21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

AKS stracił punkty w kontrowersyjnych okolicznościach

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 3660

Liga okręgowa, limanowsko-podhalańska. AKS Ujanowice zdobył punkt w pojedynku z zespołem z Lipnicy Wielkiej.

AKS UJANOWICE – BABIA GÓRA LIPNICA WIELKA 2:2 (0:1)

0:1 Lach 26, 1:1 P. Bukowiec 62, 2:1 Ł. Bukowiec 66 (rzut karny),

2-2 Rudyk 70.

Zobacz również:

AKS: K. Bukowiec – D. Filipek, A. Stach, Pasionek, F. Krzyżak - Dariusz Pławecki (76 Gołąb), Śmiałek (66 J. Stach) - Janczyk (76 Grzegorzek), Ł. Bukowiec (86 Gawron), Daniel Pławecki (86 R. Gwiżdż) – P. Bukowiec (66 Janisz).

 

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Tylko jeden punkt wywalczony na własnym boisku. Pierwszy raz w historii naszych pojedynków z Babią Górą padł remis. Szkoda tylko że tracimy punkty przez oszustwo, którego nie zauważyli sędziowie.

Można powiedzieć że już tradycyjnie jesteśmy do eksperymentów w obronie. Uraz leczy jeszcze Adam Grzegorzek, Patryk Gołąb dopiero wrócił na ławkę po kontuzji a Sebastiana Oleksego, który nieźle zagrał na prawej obronie przeciwko Zawratowi nie było na meczu. Dodatkowo z powodów zdrowotnych tylko na ławce rozpoczął mecz kapitan Rafał Gwiżdż co wymusiło przesunięcie na środek obrony Alberta Stacha. Natomiast na prawej musiał zagrać kolejny zawodnik nieco z przymusu - tym razem trafiło na Filipa Krzyżaka. Zabrakło także strzelca gola sprzed tygodnia Piotra Liptaka lecz wrócili nieobecni Paweł Bukowiec i Daniel Pławecki. Na ławce usiadł Jakub Stach, którego w podstawowym składzie zastąpił Dariusz Pławecki. W bramce też doszło do zmiany - zagrał Kacper Bukowiec dla którego był to debiut w podstawowym składzie seniorów.

Dobrze zaczęliśmy to spotkanie. Wysoko zaatakowaliśmy rywali co już w pierwszej minucie doprowadziło do bramkowej sytuacji lecz Karol Śmiałek przegrał pojedynek sam na sam z Kobroniem. Niestety po dobrych 10 minutach gry niespodziewanie poluzowaliśmy szyki i co z każdą minutą zachęcało gości do ataków. Zagrożenie tworzyli głównie po wrzutkach w pole karne z gry oraz stałych fragmentów gry lecz celowniki mieli tego dnia rozregulowane a gdy już trafili w światło bramki na drodze stawał Kacper Bukowiec. Stanąłby także pewnie w 26 min przy kolejnym dośrodkowaniu w pole karne gdyby nie cyniczne oszustwo zawodnika Babiej Góry, który wyskakując do główki ręką zgarnął piłkę sprzed rąk bramkarz i w ten sposób ulokował ją w siatce. Niestety sędzia główny, a przede wszystkim sędzia boczny, który miał sytuację jak na talerzu nie zauważyli tego i sędzia główny uznał bramkę pomimo naszych protestów. Po stracie gola odzyskaliśmy kontrolę nad grą lecz niecelne strzały z dystansu ciężko nazwać realnym zagrożeniem dla bramki Babiej Góry. Chociaż gol dla nas padł. W 41 min Paweł Bukowiec trafił do siatki przewrotką ale sędzia dopatrzył się przewinienia na łapiącym naszego napastnika obrońcy. Na przerwę schodzimy przegrywając 0:1.

Po przerwie nadal mamy lekką przewagę lecz obrona gości dobrze radzi sobie z naszymi zapędami w pole karne. Do czasu. W 62 min Łukasz Bukowiec zagrał za plecy obrony a Paweł Bukowiec pewnie trafił do siatki. 4 minuty później role nieco się odmieniły - zawodnik Babiej Góry kopie w łydke próbującgo zastawić piłkę Pawła Bukowca i sędzia dyktuje rzut karny pewnie zamieniony na gola przez Łukasza. Mamy momentum i próbujemy podwyższyć wynik lecz nie trwa to długo. Znów niepotrzebnie próbujemy grać w tłoku na własnej połowie czego skutkiem piłka ląduje pod nogami Rudyka, który pięknym strzałem po dalszym słupku pokonuje Kacpra Bukowca. Babia Góra odzyskuje wiarę że może ten mecz wygrać i gra się mocno wyrównuje ale zamiast okazji na boisku jest więcej chaosy, szarpaniny, walki co skutkuje sporą ilością fauli i kartek z obu stron. Kulminacją napiętej atmosfery był doliczony czas gry gdy doszło do przepychanek między zawodnikami po wejściu Antosiaka na Rafale Gwiżdżu. Ostatecznie sędzia ukarał żółtymi kartkami Patryka Gołębia oraz zawodnika gości, a że była to dla niego druga żółta kartka w tym meczu to goście kończyli spotkanie. Była to jednak już 94 min i nie umieliśmy wykorzystać tej przewagi w końcowych minutach meczu.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"AKS stracił punkty w kontrowersyjnych okolicznościach"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in