21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Katastrofa AKS-u w Czarnym Dunajcu

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 3723

KLASA OKRĘGOWA, podhalańsko-limanowska. AKS Ujanowice przegrał na wyjeździe z Wisłą Czarny Dunajec 0:8.

WISŁA CZARNY DUNAJEC – AKS UJANOWICE 8:0 (3:0)

1:0 Kozak5, 2:0 Zatłoka 10, 3:0 Miętus 32, 4:0 Kozak 58, 5:0 Miętus 60, 6:0 Kęsek 76, 7:0 Diaz 80, 8:0 Diaz 87.

AKS: M. Gwiżdż – A. Filipek (10 Janczyk, 66 Grzegorzek), Pasionek, R. Gwiżdż, D. Filipek - Pławecki, J. Stach (66 Stach) - Gołąb, Krzyżak (71 Orzeł), Ł. Bukowiec - Oleksy (60 Liptak).

Zobacz również:

 

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

W składzie sprzed tygodnia zaszło aż pięć zmian. Na meczu zabrakło Piotra Kmiecika, Adama Grzegorzka oraz Karola Śmiałka, natomiast Mateusz Janczyk i Piotr Liptak rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych. Na ławce także były braki bo do Czarnego Dunajca nie pojechali Daniel Pławecki, Kamil Gawron oraz Marcin Orzeł. Do podstawowego składu wskoczyli Stanisław Pasionek, Filip Krzyżak oraz nieobecni na meczu z Jabłonką Dariusz Pławecki, Sebastian Oleksy i Artur Filipek.

Po takim katastrofalnym meczu ciężko coś napisać, lecz także nie można pominąć go milczeniem. Po raz kolejny fatalnie wchodzimy w mecz wyjazdowy, tracąc gola już w pierwszych minutach. Zresztą wszystkie gole w pierwszej połowie to były prezenty z naszej strony. W dodatku kolejny raz nie opuszcza nas pech bo w 10 minucie kontuzji ręki doznał Artur Filipek i musiał opuścić boisko a zanim na nie wszedł rezerwowy rywale wykorzystali nasze osłabienie strzelając gola na 0:2. Gdy gra nieco się wyrównała i zaczęliśmy więcej gościć pod bramką rywali to straciliśmy kuriozalnego gola na 0:3, po którym to rywale przejęli inicjatywę do końca pierwszej połowy. W drugiej części sytuacja się powtarza. Niezły kwadrans naszej gry choć okraszony jedynie niecelnymi strzałami z dystansu. Jakaś nadzieja że można jeszcze powalczyć i gdy mamy rzut rożny do dajemy się skontrować a chwilę później tracimy kolejnego gola po którym wszystko sypie się jak domek z kart. Ostatnie 20 minut to smutny obrazek - rywale rozochoceni, dążący do strzelenia jak największej ilości bramek i my chcący aby ten mecz się jak najszybciej skończył. Jedyny pozytyw to że nieco młodzi zawodnicy z ławki zagrali nieco więcej minut - choć czy występ w takim meczu należał do przyjemności to już inne pytanie. Poniżej skrót z tego meczu ale jest to raczej rozrywka dla masochistów.

 


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Katastrofa AKS-u w Czarnym Dunajcu"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in