20°   dziś 24°   jutro
Poniedziałek, 08 czerwca Medard, Maksym, Seweryn, Adelajda

Lider poległ w Jodłowniku, mimo że prowadził już 2:0. Decydujący gol w doliczonym czasie gry.

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 197

Liga okręgowa, limanowsko-podhalańska. LKS Jodłownik w bardzo emocjonujących okolicznościach pokonał us siebie lidera rozgrywek, rezerwy Podhala Nowy Targ.

LKS JODŁOWNIK – PODHALE II NOWY TARG 3:2 (0:1)

K. Piechówka 57,60, Węgrzyn 90(+3) – Wojtas 42, Fedor 48.

JODŁOWNIK: Staniszewski – Żabówka, Węgrzyn, Jaworski, F. Piechówka, Śliwa, Pazdan (85 Frys), Sewiło (60 Hojda), Czech (75 Wójtowicz), K. Pechówka, M. Piechówka (85 Lizak).

Zobacz również:

Relacja ze strony LKS Jodłownik (Facebook):

Podczas meczu prowadziliśmy zbiórkę na leczenie i rehabilitację Łukasza Sadkiewicza, który doznał poważnych obrażeń w wyniku nieszczęśliwego wypadku w pracy. Dzięki Waszej hojności udało się zebrać ponad 2000 złotych, które przekażemy żonie Łukasza. Dziękujemy każdemu, kto dorzucił swoją cegiełkę. Pokazaliście, że w trudnych chwilach potrafimy być razem.

A teraz sport.

Na stadionie w Jodłowniku pojawiło się dziś wielu kibiców, którzy stworzyli fantastyczną atmosferę. Do Jodłownika przyjechał lider tabeli i świeżo upieczony beniaminek V ligi – Podhale II Nowy Targ. Drużyna, która przez cały sezon udowadniała swoją jakość i zasłużenie sięgnęła po awans.

My nie mogliśmy wystąpić w najmocniejszym składzie. Kontuzje wyeliminowały kilku zawodników, ale ci, którzy wybiegli na boisko, zostawili na nim całe serce.

Pierwsza połowa należała do gości. Podhale dłużej utrzymywało się przy piłce, kontrolowało grę i stwarzało zagrożenie pod naszą bramką. My broniliśmy się nisko, szukając swoich szans w kontratakach. Niestety w 43. minucie goście objęli prowadzenie i do szatni schodziliśmy przy wyniku 0:1.

Po przerwie chcieliśmy szybko odrobić straty, ale po kapitalnym strzale z dystansu Podhale podwyższyło na 0:2. I wtedy coś się zmieniło.

Nasz zespół ruszył do ataku. Druga połowa była prawdziwym koncertem gry Jodłownika. Nie tylko przejęliśmy inicjatywę, ale zaczęliśmy dominować również w sytuacjach bramkowych. Dwa trafienia Kacpra Piechówki doprowadziły do remisu 2:2 i stadion eksplodował z radości.

Przy takim wyniku mogliśmy bronić jednego punktu, który dawał nam bezpieczne miejsce w tabeli. Ale nasza drużyna chciała więcej. Poszliśmy po zwycięstwo.

Mieliśmy kolejne okazje. Maciej Jaworski był bliski zdobycia bramki na 3:2. W 85. minucie Dawid Hojda nie wykorzystał rzutu karnego, a bramkarz gości uratował swój zespół.

Jednak ostatnie słowo należało do nas. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu w pole karne, Krzysztof Węgrzyn zdobył zwycięską bramkę na 3:2! To był mecz charakteru, determinacji i wiary do samego końca. Pierwsza połowa należała do Podhala, ale druga była pokazem siły, ambicji i serca naszej drużyny.

Dziękujemy wszystkim kibicom za tak liczne przybycie i fantastyczny doping. Szczególne podziękowania kierujemy również do kibiców KS Szyk oraz Orkana Szczyrzyc, którzy po zakończeniu spotkań swoich drużyn przyjechali wspierać nas z trybun.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Lider poległ w Jodłowniku, mimo że prowadził już 2:0. Decydujący gol w doliczonym czasie gry."
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in