Spór gminy i właściciela działki pozbawił mieszkańców dojazdu do domów
Kamienica. Od wczoraj mieszkańcy trzech domów w Kamienicy pozbawieni są dojazdu. To efekt eskalacji sporu pomiędzy gminą a właścicielem gruntu, przez który częściowo przebiega nieuregulowana prawnie droga. Przejazd został zasypany pryzmami ziemi, a wokół pojawiły się taśmy i tabliczki “teren prywatny”. Dla mieszkańców sytuacja jest bardzo dotkliwa - na osiedlu mieszkają m.in. niepełnosprawne dzieci, które muszą regularnie jeździć na wizyty lekarskie.
Mieszkańcy bez dojazdu do domów
Dojazd do niewielkiego osiedla w miejscowości Kamienica odbywał się dotąd po drodze o nieuregulowanym prawnie stanie własnościowym. Widać to zresztą po rodzaju nawierzchni - tylko tam, gdzie terenem mogła władać gmina, jest ona asfaltowa, natomiast w miejscach, gdzie przejazd odbywa się po prywatnych gruntach, występuje nawierzchnia z kruszywa.
Wczoraj właściciel jednej z prywatnych działek zablokował drogę poprzez wysypanie pryzm ziemi, a miejsce ogrodził ostrzegawczą taśmą. Pojawiły się też tabliczki z informacjami, że to prywatny teren objęty monitoringiem.
Stawiam się na miejscu tego właściciela; rozumiem, że to jego własność, ale my zostaliśmy bez dojazdu. Chodzi o trzy domy, a w jednym z nich mieszkają chore dzieci, na naszym osiedlu już kilka razy było pogotowie. Gmina twierdzi, że od poprzedniego właściciela miała ten teren wykupić, ale podobno transakcji nie potwierdzono notarialnie, bo w tej gminie wszystko załatwiane jest “na gębę”, a my zostaliśmy bez dojazdu. Od kilku lat prosiliśmy gminę o uregulowanie stanu prawnego, wysłaliśmy w tej sprawie dziesiątki pism i wszystko to pozostało bez odzewu. Po przyjeździe na miejsce policja rozłożyła ręce, a wójt polecił nam pojechać do starostwa i szukać radcy prawnego. Powiedział też, że może zlecić usunięcie tej ziemi, ale musimy podpisać dokument, w którym weźmiemy na siebie pełną odpowiedzialność - powiedziała nam jedna z rozgoryczonych mieszkanek osiedla, która w tej sprawie skontaktowała się z redakcją portalu.
Gmina chce zorganizować alternatywną drogę
O zajęcie stanowiska poprosiliśmy wójta gminy Kamienica Władysława Sadowskiego. W rozmowie z nami wójt potwierdził, że wczoraj na miejsce została wezwana policja, nawiązano też kontakt z radcą prawnym.
Poprzedni miał wypłacone odszkodowanie, ale nie było to ujęte w księgach wieczystych. Rozmawialiśmy też z obecnym właścicielem, jednak za wykupienie terenu domagał się dużych środków od gminy, Próbowaliśmy z nim wczoraj rozmawiać, ale nie przyjmował naszych warunków i rozłączył się - mówi Władysław Sadowski.
Dziś rano odbyło się spotkanie z mieszkańcami, których dotyczy problem z dojazdem.
Ustaliliśmy, że będzie inna droga, przebiegająca kilkadziesiąt metrów obok tej obecnej. Teraz utwardzamy tę drogę, by w ciągu najbliższych dni mogła stanowić dojazd do osiedla. To o tyle ważne, że na tym osiedlu mieszkają niepełnosprawne dzieci, a rodzice muszą z nimi regularnie jeździć do lekarzy. Gdyby trzeba było dowieźć te dzieci do szpitala, to gmina zapewni im transport własnym samochodem terenowym - powiedział.
Docelowo gmina nie zamierza rozwiązać sporu własnościowego, tylko zorganizować alternatywny dojazd.
Można co prawda wnieść do sądu sprawę o zasiedzenie, ale to długa procedura, a trudno żeby mieszkańcy byli pozbawieni dojazdu przez tak długi czas. Co ciekawe, właściciel terenu sam sobie przy tym wszystkim zaszkodził, bo pozbawił się dojazdu, sam przejeżdża po kilku prywatnych działkach - dodaje wójt Władysław Sadowski.
Właściciel: rozmowy z gminą trwały 7 lat
Obecny właściciel działki, z którym rozmawialiśmy o spornej sprawie, kupił ten teren w 2016 roku. Jak twierdzi, rok później gmina bez konsultacji przeprowadziła doraźne prace na jego nieruchomości, a polegały one na wycince drzew oraz poszerzeniu i utwardzeniu drogi. Teraz właściciel zdecydował się na zablokowanie przejazdu, bo od siedmiu lat samorząd nie podjął żadnych kroków, by uregulować stan prawny.
Ta sytuacja ciągnie się od lat, to nie zdarzyło się z dnia na dzień. Rozmawiałem z sołtysem, radnymi, z wójtem. Ostatni raz próbowałem interweniować w styczniu, ale bezskutecznie. Rozumiem sytuację osób, które mają teraz problem z dojazdem, ale nie mogę dłużej znosić lekceważenia ze strony władz gminy, która z jednej strony nie chce wykupić terenu pod drogę, a z drugiej nie zapewniła tym mieszkańcom alternatywnego dojazdu, choć od początku miała taką możliwość - mówi.
Właściciel podkreśla, że początkowo władze samorządu zgodziły się na wykupienie nie tylko terenu, przez który przebiega droga, ale i przylegającego po jednej stronie fragmentu działki, którego po wytyczeniu drogi nie da się zagospodarować. W sumie chodzi o około 10 arów. Gmina jednak nie zaakceptowała ceny za grunt.
Wczoraj z ust pana wójta padły słowa, że zemści się na mnie za to, co zrobiłem i doprowadzi do tego, że nie będę miał dojazdu do swojej działki, której wartość spadnie do zera - dodaje w rozmowie z nami właściciel terenu.
Do tematu będziemy powracać.
Czy popierasz działania właściciela działki?
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (31)
Robia co chcą!!!!! Elity jak z koziej du#y ....
A ci co sa przwciwni sa madrzy bo ich sprawa nie dotyczy !!!! Niech sie nie wypowiadaja
Chyba wiedza jak na Kaninie przeszło ; tak podstępnie to tylko nowotwór toczy jak Oni to zrobili no ale "IHercules dupa, gdy narodu kupa.
Może im w trumnie nasypią jeszcze wszystkim do gardziołków z tej drogi kruszywa.
W Kaninie jest droga do jednego domu na dojazd do tego domu i był wydzielony skrawek ziemi.
Właścicielom zostało tylko płacenie 40 lat podatku gruntowego i odrabianie szarwarku 44 lata -- nawet przepust za własne pieniądze trzeba było zrobić na co jest rachunek
Podłość limanowskich urzędów nie zna granic.
Wiem o co chodzi. Chodzi o ludzkie chamstwo. Co temu właścicielowi ta droga przeszkadza? Nic! Chciał tylko na tym zarobić! I Ty glupi jesteś ze tego nie widzisz. Dlaczego nie oddał na gminę tego skrawka lasu żeby ludzie którzy zawsze tamtędy jeździli mogli dalej jeździć? Jak taki biedny to ja mu po 300 zł dam za ar tego lasu pod tą drogę. Głupota ludzka nie zna granic.
Popieram właściciela działki, bo jest to jego własność. A droga dojazdowa jest obok, więc on nikomu nic nie zablokował, tylko zagospodarował swoją własność według swojego uznania.