperyment przeprowadzony na myszach, który pokazał podobny mechanizm — gdy myszy miały zapewniony dobrobyt i komfortowe warunki życia, ich rozmnażanie zaczęło spadać.
nieufny
2026-05-24 13:44:12
0 0
Znasz badania polskiej opinii społecznej w tym względzie? Znasz opinie i decyzje młodych Polaków? I czy Twoim zadaniem, emigracja 2 mln. młodych Polaków, bo tacy wyemigrowali swego czasu za chlebem, przyczyniła się do wzrostu prokreacji w Polsce? A poza tym pozbawianie Polaków możliwości dysponowania własnym majątkiem to zamach na własność prywatną i pozbawianie Polaków prawa dysponowania własnością prywatną, co jest ich prawem zapisanym w Konstytucji.
limanowianin34
2026-05-24 13:59:03
0 0
Plany ogólne i miejscowe to nie jest zamach na własność prywatną. Nie każda działka musi być budowlana — w przeciwnym wypadku byłoby jak w cygańskim getcie: każdy mógłby stawiać, co chce i gdzie chce. Ktoś mógłby Ci koło domu postawić ubojnię albo blok 30 piętrowy i zasiedlić go uchodźcami, a Ty nic nie mógłbyś z tym zrobić, bo działka to jego własność i „może robić, co chce”. Zresztą okolice Limanowej już teraz momentami wyglądają jak getto i totalna wolna amerykanka bo domy są wszędzie, bez ładu i składu.
limanowianin34
2026-05-24 14:02:36
0 0
A co do emigracji zarobkowej Polaków, to na pewno wpłynęła ona negatywnie na dzietność w Polsce. Jeszcze większy wpływ miała jednak migracja kobiet ze wsi do miast. Ale nawet bez tego dzietność i tak by spadała — taki jest po prostu ogólnoświatowy trend wynikający ze zmian kulturowych i społecznych. I jak dotąd żaden kraj nie znalazł na to skutecznego sposobu (może poza Żydami i Amiszami ale to inny temat).
nieufny
2026-05-24 14:18:09
0 1
Naucz się czytać ze zrozumieniem! Gdzie ja piszę, ze MPZP czy plan ogólny to zamach na wolność? Piszę o niezrozumiałym limicie dotyczącym możliwości przekształcania działek. A dlaczego nie każda działka musi być budowlana? Działka budowlana nie oznacza, ze możesz na nie wybudować, co ci się podoba, bo na każdą konkretną budowlę na działce budowlanej musisz jeszcze dostać zgodę odpowiedniego organu administracji publicznej , więc twoje porównanie do cygańskiego getta czy możliwości wybudowania ubojni lub trzypiętrowego bloku wynika z kompletnej nieznajomości najprostszej wiedzy z zakresu prawa budowlanego. I tacy właśnie dyletanci jak ty, zabierają głos w sprawach, o których nie mają pojęcia i dyskutują na zabój.
limanowianin34
2026-05-24 14:51:15
0 0
Ale jakbyś doczytał ustawę, to byś wiedział, że limit nie obejmuje terenów, gdzie jest uchwalony MPZP, tylko miejsca, gdzie go nie ma i decyzja o zabudowie wydawana jest na podstawie WZ. Ustawa weszła w życie 24 września 2023 r a wiec był czas, a ze przegapili to i sobie nie dopiłowali i nie uchwalili MPZP to teraz się obudzili pojechali doi Warszawy i lamentują o limitach
nieufny
2026-05-24 15:04:44
0 0
A co z tymi, którzy się nie załapali w stosownym czasie na MPZP? Co im proponuje ustawa?
limanowianin34
2026-05-24 15:34:32
0 0
Jeśli nie uchwalono MPZP, to wchodzą właśnie wspomniane limity i trzeba wyznaczyć Obszar Uzupełnienia Zabudowy, gdzie można wydawać decyzje o zabudowie. Taki obszar można jednak wyznaczyć tylko według określonego algorytmu i nie może on być oddalony od istniejącej zabudowy.

W Małopolsce większość gmin miała MPZP na większości albo nawet na całym obszarze, a gm,ina limanowa jest tu wyjątkiem. Gminy na północy Polski w większości nie mają MPZP, dlatego plany ogólne najbardziej dotkną właśnie te gminy z północy kraju oraz te gminy w Małopolsce, które nie miały MPZP ale takich gmin w Małopolsce jest niewiele.
Pokaż wiecej (7)
Odpowiedz
amozebytak
2026-05-24 14:09:58
1 1
Zobaczycie co sie stanie.
1. Cena gruntów rolnych spadnie, rolnik już nie postawi nic na swoim.
2. Działki będą sprzedawane za bezcen.
3. Na koniec okaże sie ze deweloperzy będą mogli budować na priorytetowym warunkach, nawet na gruntach rolnych.
4. My nie wybudujemy, ale będziemy mogli wynająć.
ZAMORDYZM W CZYSTEJ POSTACI.
limanowianin34
2026-05-24 14:16:43
0 0
Na pewno ceny działek, które będą w tzw. strefie otwartej (bez możliwości zabudowy), spadną, ale za to mocno wzrosną ceny działek w strefach zabudowy. Jedni zyskają, a inni stracą - bilans wyjdzie na zero. Nie jest to idealny system ale chore było też to, że ktoś mający działkę gdzieś na odludziu dostawał powleczenie i stawiał sobie dom, a gmina ciągnęła mu drogę albo inną infrastrukturę przez kilka kilometrów. Znam takie sytuacje.
nieufny
2026-05-24 14:30:28
0 1
amozebytak, chyba masz rację i o to właśnie chodzi. A limanowainin34, albo jesteś krótkowzroczny, albo kompletnie nie ogarniasz rzeczywistości, nie kojarzysz faktów bliższych i dalszych. I kto ci naopowiadał tych bredni o działkach na odludziu? W zmianach odnośnie przekształceń gruntów, które zaproponowali politycy i które budzi tyle oburzenia w całej Polsce, chodzi o to, nie dostaniesz zgody na przekształcenie działki nawet w centrum wsi czy miasteczka, jeśli zostaną wyczerpane limity przekształceniowe. Naprawdę, nie dyskutuj, bo nie masz pojęcia, o czym piszesz.
limanowianin34
2026-05-24 14:41:19
0 0
@nieufny To ty pleciesz bzdury i nie masz pojęcia, o czym piszesz. Ja akurat jestem w tym temacie dobrze zorientowany.

Wiesz, dlaczego ci radni pojechali do Warszawy? Bo sami nie uchwalili MPZP i teraz te limity ich obowiązują. Gdyby wcześniej zadbali o interes gminy i uchwalili miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, to nie byłoby tego problemu, bo wtedy plan ogólny pokrywa się z MPZP. Limity dotyczą miejsc, gdzie nie ma uchwalonego MPZP i decyzje o zabudowie sa wydawane na wuzetkach. Wiec teraz plączą, a sai są sobie winni i jeszcze się tu próbują wybielać i odwracać kota ogonem w czym maja ułatwione zadanie bo wiele osób nie ogarnia tego tematu.
Pokaż wiecej (2)
Odpowiedz
limanowianin34
2026-05-24 14:44:28
0 0
W gminie Limanowa nie uchwalili MPZP i teraz te limity ich obowiązują. Gdyby ci samorządowcy wcześniej zadbali o interes gminy i uchwalili miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, to nie byłoby tego problemu, bo wtedy plan ogólny pokrywa się z MPZP. Limity dotyczą miejsc, gdzie nie ma uchwalonego MPZP i decyzje o zabudowie sa wydawane na wuzetkach. Wiec teraz lamentują w Warszawie, a sami są sobie winni i jeszcze się tu próbują wybielać i odwracać kota ogonem licząc, że głupi lud to kupi.
limanowianin34
2026-05-24 14:52:14
0 0
PS. Ustawa weszła w życie 24 września 2023 r., więc mieli wystarczająco dużo czasu, żeby sobie uchwalić MPZP.
nieufny
2026-05-24 15:18:14
0 2
A na jakiej podstawie polscy politycy ograniczają Polakom konstytucyjne prawa własności, bo tym są limity ograniczające przekształcanie działek? Powtórka z historii, czyli niewolnictwo nieformalne i pańszczyzna? Dyskutujemy o ograniczaniu Polakom praw wynikających z Konstytucji, bez względu na to czy jakaś gmina miała MPZP czy go nie miała..Dotarło?
limanowianin34
2026-05-24 15:54:55
0 1
To by się już musiał Trybunał Konstytucyjny wypowiedzieć, czy jest to ograniczenie praw wynikających z konstytucji. Ja uważam, że niekoniecznie. Na przykład MPZP też ogranicza wolność właścicieli nieruchomości bo są działki, które przez zapisy MPZP nie nadają się do zabudowy albo zabudowa jest mocno ograniczona, np. trzeba zachować 80% powierzchni biologicznie czynnej itd. Aczkolwiek ja nie neguję tego, że właściciele działek w strefie otwartej mogą być mocno wkurzeni i maja oprawi czuć się pokrzywdzeni, szczególnie jeśli planowali na nich budowę domu w przyszłości. Dlatego uważam, że powinna być jakaś forma rekompensaty albo odszkodowania za utratę wartości działki w skutek zapisów planu ogólnego, tak jak działa to w drugą stronę — np. opłata adiacencka.
Pokaż wiecej (2)
Odpowiedz
wesley_1
2026-05-24 18:18:58
0 1
Rekompensata za utratę wartość działki miałaby jakiś sens.Zobaczymy jak to się skończy, na pewno pojawią się bystrzy adwokaci którzy znajdą sposób jak dociekać sprawiedliwości
limanowianin34
2026-05-24 18:54:33
0 1
Tak, dokładnie też tak uważam. Właściciele działek położonych w planach ogólnych w strefie otwartej, które miały potencjał, aby stać się budowlanymi (np. dzięki dostępowi do drogi itp.), powinny otrzymać rekompensatę za utratę ich wartości. Skoro państwo i urzędy pobierają opłaty adiacenckie za wzrost wartości działki, to dlaczego w drugą stronę to nie działa?
Odpowiedz
szaradaa
2026-05-24 19:22:46
0 0
Jak były wydawane WZ w Gminie Limanowa w tym przypadku przemilczę, ale szkoda , że przedstawiciele Gminy Limanowa nie zapytali w Warszawie jak ci wszyscy uczeni w piśmie widzą rozwiązanie innego problemu.
Pytanie retoryczne - jeżeli ktoś chciałby sobie na potrzeby własne gospodarstwa zainstalować przydomowy wiatrak ?- Jak taki problem rozwiązać , bo na pewno będa wymagane w tym celu stosowne "papierki"
Jeżeli ktos nie ma gazu, a chciałby wykorzystać "darmową" siłę wiatru no bo węgiel be i nie każdy ma siłę , aby ten węgiel,ekogroszek czy nawet pelet ładowac do pieca i wybierać popioły.
Ciekawe jak wejdzie plan ogólny zabudowy jak ten problem zostanie rozwiązany, jeżeli działka nie będzie objęta planem zabudowy to palcem w bucie nie będzie można ruszyć.
Odpowiedz
buka05
2026-05-24 21:07:38
0 0
No ja jestem bardzo ciekawy co teraz będzie. Złożyłem 2 mc temu wniosek o WZ. Działka z dostępem do drogi gminnej drogą gruntową wraz z sąsiadem, który mieszka kolejno jeszcze dalej od gminnej. Na mojej działce jest prąd, internet, kanalizacja, woda z wodociągu, teren rolny kat V. I teraz obawa, że nie będzie można budować? Z drugiej strony prawda, też że w takiej Danii domek na pięknym spokojnym osiedlu na wsi można mieć już w okolicy 500PLN przy ciągle wyższych zarobkach tam a za te pieniądze raczej ciężko się tutaj wprowadzić chyba, że od a do z zrobisz wszystko sam. Wszystko drogie, już nawet spożywka czy wiele narzędzi, wyposażenia w domu w niemieckim Lidlu tańsze niż w PL, NFZ leży, ludzie zawistni, z pracą problemy. Z jednej strony narzekania, że Polska wymiera a z drugiej na każdym kroku jakieś problemy.
buka05
2026-05-24 21:08:56
0 0
A wie ktoś gdzie będą jakieś ogłoszenia o możliwości złożenia uwag do tych planów ogólnych? Na stronie gminy?
Odpowiedz
noname55
2026-05-24 21:17:59
0 0
Proszę Państwa, ale o czym ta dyskusja?
Przedstawiciele lokalnego PIS pojechali do obecnej władzy dyskutować na temat ustawy którą uchwalił PiS w 2023?
A gdzie ci dzisiejsi posłańcy wtedy byli? Dlaczego nie interweniowali u "Swoich"? Wszak projekt ustawy był przedstawiany w Sejmie i popierany przez lokalną Panią poseł z PiS..
Żenada...
Odpowiedz
roomserwis
2026-05-26 20:19:40
0 0
Kiedyś, samoloty latały po niebie Pawlaka.
Dziś po naszych działkach lata urzędniczo-komunistyczne ograniczanie naszej wolności ...
Komuchy miały wizję, na której traci zwykły Polak, bo przecież nie taki czy inny vip który nabył by taki grunt z ograniczeniami, czyli za bezcen, a później wiadomo.
Przepisy są dla maluczkich ...
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Sejmowa debata o planie ogólnym. Gmina walczy z „krzywdzącymi limitami”"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in