17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

AKS nie poradził sobie z Babią Górą. Trudna sytuacja w walce o utrzymanie.

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1914

Liga okręgowa. AKS Ujanowice przegrał na wyjeździe z Babią Góra Lipnica Wielka i zajmuje przedostatnie miejsce w lidze.

BABIA GÓRA LIPNICA WIELKA – AKS UJANOWICE 4:0 (4:0)

????????????: Marcin Gwiżdż - Adam Grzegorzek, Rafał Gwiżdż, Piotr Oleksy, Albert Stach - Jakub Stach (75 Dariusz Pławecki), Kacper Bułat - Kacper Pacholik (87 Kamil Bułat), Mariusz Przystał (46 Karol Śmiałek), Kacper Bukowiec - Piotr Liptak.

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Zobacz również:

Dwa wesela dwóch zawodników w dwa dni, a pomiędzy najdalszy wyjazd w tym sezonie. Dodatkowo w poprzednim meczu Patryk Gołąb i Daniel Pławecki otrzymali pechowe kartki, które wykluczyły ich z tego spotkania. To sprawiło że na mecz pojechaliśmy w mocno okrojonym składzie.

W porównaniu ze spotkaniem z Zawratem w składzie zaszło 5 zmian. Po pauzie za kartki wrócił Adam Grzegorzek w związku z czym na skrzydło przesunięty został Kacper Pacholik. A za nieobecnych z przodu zagrali Mariusz Przystał oraz Kacper Bukowiec. W środku zagrali Jakub Stach i Kacper Bułat a na ławce usiadł Dariusz Pławecki.

Pierwsza połowa bardzo przypominała spotkanie z Wierchami w Rabce. Nieźle zaczęliśmy choć bez tak klarownych sytuacji jak wtedy a rywale trafiają na 1:0 po pierwszym uderzeniu na naszą bramkę. Gol był bezpośrednim następstwem naszych błędów gdyż mogliśmy wybić piłkę wcześniej a tak strata we własnym polu karnym kończy się golem. Zresztą kolejne dwa gole to także prezenty w naszym wykonaniu - drugi po pechowym zagraniu do rywala a trzeci po nabiciu rywala, który wyszedł sam na sam. My nie mieliśmy w tym meczu argumentów z przodu. Choć byliśmy często pod bramką rywala to nie przełożyło się to na klarowne okazje do zdobycia gola. W końcówce jeszcze Babia dołożyła czwartego gola po zamieszaniu w naszym polu karnym.

Po przerwie gospodarze mieli mniej okazji ale o wiele lepsze niż w pierwszej połowie bo dwukrotnie nie trafiali niemal do pustej bramki a zmarnowali także rzut karny. Po naszej stronie najbliżej celu był Kacper Pacholik, który po przechwycie piłki na połowie rywali uderzył minimalnie ponad. W końcówce mocno poturbowany przez rywali opuścił boisko a debiut w naszych barwach zaliczył trener Kamil Bułat.


Źródło: AKS Ujanowice.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"AKS nie poradził sobie z Babią Górą. Trudna sytuacja w walce o utrzymanie."
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in