17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Jerzy Pachut po ciężkim roku zmotywowany na kolejne wyzwania

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 2019

Jerzy Pachut, biegacz górski ze Słopnic, od kilku lat zajmuje wysokie miejsce w prestiżowych zawodach. Mijający rok zaczął się obiecująco, niestety kontuzja pokrzyżowała plany. Jednak z nadziejami czeka na starty w przyszłym roku.

Podsumowanie roku Jerzy Pachut zamieścił na swoim profilu (Facebook).

- 2023 rok miał być pierwszym pełnym sezonem pracując na etacie, studiując i trenując wyczynowo jednocześnie, wiedziałem, że będzie ciężej to ogarnąć, ale wszystko się da, jeśli się dobrze zaplanuje – podkreśla Jerzy Pachut. - Ten rok to dla mnie przede wszystkim bardzo duże doświadczenie, pokazał mi jak ważne jest dopilnowanie każdego elementu w procesie treningowym oraz to, że brak jednego kawałka układanki,  jakim jest okres przygotowawczy powoduje, że wieża może upaść w najmniej oczekiwanym momencie.

Zaczęło się pięknie - w styczniu - po dwóch miesiącach okresu przygotowawczego przyszedł pierwszy test i przyszło też efektywne zwycięstwo podczas Etapowa Triada. Ta wygrana dała mi ogromnego kopa motywacyjnego i pokazała, że mogę wejść w tym roku na bardzo fajny poziom. Potem marcowe mistrzostwa WOT w przełaju i wspaniałe 5 miejsce OPEN oraz wicemistrzostwo kraju w sztafecie. W międzyczasie dołączyłem do drużyny ASICS Frontrunner, co już bardzo mnie nakręciło i dołożyło nowej radości w moje bieganie.

Zobacz również:

Następnym przystankiem miały być Mistrzostwa Polski w Szczawnicy - pierwszy start docelowy - pierwsza okazja w tym roku do rywalizacji z najlepszymi. Czułem się bardzo mocny i chciałem pokazać, że mogę powalczyć o jak najlepsze miejsce na MP. Ale no właśnie. Na trzecim kilometrze biegu o Mistrzostwo Polski na krótkim dystansie dobiegł końca (choć jeszcze wtedy tego nie wiedziałem) mój sezon biegowy. Coś zakuło, zabolało w plecach i w łzami dotruchtałem do mety. Jak się okazało doznałem kontuzji lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Przyczyna?  Własne niedopatrzenie oraz zaniedbanie kręgosłupa w okresie przygotowawczym. Cóż, trochę to podcięło skrzydła, ale przecież to dopiero wiosna i cały sezon przede mną  -  tak przynajmniej myślałem. Za szybko chciałem wrócić na najwyższe obroty, zamiast skupić się na doprowadzeniu kręgosłupa do stanu idealnego,  co spowodowało, że przed kolejnym ważnym startem w Tatrach, na kilka dni przed, leżałem w łóżku nie mogąc nawet wstać bez bólu pleców. W międzyczasie uciekła mi rywalizacja o wyjazd na MMŚ w Skyruningu - najzwyczajniej nie byłem w stanie wtedy biegać.

Wakacje to sportowo bardzo jałowy czas - powrót do aktywności treningowej wraz z ogromnymi upałami w stolicy były mega trudne, co spodowało, że zarówno na Dolomyths Skyrace jak i YCC UTMB pojechałem kompletnie nieprzygotowany, pobiegłem słabo i tyle.

Będąc w Dolomitach i Alpach zdałem sobie sprawę, że nie tylko wynik sportowy się liczy. Spędziłem tam wspaniały czas z fajnymi ludźmi, zwiedziłem przepiękne miejsca, a moja głowa wypoczęła jak nigdy. To były wspaniałe wyjazdy. Jesienny okres totalnie odpadł ze względu na chorobę, potem przyszła decyzja o wypoczynku, roztrenowaniu oraz o tym, żeby skupić się na sezonie 2024. W ostatni weekend chciałem jeszcze przeżyć fajną przygodę w ramach WTM 45, ale znowu chorowałem i odpuściłem.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie w tym sezonie: Trenerowi Marcin Rzeszótko za super współpracę i dużą ilość wyrozumiałości - obiecuję, że w nadchodzącym sezonie będę bardziej rzetelnie pilnował planu treningowego i zadbam o swoje plecy.

Całemu teamowi  ASICS Frontrunner Poland - za całe wsparcie w tym roku!

Fizjowsulkowski Gabinet Fizjoterapii i Masażu - Wojciech Sułkowskiza składanie mnie w całość w trudnych momentach! Wyciągnąłem wnioski i trenuję pod sezon 2024 - mimo, że dorosłe życie mnie gniecie to cały czas mam ambicje, żeby się rozwijać, mam chęć rozwoju i co najważniejsze - nie wyobrażam sobie biegania bez ścigania się z wami w górach!

Fot. archiwum Jerzy Pachut (Facebook).

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Jerzy Pachut po ciężkim roku zmotywowany na kolejne wyzwania"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in