Tu byłam, tam będę
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu PAPA:
Ludzie to ciekawe istoty. Działają stadnie niczym śledzie w ławicy. Jedna w prawo, wszystkie w prawo, zwrot na lewo, wszystkie w lewo. Rozwój mózgu nic w tej materii nie zmienił. Dobrze to widać w trakcie urlopu. W każdym widokowym miejscu tłumy. I wszyscy jak na gwizdek wyciągają swoje smartfony i robią zdjęcia. Nie, to pojęcie nie oddaje skali tego zbiorowego szaleństwa – oni cykają fotki. Zanim jeszcze dowiedzą się co widzą i pomyślą dlaczego to widzą. Wszystko to później trafia na face’a, insta i jakieś inne media społecznościowe i służą jako wskazówka dla złodziei i ZUSu, który ma pełne sprawozdanie gdzie akurat bawią się osoby oficjalnie przebywające na zwolnieniach lekarskich.
To próżność każe nam te wszystkie zdjęcia naszych uśmiechniętych dzieci, nowych samochodów, biżuterii, mebli i wizyt w zagranicznych kurortach umieszczać tam, gdzie inni mogą je oglądać. Nasze życie ma dzięki temu być obiektem zazdrości innych. Mają potwierdzać, że stać nas na Dubaj, Tajlandię, hiszpańskie plaże i norweskie fiordy. Że jesteśmy jak z bajki – mamy super-partnera, świetne dzieci, wypasione okulary przeciwsłoneczne i wspaniałą opaleniznę.
Te same refleksje mam gdy spoglądam teraz na strony naszego miasta w mediach społecznościowych i słucham sprawozdań składanych przez Panią Burmistrz z działań podejmowanych między sesjami rady miasta. Ileż tam się dzieje. Nie miałem do tej pory pojęcia, że w Limanowej i okolicach codziennie odbywa się tak dużo imprez i spotkań. Znaczy wiedziałem, tylko nie sądziłem, że jedna osoba jest w stanie na nich wszystkich być.
Profil Miasta na Facebooku puchnie tymi wydarzeniami, wizytacjami, imprezami i spotkaniami. Widać sprawność organizacyjną nowo utworzonego wydziału promocji. I dziwić to nie może, w końcu to te same siły które przed laty sprawiły, że pan czerwone portki zdawał się siedzieć w każdej lodówce i przecinać wstęgi nawet przy okazji ustawienia znaku drogowego (bo nie był to zwykły znak, to była „historyczna inwestycja”).
Przy okazji ostatniego sprawozdania pojawiła się jednak we mnie jedna, mała, maleńka nutka wątpliwości. Taka zadra, człowiek nie przestaje o niej myśleć dopóki nie da się jej usunąć. Bo przecież jak się bywa, wizytuje (nota bene trochę puste te place budowy były) to kiedy realizuje się swoje obowiązki? Inwestycje załatwione przez burmistrza Biedę idą, bo iść muszą, ale trzeba zapytać czy trwają przygotowania do nowych? Czy zlecane są projekty budowlane, czy pisane są wnioski o środki zewnętrzne, czy, wreszcie, Pani Burmistrz jeździ do Warszawy by szukać szans na ich pozyskanie? Dużo się mówi o KPO, że tam są i będą środki dla samorządów na różne cele. Czy miasto wie co chce robić? Czy ma papiery, żeby rozwiązywać potrzeby mieszkańców, te przyziemne jak drogi, kanalizacja po te ważniejsze jak zabezpieczenie dostaw wody czy poprawa jej jakości. Bez środków zewnętrznych Miasto będzie tylko trwać i marnieć tak jak trwało i marniało przed 2010 r.
To robota niewdzięczna i mało medialna. Nie da się tam nastrzelać fotek bo i przy czym. Ale mam nadzieję, że nie zwycięża taktyka by robić niewiele, bo wtedy narażamy się niewielkiej liczbie osób. Że nie uznamy, że co mieliśmy zrobić to już zrobiliśmy i teraz zajmiemy się konsumpcją. Koncertami, obiadkami i fotkami. To powinno być „oprócz” a nie „zamiast”
A tak w ogóle to sugeruję, żeby w ramach promocji Pani Burmistrz zdecydowano się, śladem poprzednika, na systematyczne czaty online. Byłoby na serio bliżej ludzi. Władza nie powinna się przecież bać pytań mieszkańców. Pytanie – odpowiedź. Taka z serca, bez reżyserii i wygładzania przez pijarowców.
Takie prawdziwe życie, nie medialne ustawki.
Czy zgadzasz się z autorem felietonu?
Może Cię zaciekawić
Znane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Robert HOOD
Według angielskich legend ludowych w XIII wieku w angielskim lesie Sherwood schronienie znalazł Robin Hood, świetny łucznik wyjęty spod prawa wal...
Czytaj więcejPożyczą, ale czy.... oddadzą?
Bona Sforza, żona Zygmunta Starego i matka poczciwiny Zygmunta Augusta, o którym już kiedyś wspominałem była, jak wiadomo, Włoszką. Po śmierc...
Czytaj więcejHotelowe sprawdzam
Dzień nie może istnieć bez nocy, dobro niczym jest, jeśli nie odróżnia się od zła. Święci są przeciwieństwem grzeszników. Jest kościół...
Czytaj więcej„Bezprawne” działania Pani Burmistrz
Uwaga: trafia się wyjątkowa okazja. Na skutek „bezprawnych” działań Jolanty Juszkiewicz, burmistrz miasta Limanowa w dniu 16 lipca, o godz 10 ...
Czytaj więcej
Komentarze (7)
Jeżeli burmistrzynie nie mają pomysłu, wizji w jakim kierunku miasto powinno nadal się rozwijać, to może jacyś radni zapytają w końcu o jakieś konkrety, podpowiedzą , doradzą , no chyba , że im odpowiada ten kierunek , który obrała burmistrz , ale to będzie klapa.
Gdyby nie starania i umiejętność pana Biedy, w pozyskiwaniu dotacji z różnych źródeł gdzie tylko było możliwe , to Limanowa na dzień dzisiejszy byłaby w czarnej d..pie, nawet rowerem by się nie przemieścił, nie mówiąc już o innych inwestycjach , które zrealizował i przygotował do realizacji na obecną kadencję.