bono
Komentarze do artykułów: 241
Sprawa radnego Króla nie jest jedyna , chociaż to nic nie usprawiedliwia. Takie przypadki były jeszcze , proszę sobie przypomnieć ?. Np. sesja we wrześniu 2025 r. - radny Bulanda ten sam przypadek. Należy zadać sobie pytanie czy to jest nieznajomość przepisów prawa czy świadome z premedytacją ich omijanie ?
Czy są jakieś przepisy zakazujące pkygrn? Jeżeli tak to napisz jakie
Nie widzę powodu aby zmieniać obecna Panią Dyrektor. LDK jest dobrze zarządzany i niech tak będzie nadal
Transparentność pełną gębą – nazwisko zwycięzcy w kuluarach znane, tylko komisja musi jeszcze odegrać swoją rolę. Tragifarsa pełna gebą
I tu jest właśnie klu całej tej sprawy. Nikt się nie broni i nie walczy o te dofinansowanie,, tylko po otrzymaniu protokołu kontroli pisany jest artykuł sensacyjny na stronie miasta. Czy to jest właściwe postępowanie o dbanie o finanse miasta? Pani Dyrektor LDK już udowodniła , że protokół kontroli można obalić. Czekam na ruch ze strony UM i informację czy odnieśli się do zarzutów z tego protokołu kontroli
@Piotrbb inwestycja realizowana i rozliczana od 2024 roku więc kontrola należała już do nowej komisji rewizyjnej. A poza tym był zlecony audyt zewnętrzny przez nowe władze, to sobie przejrzyj protokół co było kontrolowane. Próbujesz zaciemnić sprawę, spokojnie nie feruj wyroku o odpowiedzialności kto jest za co , powolutku
Protokół kontroli z dnia 9 luty 2026 , urząd miasta ma 14:dni aby się do niego odnieść i zawalczyć o to dofinansowanie. A oni czynią wręcz przeciwnie. Jeszcze ten tytuł "Kulturowa fikcja za miliony...". Jest trochę takie odczucie jakby obecna władza czuła satysfakcję z takiego obrotu sprawy. Przecież te pieniądze zapłacimy my mieszkańcy. Czy wyczerpane są wszystkie możliwości prawne pani burmistrz ?
Czegoś tutaj nie rozumie. Inwestycję realizowała i rozliczała od 2024 roku nowa władza , to nie zapoznali się dokładnie jakie mają źródła dofinansowania. Pracownicy urzędu z wydziału inwestycji nie przekazali tych informacji? A przecież audyt były zlecony za nie małe pieniądze i też nic nie wykazał, słabo. A te ruchy że zmianą przeznaczenia użytkowania budynku to przemyślane były?
Na jakiej podstawie konsultacje dotyczące nowego sztandaru mają być prowadzone wyłącznie z radą parafialną jednej parafii w Limanowej? To ma być symbol całego miasta, czy własność wąskiej grupy? Taka forma „konsultacji” to farsa, nie dialog społeczny. Szczególnie oburzające jest to, że inicjatywa wychodzi od tych samych radnych, którzy wcześniej sprzeciwiali się konsultacjom z mieszkańcami. Gdzie tu konsekwencja? Gdzie szacunek dla mieszkańców Limanowej? Jeśli decyzje mają zapadać za zamkniętymi drzwiami, to przestańmy udawać, że komukolwiek zależy na głosie społeczności.
W wywiadzie mówi pani burmistrz o konsultacjach , wyjazdach itd. mam pytanie :s koro była wycieczka do Krakowa z radnymi–historykami, to może czas zdradzić, kto dokładnie znalazł się w tym gronie? Ciekaw jestem ich stanowiska w tej sprawie
Brak stanowiska Proboszcza limanowskiej parafii wobec usunięcia wizerunku Matki Bożej ze sztandaru Miasta rozczarowuje wielu wiernych. W sprawach ważnych dla lokalnej tożsamości duchowej oczekuje się jasnego głosu pasterza, a milczenie bywa odbierane jako obojętność. Taka postawa nie sprzyja ani jedności wspólnoty, ani zaufaniu
Sprawa „Pszczółki” w Limanowej to pokazowy przykład, jak procedura wygrywa z rozsądkiem, a lokalny symbol zostaje potraktowany jak zawadzający taboret. Mieszkańcy widzą znak tożsamości, urzędnicy – problem do przestawienia. Dialog? Ekspertyza? Najwyraźniej na urlopie. Najbardziej zdumiewa jednak cisza jednego radnego. Historyk, muzealnik, były szef WUOZ – pełen zestaw kompetencji, a w praktyce: technokratyczne milczeniie. Dla władz „Pszczółka” to kłopotliwy detal, dla miasta – test szacunku do własnej historii. Jeśli nawet eksperci w radzie nie potrafią skutecznie stanąć w obronie lokalnego symbolu, to rodzi się pytanie: po co nam ta wiedza, skoro nie działa wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna? Dziedzictwo nie broni się samo, a milczenie to najkrótsza droga do estetycznego i historycznego regresu.
Radny Oleksy zdaje się być mistrzem obecności bez treści – jest, zabiera głos, a po chwili trudno powiedzieć, czy cokolwiek z tego wyniknęło. Idealny przykład, że sam mandat nie gwarantuje jeszcze sensu wypowiedzi. Trzeba trochę się douczyć panie radny w temacie pozyskiwania informacji z posiedzeń komisji rady czy decyzji władz miejskich. Nie jest to takie oczywiste i proste jak panu się wydaje.
Dobra informacja ale zastanawia mnie obecny entuzjazm i zadowolenie obecnej władzy z tej decyzji. Pamiętam jeszcze jak przed wyborami wspierali mieszkańców i ich komitet tych niezadowolonych z wariantu W1A. A wszystko po to byle tylko dokopać byłemu burmistrzowi i na tym temacie wygrać wybory. To piękny przykład dwulicowości
Trudno jest przyjąć tłumaczenie iani burmistrz , że nie możliwości kontroli deklaracji śmieciowych i ilości zgłoszonych osób. Pani burmistrz od tego pani jest i komisja gospodarki na czele z przewodniczącym aby taki sposób opracować. Inna kwestia jest ilość gabarytów które są odbierane w PSZOK. Czy ktoś w ogóle sprawdza co się przywozi, w jakich ilościach i kto jej przywozi? Uczciwi mieszkańcy za to wszystko płacą i w nagrodę mają jeszcze podwyżkę.
Też takie odniosłem wrażenie, że to zorganizowany targ dla zawodowców
Jedno jest w tym wszystkim pocieszajace dla obecnej władzy bo w przyszłym roku inwestycji nie będzie żadnych to i problemów mniej , budżet podobno się nie spina w żaden sposób
Przykro czytać takie opinie człowieka wykształconego i w dodatku lekarza
Fabrykant poziom minus zero, czemu mnie to nie dziwi
Miałem tą nieprzyjemność trochę oglądać przebieg tej sesji i powiem tylko tyle, że pan wójt ma nerwy że stali bo ja bym chyba tego nie zdzierżył. Siły i wytrwałości panie wójcie życzę.