“Książę na włościach” kontra „łgarze”
Ostre zarzuty o niegospodarność, masowe zwolnienia i paraliżowanie prac rady zdominowały dyskusję przed podjęciem uchwały o referendum w sprawie odwołania wójta Mirosława Cichorza. Podczas gdy jedni radni mówili o „najlepszym wójcie zwykłych ludzi”, inni wyliczali pomyłki i zarzucali włodarzowi generowanie konfliktów.
Decyzja o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta Mirosława Cichorza została poprzedzona długą i pełną osobistych wycieczek dyskusją. Radni podjęli uchwałę stosunkiem głosów 9 do 5, co stanowiło wymaganą ustawowo większość 3/5 składu rady. Zanim jednak doszło do procedury imiennego głosowania, na sali obrad doszło do ostrej wymiany zdań.
Punktem wyjścia do debaty stało się odczytanie uzasadnienia projektu uchwały, w którym grupa radnych postawiła wójtowi szereg zarzutów. Wśród nich wymieniono niegospodarność, przekroczenie uprawnień, działanie na szkodę rady, rażące łamanie prawa oraz paraliżowanie pracy poprzez zwoływanie sesji nadzwyczajnych. W dokumencie wskazano również na generowanie konfliktów z grupami społecznymi, nieakceptowalną atmosferę w urzędzie prowadzącą do spraw sądowych i odszkodowań za zwolnienia pracowników, a także na zatrzymanie inwestycji.
Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał radny Mateusz Dąbrowa, który odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi wójta w mediach społecznościowych.
Zobacz również:W jednym z występów na swoim profilu na Facebooku powiedział pan, że radni nie rozmawiają z mieszkańcami, tylko takie decyzje sami podejmują, bo nie ma petycji, tak jak jest petycja o odwołanie rady. Ale z kim nie rozmawiam, jeżeli jest mowa o odwołaniu rady, to słyszę: tak samo poddajmy pod weryfikację wójta – mówił Mateusz Dąbrowa. Dodał również, że ma zastrzeżenia do wójta o udostępnianie obraźliwych filmików i brak konsultacji, a całą sytuację i konieczność stawiania mieszkańców przed takim faktem określił jako "przykrą".
Radna Monika Góralik skupiła się na kwestiach technicznych oraz finansowych związanych z organizacją referendum, wskazując na wysokie koszty pojedynczego głosowania i malejące szanse na wymaganą frekwencję. Zwróciła uwagę na potrzebę połączenia głosowania nad odwołaniem rady (zainicjowanego przez grupę mieszkańców) oraz referendum w sprawie wójta. Apelowała także o poszukiwanie porozumienia w obecnym składzie organów gminy.
Uważam, że nie podjęliśmy wszystkich możliwości, żeby się porozumieć, a taką jedną z możliwości jest na przykład wynajęcie mediatora. Jest to o wiele tańsze rozwiązanie, a jest prawdopodobne, że możemy się dogadać – argumentowała radna Góralik, dodając, że nie zgadza się ze wszystkimi punktami uzasadnienia uchwały, gdyż niektóre obietnice wyborcze wójta są realizowane.
Do tych słów odniósł się bezpośrednio wójt Mirosław Cichorz, cytując stanowisko nadzoru prawnego wojewody dotyczące sesji nadzwyczajnych i jednocześnie zapowiadając szczegółowe odniesienie się do zarzutów w kampanii.
Tak, macie oczywiście prawo, ale ja mam też prawo w kampanii referendalnej sprostować każdy ten temat, który tutaj dzisiaj został poruszony. Uzasadnienie, jakie stworzyliście jest niezwykle ciekawym i dającym mi duże pole do popisu uzasadnieniem. Bez względu na to, jaką decyzję dzisiaj podejmiecie, ja to uzasadnienie wypunktuję i pokażę opinii publicznej, mieszkańcom gminy Mszana Dolna, jaka jest prawda – zapowiedział Mirosław Cichorz. Wójt odrzucił m.in. zarzut o masowe zwolnienia: – W urzędzie gminy zatrudnionych jest 89 osób. W ciągu tych dwóch lat zostały zwolnione cztery osoby. Mój zastępca został odwołany, a to jest różnica.
Swoje stanowisko przedstawiła również radna Agnieszka Zawadzka, która wyjaśniała, że podjęcie uchwały w tym konkretnym terminie ma na celu umożliwienie komisarzowi wyborczemu połączenie obu głosowań.
Termin wytycza referendum, które wszczęła grupa referendalna w sprawie odwołania rady. Tak więc to państwo zainicjowaliście referendum, a referendum, które byłoby podjęte w wyniku przegłosowania dzisiaj tej uchwały, byłoby niejako dołączone do tego, które państwo zainicjowaliście – mówiła Agnieszka Zawadzka, deklarując gotowość radnych na społeczną ocenę.
W obronie wójta stanęła radna Joanna Barnowska, która wyraziła jednoznaczne poparcie dla działań włodarza gminy.
Chcę powiedzieć dziś bardzo jasno, że jest pan najlepszym wójtem, jakiego pamiętam. Wójtem zwykłych ludzi. Takim, do którego mieszkańcy mogą przyjść nie tylko z oficjalnym pismem, ale też z codziennym problemem i wiedzą, że zostaną wysłuchani – mówiła Joanna Barnowska. Mirosławowi Cichorzowi przypisała także zasługi w zakresie regulacji stanów prawnych dróg, nazywając to „bezprecedensowym sukcesem”. Dodała również, że w czasach jego urzędowania “nawet pies” odzyskał prawa, nawiązując do działań Mirosława Cichorza w kwestii adopcji bezpańskich zwierząt i nowatorskiego programu gminnych kojców.
Z tą oceną stanowczo nie zgodził się radny Rafał Kubowicz, który w emocjonalnym wystąpieniu opisywał zmianę, jaka jego zdaniem zaszła w postawie wójta od czasu wyborów w 2024 roku. Wyraził żal z powodu swojego dawnego poparcia dla Mirosława Cichorza i zarzucił mu doprowadzenie do kryzysu oraz rozbicie wcześniejszej większości w radzie.
Szedłem z wójtem do wyborów. Chodził ze mną po wsi, był zupełnie innym człowiekiem w 2024 roku. Był człowiekiem, który faktycznie miał jakąś wizję działania na rzecz ludzi. Po trzech miesiącach swojego funkcjonowania w tym urzędzie, całkowicie się zmienił – stwierdził Rafał Kubowicz. – Wykorzystał pan mnie do wyborów, zrobił pan się wójtem. Nie ukrywajmy tego, był pan osobą nieznaną, marginalną. (...) Największa moja pomyłka w życiu, że ja pana popierałem - dodał.
Ta gmina jest prowadzona w tak skandaliczny sposób, że tego nie było. (...) Najgorsze jest brak wizji samorządowej i opiera się pan na jakichś przesłankach, na iluzji, ewentualnie tym, że ktoś panu coś tam podpowie z boku. Pat powstał, ponieważ wójt wchodzi w kompetencje rady – oświadczył Rafał Kubowicz. - On się zachowuje jak jakiś książę, pan na włościach, który mówi, że to jest dla was znakomite, a radni to do widzenia, mieszkańcy do mnie przychodzą – kontynuował.
Odnosząc się do propozycji mediacji wysuniętej przez Monikę Góralik, Kubowicz stwierdził, że jest ona nierealna, a samego wójta oskarżył o generowanie „astronomicznej ilości konfliktów”, za które zapłacą podatnicy. Radny poinformował również, że osobiście kontaktował się z Krajowym Biurem Wyborczym, by dążyć do przeprowadzenia obu referendów w jednym terminie ze względu na koszty rzędu 75–150 tysięcy złotych. Jednocześnie wyraził obawę, że ze względu na kalendarz wyborczy głosowanie może przypaść na połowę lub koniec sierpnia, co utrudni uzyskanie wymaganej frekwencji.
Wójt Mirosław Cichorz odpowiedział na kwestię formalną łączenia referendów, uspokajając zgromadzonych:
Komisarz wyborczy jest zobligowany, że jeżeli tylko jest cień szansy, żeby połączyć te referenda, on jest zobligowany do tego, żeby te referenda były połączone. Ale oczywiście przy zachowaniu wszystkich procedur i przepisów prawa.
Z kolei radny Krzysztof Niedojad przypomniał wystąpienie wojewody z 14 maja, w którym padły słowa o konieczności „wykonania kroku w tył”. Stwierdził, że radni podejmowali próby porozumienia, jednak zakończyły się one niepowodzeniem i stracił już wiarę w kompromis. Wójt odpowiedział na to zarzutem, że na organizowane przez niego spotkania z radą przychodził zaledwie jeden lub dwóch przedstawicieli opozycji.
Na wniosek wójta, poparty przez radcę prawnego, który powołał się na zapisy statutu gminy, głosowanie przeprowadzono w sposób jawny-imienny. Każdy radny po wywołaniu z listy alfabetycznej musiał wstać, podnieść rękę, zadeklarować swój głos do mikrofonu oraz nacisnąć przycisk urządzenia.
Może Cię zaciekawić
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
W czwartkowym komunikacie prok. Adamiak przypomniała, że śledztwo zostało wszczęte 21 kwietnia br. w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu pope...
Czytaj więcejPraktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
Od piątku do niedzieli (4-6 września) na terenie Bazy Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” w Kasince Małej realizowany będzie program szkole...
Czytaj więcejAmbasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
Wewiór zaznaczył, że strona polska przekaże „nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Jak podkreślił, wezwani...
Czytaj więcejDobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
Dobry sklep z grillami nie zaczyna od ceny Rzetelny sprzedawca najpierw poznaje sposób korzystania z urządzenia. Pyta, czy urządzenie stanie na ba...
Czytaj więcejSport
Rzuty karne rozstrzygnęły finał Pucharu Polski a szczeblu LPPN
Spotkanie zostało rozegrane w Tymbarku. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis. Zwycięzcę wyłoniła seria rzutów karnych, w które ...
Czytaj więcejKonsultacja i mecz eliminacyjny: MZPN ogłosił powoałania
Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7–9 września 2026 roku w Niedomicach i będzie połączone z meczem eliminacyjnym z reprezentacją Podkarpac...
Czytaj więcejPowrót do składu Białej Gwiazdy. Odra wyrzuciła Wisłę Kraków za burtę pucharów.
Młody obrońca nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Szansę gry otrzymał jednak we wczorajszym meczu Pucharu Polski. Wisła Kraków prowadziła ...
Czytaj więcejPuszcza odjechała Limanovii
Limanovia dwukrotnie odrabiała straty. Bramki dla zespołu z Limanowej zdobyli Włodarczyk w 23 minucie oraz Bednarczyk w 51 minucie. Po tym traf...
Czytaj więcejPozostałe
Działka dla córki burmistrz na sesji: “życie rodzinne nie zamiera”
Podczas ostatniej sesji jednym z tematów dyskusji była kwestia bezprzetargowej i bezterminowej dzierżawy 216 m² miejskiego gruntu przy ul. No...
Czytaj więcejPieniądze na quady i samochód. Jednostki OSP z dotacjami
W ramach naboru pod nazwą Małopolskie OSP 2026 – zakup samochodu strażackiego i kursu lub pojazdu typu quad przyznano 58 dotacji. Łączna kwota ...
Czytaj więcejTrzy oferty na budowę magazynu obrony cywilnej
W czwartek (27 sierpnia) w Urzędzie Gminy Jodłownik otwarto koperty z ofertami na realizację magazynu obrony cywilnej w Szczyrzycu. Samorząd zamie...
Czytaj więcejO plecaku ewakuacyjnym i sygnałach alarmowych
W sobotę (29 sierpnia) na rynku w Limanowej odbył się Krajowy Trening Reagowania „Akademia OLiOC”. Wydarzenie było poświęcone ochronie ludno...
Czytaj więcej-
Rzeczniczka PG: prokuratura chce przesłuchać prezydenta jako świadka ws. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania
-
Praktyka w terenie. Medycy będą się szkolić w Beskidzie Wyspowym
-
Ambasador Rosji wezwany do polskiego MSZ
- Dobry sklep z grillami - po czym rozpoznać miejsce z fachowym doradztwem?
- Szafy modułowe czy tradycyjne - czym różnią się te rozwiązania?



Komentarze (23)
Ustawa weszła w życie 13 września 2023 roku
Zostawcie Titanica!
Nie wyciągajcie go!
Tam ciągle gra muzyka
I oni kłócą się wciąż
A ta radna drze się jak przekupka na jarmaku