limanowianin34
Komentarze do artykułów: 34
Tak, dokładnie też tak uważam. Właściciele działek położonych w planach ogólnych w strefie otwartej, które miały potencjał, aby stać się budowlanymi (np. dzięki dostępowi do drogi itp.), powinny otrzymać rekompensatę za utratę ich wartości. Skoro państwo i urzędy pobierają opłaty adiacenckie za wzrost wartości działki, to dlaczego w drugą stronę to nie działa?
To by się już musiał Trybunał Konstytucyjny wypowiedzieć, czy jest to ograniczenie praw wynikających z konstytucji. Ja uważam, że niekoniecznie. Na przykład MPZP też ogranicza wolność właścicieli nieruchomości bo są działki, które przez zapisy MPZP nie nadają się do zabudowy albo zabudowa jest mocno ograniczona, np. trzeba zachować 80% powierzchni biologicznie czynnej itd. Aczkolwiek ja nie neguję tego, że właściciele działek w strefie otwartej mogą być mocno wkurzeni i maja oprawi czuć się pokrzywdzeni, szczególnie jeśli planowali na nich budowę domu w przyszłości. Dlatego uważam, że powinna być jakaś forma rekompensaty albo odszkodowania za utratę wartości działki w skutek zapisów planu ogólnego, tak jak działa to w drugą stronę — np. opłata adiacencka.
Jeśli nie uchwalono MPZP, to wchodzą właśnie wspomniane limity i trzeba wyznaczyć Obszar Uzupełnienia Zabudowy, gdzie można wydawać decyzje o zabudowie. Taki obszar można jednak wyznaczyć tylko według określonego algorytmu i nie może on być oddalony od istniejącej zabudowy.W Małopolsce większość gmin miała MPZP na większości albo nawet na całym obszarze, a gm,ina limanowa jest tu wyjątkiem. Gminy na północy Polski w większości nie mają MPZP, dlatego plany ogólne najbardziej dotkną właśnie te gminy z północy kraju oraz te gminy w Małopolsce, które nie miały MPZP ale takich gmin w Małopolsce jest niewiele.
PS. Ustawa weszła w życie 24 września 2023 r., więc mieli wystarczająco dużo czasu, żeby sobie uchwalić MPZP.
Ale jakbyś doczytał ustawę, to byś wiedział, że limit nie obejmuje terenów, gdzie jest uchwalony MPZP, tylko miejsca, gdzie go nie ma i decyzja o zabudowie wydawana jest na podstawie WZ. Ustawa weszła w życie 24 września 2023 r a wiec był czas, a ze przegapili to i sobie nie dopiłowali i nie uchwalili MPZP to teraz się obudzili pojechali doi Warszawy i lamentują o limitach
W gminie Limanowa nie uchwalili MPZP i teraz te limity ich obowiązują. Gdyby ci samorządowcy wcześniej zadbali o interes gminy i uchwalili miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, to nie byłoby tego problemu, bo wtedy plan ogólny pokrywa się z MPZP. Limity dotyczą miejsc, gdzie nie ma uchwalonego MPZP i decyzje o zabudowie sa wydawane na wuzetkach. Wiec teraz lamentują w Warszawie, a sami są sobie winni i jeszcze się tu próbują wybielać i odwracać kota ogonem licząc, że głupi lud to kupi.
@nieufny To ty pleciesz bzdury i nie masz pojęcia, o czym piszesz. Ja akurat jestem w tym temacie dobrze zorientowany.Wiesz, dlaczego ci radni pojechali do Warszawy? Bo sami nie uchwalili MPZP i teraz te limity ich obowiązują. Gdyby wcześniej zadbali o interes gminy i uchwalili miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, to nie byłoby tego problemu, bo wtedy plan ogólny pokrywa się z MPZP. Limity dotyczą miejsc, gdzie nie ma uchwalonego MPZP i decyzje o zabudowie sa wydawane na wuzetkach. Wiec teraz plączą, a sai są sobie winni i jeszcze się tu próbują wybielać i odwracać kota ogonem w czym maja ułatwione zadanie bo wiele osób nie ogarnia tego tematu.
Na pewno ceny działek, które będą w tzw. strefie otwartej (bez możliwości zabudowy), spadną, ale za to mocno wzrosną ceny działek w strefach zabudowy. Jedni zyskają, a inni stracą - bilans wyjdzie na zero. Nie jest to idealny system ale chore było też to, że ktoś mający działkę gdzieś na odludziu dostawał powleczenie i stawiał sobie dom, a gmina ciągnęła mu drogę albo inną infrastrukturę przez kilka kilometrów. Znam takie sytuacje.
Politycy to jedno, ale darmozjady w samorządach to drugi temat. Ostatnio na sesji jednej z gmin wiejskich w tym regionie padło, że urząd gminy zatrudnia 90 osób, ale jak chcesz coś załatwić, to zapomnij bo wszyscy pochowani, nie ma z kim rozmawiać.
A co do emigracji zarobkowej Polaków, to na pewno wpłynęła ona negatywnie na dzietność w Polsce. Jeszcze większy wpływ miała jednak migracja kobiet ze wsi do miast. Ale nawet bez tego dzietność i tak by spadała — taki jest po prostu ogólnoświatowy trend wynikający ze zmian kulturowych i społecznych. I jak dotąd żaden kraj nie znalazł na to skutecznego sposobu (może poza Żydami i Amiszami ale to inny temat).
Plany ogólne i miejscowe to nie jest zamach na własność prywatną. Nie każda działka musi być budowlana — w przeciwnym wypadku byłoby jak w cygańskim getcie: każdy mógłby stawiać, co chce i gdzie chce. Ktoś mógłby Ci koło domu postawić ubojnię albo blok 30 piętrowy i zasiedlić go uchodźcami, a Ty nic nie mógłbyś z tym zrobić, bo działka to jego własność i „może robić, co chce”. Zresztą okolice Limanowej już teraz momentami wyglądają jak getto i totalna wolna amerykanka bo domy są wszędzie, bez ładu i składu.
Teraz, póki jest dobrobyt, wyż demograficzny pracuje i płaci podatki to samorządy mają kupę kasy. Ale za kilkadziesiąt lat, gdy będzie nie 38, a 28 milionów Polaków z czego większość po 50-tce, a samorządy zaczną tonąć w długach i bankrutować to każda dodatkowa infrastruktura do utrzymania będzie kulą u nogi i wtedy te wszystkie gminy się obudzą.
Wczoraj wójt powiedział, że jeśli mieszkańcy w referendum zdecydują, że zostaje na stanowisku, to rada gminy automatycznie będzie odwołana i wszyscy łyknęli to jak pelikany, a to po prostu nieprawda. Każde pytanie w referendum liczy się osobno i dla każdego oddzielnie sprawdza się wynik oraz frekwencję. Można więc jednocześnie zostawić wójta i zostawić radę albo odwrotnie.
taki reset byłby najlepszy, ale szanse na to są moim zdaniem praktycznie zerowe
aaa faktycznie, zwracam honor
te samorządy to w cholerę powinno się pozamykać i zatrudnić AI bo tylko kabaret i zgorszenie
no ambona pikno i do tego jest jeszcze ścianka - pełny lans. Szkoda tylko, że lasuje się na niej tylko jedna osoba, a są tacy radni jak ten Kaleta z Kasiny co gęby nie otwiera, że nawet ktoś powyżej stwierdził w komentarzu, że go nie było, albo ta radna ubrana na czarno z Mszany czy Glisnego czy skąd ona tam jest co chyba się jeszcze nigdy nie odezwała.
Gmina Mszana nie przestaje zaskakiwać. Nie mam pewności ale wydaje mi się że to pierwsza taka sytuacja w historii polskiego samorządu, żeby było jednoczesne referendum za odwołaniem i wójta i rady gminy.
Ta gmina oszalała - chcą przejąć albo wykupić wszystkie działki na terenie gminy. Titanic jeszcze płynie, ale przy takiej rozrzutności to tylko czekać, aż zderzą się z górą lodową i się wszyscy obudzą
Ta sesja jutro może być jak zwykle burzliwa i do tego długa bo nie dość, że głosowanie nad referendum ws. wójta, to jeszcze cała masa tematów się uzbierała.Ciekaw jestem, jak długo wójt wysiedzi na niej.