21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

AKS Ujanowice postraszył wicelidera

Opublikowano 
0 547

Liga okręgowa, limanowsko-podhalańska. AKS Ujanowice stoczył zacięty wyjazdowy mecz z wiceliderem rozgrywek. Mimo ambitnej postawy AKS ponownie zakończył spotkanie bez punktów.

LUBAŃ II MANIOWY/KLUSZKOWCE – AKS UJANOWICE 4:2 (2:0)

1:0 Bałos 38, 2:0 Zacher 43, 3:0 Sikora 59, 3:1 Patryk Gołąb 70 (asysta Grzegorze), 3:2 Patryk Gołąb 76 (asysta Ł. Bukowiec), 4:2 Szęszoł 90.

AKS: Marcin Gwiżdż - Adam Grzegorzek, Albert Stach (82' Kamil Bułat), Rafał Gwiżdż, Kacper Bukowiec - Kacper Bułat (71' Kamil Gawron), Dariusz Pławecki - Łukasz Bukowiec, Piotr Janisz - Patryk Gołąb, Dawid Grzegorzek

Zobacz również:

Trener: Kamil Bułat.

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Temperatura w niedzielne południe była jaka była to też tempo meczu nie mogło się równać z tym sprzed tygodnia. Rywale chcieli jak najszybciej ustawić sobie mecz bramką lecz dość sprawnie radziliśmy sobie z ich atakami. Skutkiem była spora ilość rzutów rożnych dla Zapory z których jednak niewiele wynikało. My tak jak poprzednio staraliśmy się szukać szans w kontratakach a fakt że pojechaliśmy do Kluszkowiec bez napastnika oraz z nominalnym jednym skrzydłowym na pewno nam nie pomagał. Pomimo tego to my mieliśmy pierwszy celny strzał w tym meczu, właśnie po przechwycie na połowie rywala. W 27 min najbliżej celu był Patryk Gołąb, który z rzutu wolnego obił słupek. Z czasem gospodarze zaczęli wyprowadzać nieco groźniejsze sytuacje, łapiąc nas w momentach nieuwagi lecz nadal jak na wicelidera grali bardzo niedokładnie w naszym polu karnym. Niestety gdy nie wykorzystywali klarowniejszych sytuacji do pomocy przyszło im szczęście. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne, wybijający piłkę Rafał Gwiżdż trafił nią w Kacpra Bułata w ta spadło pod nogi przyglądającemu się akcji spod linii końcowej Bałosowi, który okazji nie zmarnował. Szybko mogliśmy zostać ponownie skarceni po błędzie sędziego, który pozwolił na szybkie rozegranie rzutu wolnego pomimo że rywale rozegrali go kilka metrów od miejsca przewinienia. Co jednak się wtedy nie stało zaszło w 43 min, gdy po prostopadłym podaniu i sytuacji sam na sam padł drugi gol. Pomimo niezłej pierwszej części schodzimy na przerwę z dwubramkową stratą.

W drugiej połowie przez dosyć długi czas mecz nie obfitował w okazje pod żadną bramką. W najmniej spodziewanym momencie dajemy się skontrować i pada trzeci gol dla rywali. Zapora jakby uspokojona prowadzeniem zaczęła koncentrację i w przeciągu 6 minut za sprawą Patryka Gołębia złapaliśmy kontakt (2 i 3 gol w sezonie). Najpierw Dawid Grzegorzek (3 asysta) dobrze wypatrzył i zagrał prostopadle do wychodzącego w tempo Patryka a ten wykończył okazję sam na sam a potem w 76 min uderzył z 18m bez zastanowienia czym kompletnie zaskoczył bramkarza, który nawet nie zareagował (11 asysta Łukasza Bukowca). Jeszcze chwilę później groźnie na bramkę rywali uderzał Janisz ale tym razem bramkarz był już na posterunku. Niestety w końcówce już nie mieliśmy okazji na wyrównanie, wyszła krótka kadra jaką pojechaliśmy na ten mecz i brak możliwości wprowadzenia świeżych sił na końcówkę. Próbowaliśmy do końca ale nasze próby nie były już dynamiczne i nie zaskoczyły po raz kolejny obrony rywali, którzy w końcówce najpierw zmarnowali sytuację sam na sam ale w doliczonym czasie gry dopieli swego trafiając po raz czwarty do naszej siatki.


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"AKS Ujanowice postraszył wicelidera"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in