Testy na koronawirusa. Co sprawia, że nie można wykonywać ich więcej?
Do wykonywania testów na koronawirusa potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, wyszkolony zespół i dostęp do materiału biologicznego. Dysponują nim tylko niektóre placówki; mamy też ograniczoną liczbę osób, które umieją z tego sprzętu korzystać. Obecnie w województwie małopolskim dziennie bada się około 500 próbek.
O tym, jak działają testy na koronawirusa i ile można ich w Polsce przeprowadzać, mówi PAP genetyk i diagnosta laboratoryjny, prof. Maciej Borowiec z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Od czego zależy liczba wykonywanych w Polsce testów na koronawirusa? Prof. Maciej Borowiec mówi, że oprócz wielkości środków finansowych, przeznaczanych na testy, ważna jest dostępność sprzętu, na którym wykonuje się badania, przepustowość laboratoriów, liczba wykształconych ludzi, którzy potrafią posługiwać się urządzeniami do wykonywania testów i interpretować wyniki. A także logistyka związana z pobieraniem tych materiałów do badań, liczba pacjentów i system raportowania danych.
"To cały system, który musi współdziałać. Jeśli system ten działa wydajnie - widzimy płynność w oznaczaniu próbek" - ocenił.
Zobacz również:
Od 1 września zakaz komórek m.in. w podstawówkach; do końca roku obowiązują dotychczasowe zasady
Wyzwanie w parku: 12 godzin i 550 okrążeń w walce o rekord
Z MASZYN DO TESTÓW KORZYSTALI GŁÓWNIE BADACZE
Do wykonywania testów na koronawirusa wykorzystuje się teraz w Polsce głównie technologię RT-PCR (polymerase chain reaction - reakcja łańcuchowa polimerazy). Maszynami wykonującymi RT-PCR dysponują jednak tylko niektóre placówki. “Są to głównie szpitale kliniczne, funkcjonujące przy ośrodkach akademickich - albo szpitale, które zajmują się trudnymi jednostkami chorobowymi. Ale sprzętem dysponują też choćby uczelnie przyrodnicze czy niektóre instytuty badawcze. Są to więc placówki, wokół których skupione są liczne grupy naukowców” - tłumaczy prof. Borowiec.

Aby wykonać testy na koronawirusa potrzebny jest nowoczesny sprzęt i wykształcona kadra. Źródło: Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
“Zastosowanie tych urządzeń jest bardzo szerokie” - podkreśla. I dodaje, że maszyny do RT-PCR pomagały dotąd w badaniach naukowych czy diagnozie wirusów grypy, CMV, HPV i wielu innych patogenów, czy w diagnozowaniu podłoża genetycznego chorób. Prowadzono też na nich badania naukowe, analizując np. ekspresję genów kojarzonych z konkretnymi chorobami.
WYKWALIFIKOWANI LUDZIE
“Oprócz sprzętu musimy mieć określone zasoby ludzkie” - podsumował. Jak wyjaśnił, do pracy w laboratorium potrzebna jest specjalistyczna wiedza. RT-PCR dotąd na co dzień wykorzystywali np. genetycy, biolodzy molekularni czy biotechnolodzy. Teraz przy testach na SARS-CoV-2 pracują oni pod nadzorem diagnostów laboratoryjnych, co jest związane z wymogami prawnymi. “A praca w takim laboratorium, w którym pracuje się przy COVID-19, nie jest pracą miłą, łatwą i przyjemną. Musimy mieć ubrania barierowe, fartuchy, ochraniacze nóg, pełny kombinezon. Pracujemy w warunkach, które nie są komfortowe” - zaznacza.
JAKIE SĄ LOSY PRÓBKI?
W teście na koronawirusa próbkę pobiera się za pomocą wymazówki z nosogardła badanego. Zwykle robią to pracownicy szpitali, personel medyczny oraz służb ratownictwa medycznego. Próbka ta - odpowiednio zabezpieczona i oznaczona - trafia potem do systemów zarządzania kryzysowego - np. wojewódzkiego sanepidu lub wojewódzkiej stacji ratownictwa medycznego. Materiał jest katalogowany, a następnie rozdzielany do odpowiednich laboratoriów. W Łodzi, gdzie pracuje prof. Borowiec, są na przykład trzy takie laboratoria.
Kiedy próbka trafi do laboratorium, materiał biologiczny jest inaktywowany (wirusy muszą być unieszkodliwione - dlatego na przykład umieszcza się je w wysokiej temperaturze). Następnie jest z nich izolowany materiał genetyczny wirusa. Dzięki reakcji Real Time PCR analizuje się obecność RNA wirusa w próbce - chodzi o wykrycie charakterystycznych dla SARS-Cov-2 fragmentów RNA (w teście używanym w laboratorium prof. Borowca jest to np. fragment ORF1ab i oraz fragment N końca wirusa). Używa się do tego jednego z dostępnych na rynku testów genetycznych. Elementy te są odpowiednio w teście znakowane - tak, że oświetlone laserem - świecą. Prof. Borowiec tłumaczy, że w jego laboratorium analiza 90 próbek trwa ok. 5-6 godzin.
KIEDY DZIAŁA METODA GENETYCZNA?
Metoda ta pozwala wykryć obecność RNA wirusa w śluzówce pacjenta. To oznacza, że jest to już moment, kiedy wirus namnaża się w organizmie.
“Testy wykrywają wirusa na różnych poziomach czułości, powyższy test wykrywa wirusa na poziomie minimum 200 kopii w materiale genetycznym. To bardzo czuła metoda” - mówi prof. Borowiec.
Zaznacza jednak, że test raczej nie zadziała np. tego samego dnia, kiedy ktoś miał styczność z osobą zakażoną. Wirus, aby został wykryty, musi mieć szansę namnożenia się w naszym organizmie.
OSOBNY TEST - WYKRYWANIE PRZECIWCIAŁ
Test genetyczny opiera się na identyfikacji materiału genetycznego RNA wirusa. Osobną sprawą jest test immunologiczny. Opiera się on na identyfikacji we krwi pacjenta przeciwciał, jakie organizm produkuje przeciwko białku koronawirusa. Test wykrywa więc nie tyle obecność wirusa, co substancje świadczące o tym, że organizm przed wirusem się broni.
Te testy są już wykonywane w polskich szpitalach i to dosyć często. Prof. Borowiec ostrzega jednak, że ich wyniki mogą być mylące. W ciągu kilku pierwszych dni infekcji organizm może już bowiem rozsiewać wirusa, ale układ odpornościowy ciągle jeszcze nie zdążył wytworzyć odpowiedzi na obecność patogenu. “Jeśli test wykonamy test zbyt wcześnie, możemy mylnie stwierdzić, że dana osoba jest zdrowa. Wypuścimy ją, a ona będzie zarażać. I po kilku dniach trafi do nas więcej zakażonych osób” - mówi prof. Borowiec. I tłumaczy, że wykonany w tym samym momencie test RNA pokazałby już, że infekcja się pojawiła.
CO Z OZDROWIEŃCAMI?
Pytany, czy za pomocą testu na przeciwciała można wykryć, czy ktoś przeszedł już infekcję (np. bezobjawowo), prof. Borowiec odpowiedział: "tak, w jego krwi powinny być przeciwciała, natomiast w teście PCR możemy już nie identyfikować RNA wirusowego".
Ale wtedy pojawi się problem. "No bo przecież pacjent ma odpowiedź immunologiczną, a nie złapaliśmy go w trakcie zaognienia sytuacji, kiedy pacjent był najbardziej zakaźny. Czy powinniśmy go trzymać w kwarantannie? Czy może zdiagnozować jego rodzinę i osoby, z którymi się spotykał? I właściwie w którym momencie ta osoba zarażała? Gdy się zaczniemy nad tym zastanawiać, to może nam logistycznie trochę wprowadzić zamieszania, bo się okaże, że wszystkich należałoby na jakiś czas zamknąć w kwarantannie" - dywaguje naukowiec.
DOKŁADNOŚĆ TESTÓW? TO SIĘ OKAŻE
Pytany, jaka jest dokładność testów na koronawirusa - jaki jest odsetek testów fałszywie pozytywnych albo fałszywie negatywnych - prof. Borowiec mówi, że na razie tego nie wiadomo. Będzie to można określić dopiero po wygaśnięciu epidemii albo kiedy spadnie jej intensywność. A więc wtedy, kiedy będziemy w stanie przeanalizować dane z większości ośrodków badających materiał biologiczny w tym kierunku.
***
Laboratoria w Małopolsce wykonujące obecnie badania w kierunku obecności SARS-CoV-2 RNA
- SP ZOZ Szpital Uniwersytecki w Krakowie, ul. Jakubowskiego 2
- Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Krakowie, ul. Prądnicka 80
- 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Krakowie, ul. Wrocławska 1-3
- Małopolskie Centrum Biotechnologii UJ w Krakowie, ul. Gronostajowa 7A (materiał do badań zbiera WSSE)
- Diagnostyka Sp. z o. o., ul. Prof. Życzkowskiego 16, Kraków
(Źródło: Nauka w Polsce PAP)
Może Cię zaciekawić
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
W czwartkowym komunikacie prok. Adamiak przypomniała, że śledztwo zostało wszczęte 21 kwietnia br. w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu pope...
Czytaj więcejPraktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
Od piątku do niedzieli (4-6 września) na terenie Bazy Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” w Kasince Małej realizowany będzie program szkole...
Czytaj więcejAmbasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
Wewiór zaznaczył, że strona polska przekaże „nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Jak podkreślił, wezwani...
Czytaj więcejDobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
Dobry sklep z grillami nie zaczyna od ceny Rzetelny sprzedawca najpierw poznaje sposób korzystania z urządzenia. Pyta, czy urządzenie stanie na ba...
Czytaj więcejSport
Rzuty karne rozstrzygnęły finał Pucharu Polski a szczeblu LPPN
Spotkanie zostało rozegrane w Tymbarku. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, w które ...
Czytaj więcejKonsultacja i mecz eliminacyjny: MZPN ogłosił powoałania
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7–9 września 2026 roku w Niedomicach i będzie połączone z meczem eliminacyjnym z reprezentacją Podkarpac...
Czytaj więcejPowrót do składu Białej Gwiazdy. Odra wyrzuciła Wisłę Kraków za burtę pucharów.
Młody obrońca nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Szansę gry otrzymał jednak we wczorajszym meczu Pucharu Polski. Wisła Kraków prowadziła ...
Czytaj więcejPuszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejPozostałe
Działka dla córki burmistrz na sesji: “życie rodzinne nie zamiera”
Podczas ostatniej sesji jednym z tematów dyskusji była kwestia bezprzetargowej i bezterminowej dzierżawy 216 m² miejskiego gruntu przy ul. No...
Czytaj więcejPieniądze na quady i samochód. Jednostki OSP z dotacjami
W ramach naboru pod nazwą Małopolskie OSP 2026 – zakup samochodu strażackiego i kursu lub pojazdu typu quad przyznano 58 dotacji. Łączna kwota ...
Czytaj więcejTrzy oferty na budowę magazynu obrony cywilnej
W czwartek (27 sierpnia) w Urzędzie Gminy Jodłownik otwarto koperty z ofertami na realizację magazynu obrony cywilnej w Szczyrzycu. Samorząd zamie...
Czytaj więcejO plecaku ewakuacyjnym i sygnałach alarmowych
W sobotę (29 sierpnia) na rynku w Limanowej odbył się Krajowy Trening Reagowania „Akademia OLiOC”. Wydarzenie było poświęcone ochronie ludno...
Czytaj więcej-
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
-
Praktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
-
Ambasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
- Dobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
- Szafy modułowe czy tradycyjne - czym różnią się te rozwiązania?



Komentarze (1)