22°   dziś 28°   jutro
Środa, 19 sierpnia Bolesław, Jan, Borysław, Julian, Juliusz, Ludwik, Emilia, Konstancja

Spoczęli na leśnej polanie. Ofiary zbrodni po 84 latach doczekały się pomnika (ZDJĘCIA, WIDEO)

Opublikowano 
0 167

Stara Wieś. Wczoraj (18 sierpnia) w Starej Wsi odbyły się uroczystości upamiętniające Żydów pomordowanych podczas likwidacji limanowskiego getta w 1942 roku. Na leśnej polanie, będącej miejscem masowego grobu, odsłonięto trwały pomnik w formie macewy, który zastąpił dotychczasowy, drewniany symbol.

Obchody rocznicowe rozpoczęły się na polanie pod lasem w Starej Wsi, nieopodal drogi powiatowej Limanowa - Kamienica. Miejsce to wiąże się z wydarzeniami z 18 sierpnia 1942 roku, kiedy funkcjonariusze niemieckiej policji granicznej pod dowództwem Heinricha Hammana przeprowadzili likwidację limanowskiego getta.

Przebieg tamtych wydarzeń przypomniał historyk i prezes stowarzyszenia Sądecki Sztetl, Łukasz Połomski. Jak relacjonował, większość żydowskich mieszkańców miasta zmuszono wówczas do pieszego marszu do getta w Nowym Sączu, skąd trafili później do obozu zagłady w Bełżcu. Na leśną polanę w Starej Wsi wywieziono natomiast ciężarówkami osoby, które nie miały siły iść – kobiety, dzieci, chorych oraz starców. Na miejscu zostali oni zastrzeleni.

Tradycyjnie nasze limanowskie obchody rozpoczynamy właśnie w Starej Wsi. Rozpoczynamy je na polanie, na której 84 lata temu doszło do strasznej, bestialskiej zbrodni dokonanej przez Niemców, kiedy tutaj na tej polanie, pod tym lasem, wymordowano ludzi tylko dlatego, że urodzili się Żydami i winnych tylko temu, że byli słabsi: byli dziećmi, kobietami, starcami i nie mogli pójść w kierunku Nowego Sącza – powiedział Łukasz Połomski. - Większość Żydów mieszkających w miasteczku, bo przecież byli to mieszkańcy miasta, zostało pognanych piechotą przez wsie do Nowego Sącza, gdzie zostali wtłoczeni do getta, dzieląc los z 17 tysiącami ludzi, którzy się już tam znajdowali, a potem zostali zapędzeni do pociągów i przewiezieni do Bełżca, gdzie zostali zagazowani. Ci, którzy byli najsłabsi, właśnie kobiety, dzieci, chorzy - według zapewnień Niemców mieli dojechać do Nowego Sącza ciężarówkami. Ale kiedy ciężarówki skręciły w kierunku Starej Wsi, było już oczywiście wiadomo, jaki czeka ich los – mówił historyk.

Po zakończeniu II wojny światowej, w listopadzie, z inicjatywy nielicznych ocalałych Żydów z Limanowej i Nowego Sącza oraz okolicznych mieszkańców podjęto próbę ekshumacji ciał. Wydobyte szczątki przewieziono wówczas do zbiorczej mogiły w Nowym Sączu. Ze względu na trudne warunki atmosferyczne i terenowe prace nie pozwoliły jednak na odnalezienie wszystkich ofiar. Część z nich na zawsze pozostała pod wałami ziemi na skraju leśnej polany. Przez dekady miejsce zbrodni pozostawało nieoznakowane.

Niestety, zapanowało zapomnienie. Przez lata nie było tutaj niczego. Pierwszy raz pojawiliśmy się tutaj wraz z limanowskimi historykami kilka lat temu. Odkrywaliśmy historię tego miejsca. Widzieliśmy także kości, które błąkały się po tym lesie. Po kilku latach stanęła tu drewniana macewa, symbol pamięci. Dzisiaj, po prawie pięciu latach, jest ona zastąpiona macewą trwałą, która - jak myślę -zostanie tutaj już na długie lata i na zawsze będzie upamiętniać tych, którzy spoczywają tutaj ciągle pod tymi wałami ziemi, pod tym lasem. Już nikt ich nie będzie stąd ekshumował. Tutaj znaleźli swoje miejsce spoczynku i na nas, potomnych będzie spoczywać to, jak o to miejsce będziemy dbali – zaznaczył Łukasz Połomski.

Prezes Sądeckiego Sztetlu przytoczył również fragment Psalmu 130, podkreślając, że stanowi on wspólną chrześcijańską i żydowską modlitwę za spoczywających na polanie. Następnie modlitwę w intencji zamordowanych odmówił naczelny rabin Krakowa Eliezer Gurary, a oprawę muzyczną zapewniła artystka Jaga Wrońska, wykonując tradycyjną żydowską pieśń.

Budowę nowej macewy koordynował członek stowarzyszenia Sądecki Sztetl Adam Nowak, natomiast przygotowaniem terenu pod uroczystość zajęli się Karol Wojtas i Damian Król. Dalsza część obchodów likwidacji limanowskiego getta odbyła się obok pomnika przy ul. Kilińskiego w Limanowej. 

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Spoczęli na leśnej polanie. Ofiary zbrodni po 84 latach doczekały się pomnika (ZDJĘCIA, WIDEO)"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in