W Ujanowicach rozczarowanie z remisu. Pechowa strata zwycięstwa.
Klasa okręgowa, podhalańsko-limanowska. AKS Ujanowice przełamał serię porażek, ale gospodarze z rozczarowaniem przyjęli remis z Wierchami. Brak skuteczności i strata gola w doliczonym czasie gry.
AKS UJANOWICE – WIERCHY RABKA-ZDRÓJ 3:3 (1:2)
0-1 Błoniarz 18, 1:1 Traczyk 23 (karny), 1-2 Śmiałek 29, Daniel Pławecki 63, 3-2 Janisz 80, 3-3 Traczyk90(+4) rzut karny.
AKS: M. Gwiżdż - Stach, Grzegorzek (35 S. Pasionek), R. Gwiżdż, Filipek - Dariusz Pławecki, Gołąb (41 F. Krzyżak) – Ł. Bukowiec (76 Liptak), Śmiałek (87 S. Oleksy), Janczyk (46 Daniel Pławecki) – P. Bukowiec (76 Janisz).
Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):
Remis z Wierchami. Co prawda przełamujemy serię porażek lecz wynik tego meczu możemy traktować jak porażkę i stratę dwóch punktów.
Tym razem frekwencja dopisała i mieliśmy pełną kadrę na ten mecz. Z obrony z meczu z Wiatrem na boisku został tylko Rafał Gwiżdż. Zabrakło Marcina Orła, Stanisław Pasionek zaczął mecz na ławce a Patryk Gołąb przesunięty został do środka pola. W ich miejsce zagrali nieobecni w Ludźmierzu Adam Grzegorzek i Dawid Filipek oraz wracający po dłuższej kontuzji Albert Stach. Na ławce usiedli także Piotr Liptak i Filip Krzyżak a w pierwszym składzie zagrał nieobecny tydzień temu Łukasz Bukowiec. Zresztą ławka była naprawdę mocna bo poza trzema wymienionymi wrócili Daniel Pławecki, Sebastian Oleksy oraz Piotr Janisz, który po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na boisku.
Plan na to spotkanie był prosty. Ograniczyć straty w pierwszej połowie a w drugiej mocne rezerwy miały dokończyć i zapewnić nam te punkty. Mało brakło a by się powiódł lecz indywidualne błędy spowodowały że wzbogaciliśmy się tylko o 1 punkt. Niestety nie udało nam się zachować czystego konta przed przerwą. Choć mieliśmy grać spokojnie i bezpiecznie to my byliśmy stroną przeważającą. Rywal gry próbowali grać piłką to ta najczęściej lądowała pod nogi naszym zawodnikom co stwarzało okazje do szybkiego ataku. W pierwszym kwadransie powinniśmy otworzyć wynik tego meczu. Nie zrobiliśmy tego i goście nas pokarali. Lepiej radzili sobie w zagrywaniu długich piłek i jedna z nich zaskoczyła naszą obronę i Błoniarz lobował wychodzącego z bramki golkipera. Dodatkowo 5 minut później kompletnie niepotrzebny rzut karny dał gościom drugiego gola. Choć trzeba powiedzieć że główny sędzia nie zdecydował się podyktować jedenastki a zrobił to dopiero po sygnalizacji liniowego znajdującego się całkowicie po drugiej stronie bramki od zdarzenia.
Niemniej w 23 min przegrywamy 0:2 i tak jak w meczach z Tymbarkiem czy Orkanem Raba Wyżna od tego stanu zaczynamy odrabianie strat. Już 6 min później Karol Śmiałek przytomnie odbiera piłkę rywalowi przed polem karnym i zdobywa kontaktowego gola. A był także bliski wyrównania ale w drugiej sytuacji piłkę z linii wybił Traczyk. Niestety gole to nie były jedyne straty w tej części bo kontuzji nabawili się Adam Grzegorzek i Patryk Gołąb i obaj musieli jeszcze przed przerwą opuścić boisko. Te kontuzje wybijają nas nieco z rytmu i rywale w końcówce zagrozili dwukrotnie naszej bramce. Do przerwy jednak gole już nie padły.
Druga połowa także nie do końca rozpoczyna się po naszej myśli. Mamy nadal przewagę ale gramy zbyt indywidualnie, narażając się na kontry a gra ogólnie jest chaotyczna i rwana co chwila faulami. W końcu jednak rezerwowi dają o sobie znać. Świetne podanie z głębi pola Filipa Krzyżaka, Daniel Pławecki znajduje się sam na sam i strzela na 2:2. Daniel uczcił tym golem narodziny dziecka więc nie obyło się bez tradycyjnej "kołyski". Gol wyraźnie nas ożywił i pod bramką rywali mnożyły się kolejne zagrożenia. Najlepsze okazje miał Paweł Bukowiec i Karol Śmiałek. Rywal w tym czasie miał także najlepszą okazje aby podwyższyć ale Szczepański, który ten jeden raz uciekł naszym obrońcom przestrzelił. W końcu w 80 min Filip Krzyżak wywalczył rzut wolny a do piłki podszedł Piotr Janisz, który zaledwie 3 minuty wcześniej pojawił się na boisku. I Janisz zrobił to co umie najlepiej. W swoim stylu lewą nogą uderzył tak że bramkarz odprowadził piłkę tylko wzrokiem. Od tego momentu Wierchy śmielej zaatakowały ale każdy atak rozbijał się o naszą obronę co powodowało szanse do kontry. Niestety nie potrafiliśmy zamknąć tego meczu golem na 4:2 a najlepszą okazję zmarnował Filip Krzyżak. I brak skuteczności zemścił się na nas srogo. W 94 min, w ostatniej akcji meczu sędzia dyktuje rzut karny za faul Alberta Stacha na Polaku. Kapitan gości nie myli się z wapna i mamy 3:3 a po golu sędzia kończy natychmiast mecz.
Remisujemy. Zaledwie remisujemy, z zespołem który oddał zaledwie 3 celne strzały w całym meczu. Ciężko powiedzieć czy to brak koncentracji, umiejętności, skuteczności, boiskowego cwaniactwa czy po prostu zwykły pech. Remisujemy w meczu, w którym powinniśmy wygrać różnicą kilku bramek, ale na koniec nie liczy się ilość stworzonych okazji a to co wpadnie do siatki. Przynajmniej przerwaliśmy passę porażek.
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (0)