JackieChan
Komentarze do artykułów: 16
Redakcjo Limanowa.in, a jak wygląda sytuacja w podstawówkach w powiecie? Jaki % uczęszczających?
Gratulacje dla jubilatów, piękna rocznica! Razi tylko ta długa fotorelacja, gdzie na większości zdjęć muszą się lansować oczywiście lokalni urzędnicy i politycy. Po co to? Robienie medialnego show z takich uroczystości budzi jakoś mój niesmak. Nie każdy jubilat jest już piękny i młody i wątpię, że sobie wszyscy życzą publikacji tylu swoich zdjęć z każdej strony. Kilka pamiątkowych ujęć zbiorowych by zdecydowanie wystarczyło. Z szacunku. A reszta zdjęć indywidualnych powinna być przekazana bezpośrednio jubilatom na pamiątkę, nie do portali.
W Limanowej się da. Jakby w Mszanie D. powstały ze 2 takie mosty przy centrum za 13 mln, to byłyby rozładowany ruch na moście głównym na 3 mosty za ok. 26,5 mln (dajmy na to most na ul. Zielonej na wysokości Orkanovej, a drugi przedłużenie Kopernika z łącznikiem od kina, którymi mogliby mieszkańcy objeżdżać obecny most na dk28, tranzyt szedłby dalej mostem głównym). A tak zburzy się most główny i na jego miejsce zbuduje nowy za prawie 50 mln. I dalej będzie 1 most i brak alternatywy. Spoko.
Sam fakt skazania za takie przestępstwo powinien już wykluczać moralnie jego kandydaturę. Niesamowite, że takimi ludźmi obstawiamy spółki skarbu państwa.
No tak, bo mosty się remontuje co parę lat...Parobek ma rację - brakuje inwestorskiego myślenia. Budują tylko obiekty rekreacyjne, które są ważne, ale od nich nie przybywa w portfelu tylko ubywa. Za to nie robi się nowych ciągów komunikacyjnych (jak np. ten drugi most), zmian w MPZP (np. stref przemysłowych - patrz choćby Dobczyce), pobudzających rozwój gosp. rejonu, wpływający na bogacenie się, przyciąganie nowych mieszkańców. Chcą za to rejon rozwijać turystycznie, co prawie wszędzie na świecie przynosi słabe korzyści finans. i to tylko garstce, a blokuje inny rozwój, tereny. A dlaczego? Bo władza to plebiscyt popularności, robią tylko to, co się wszystkim podoba, a boją się robić rzeczy mniej popularne. Bo np. mieszkańcy ulic, gdzie byłby wzmożony ruch będą protestować-wszystkim się nie dogodzi, ale trzeba to robić dla rozwoju i dobrobytu większości. Inaczej zawsze będzie tylko stary grajdołek, tylko wyremontowany.
Jak zwykle brakuje koordynacji rozkładów jazdy pociągów, busów ze szkołami i większymi pracodawcami (np. szpitalami, fabrykami, urzędami itp.). Taka koordynacja powinna leżeć w geście samorządów.
Cieszy, że podejmuje się działania w celu rozładowania korków. Smuci tylko logika - jest dobry most, to się go rozbiera i buduje nowy za miliony. Rozumiem, że jego stan nie jest optymalny przy obciążeniu aktualnym ruchem, ale nie można by ten ruch w sposób skoordynowany rozłożyć na 2 mosty i łącznik Orkana-Marka? Te miliony przeznaczyć na alternatywny most na Mszance (miał być chyba w przedłużeniu ul. Kopernika czy gdzieś tutaj) + pozyskać grunty od kościoła i zbudować rondko koło starego Jędrusia, od niego zrobić łącznik/rozgałęzienie od kina do Spadochroniarzy.Chyba były już takie pomysły, ciekawe czemu upadły? To z jednoczesnym otwarciem łącznika ul. Orkana i Marka usprawniłoby komunikację w całej Mszanie, odciążyło mocno główny most, skomunikowało obie strony miasta. A jakby były jeszcze 2 kładki pieszo-rowerowe na Zielonej i Spadochroniarzy, to byłaby w ogóle bajka. Ech, pomarzyć zawsze można...
Ciekawa retransmisja i kilka wniosków. 1.Pozwy za co? Radni nic szokującego nie powiedzieli. Krytyka nawet ostra jest nieodłączną częścią władzy i wójt nie powinien się emocjonować tym tak bardzo. 2.Rada domaga się szacunku poprzez uzgadnianie z nią decyzji zwłaszcza tych b. kosztownych. Wójt powinien konsultować z nimi sprawy przed podjęciem decyzji, pokornie przyjmować różne opinie (zwłaszcza krytyczne), uwzględniać je, szukać kompromisu, a nie decydować arbitralnie i stawiać wszystkich przed faktem dokonanym. Taka postawa eskaluje emocje. Rada i mieszkańcy chcą mieć coś do powiedzenia przy wydawaniu gigantycznych środków publicznych (czyli naszych) i inwestycjach na lata. 3.Pan wójt ma gorącego Klakiera w Radzie. 4.Prawdą jest, że ludziom się nie podoba chodzenie do banku. Czy urzędnicy nie mogliby przyjmować płatności gotówką skoro to sporadyczne?
Czy dobrze rozumiem, że autor felietonu chce nim trochę usprawiedliwić tę umowę dzierżawy twierdząc, że przedsiębiorca niejako na to "zasłużył" bezinteresowną uczynnością i płaconymi podatkami? Cóż, trochę trudno o obiektywizm u kogoś, kto sam podnajmuje tam lokal usługowy... Ani ten przedsiębiorca, ani inni, którzy tam działają nie robią choinek, dekoracji i sprzątania wokół siebie z dobrego serca, tylko dla dobra własnego biznesu i własnego zysku, to marketing, a nie społeczna działalność dla dobra ukochanej Mszany. Zarabiają, to płacą podatki, jak my wszyscy. Niech Pan zejdzie na ziemię. Parking jest rentowny, więc po co go sprzedawać? Park kieszonkowy- jeśli urząd chce go robić, to można zrobić niskim kosztem wykorzystując wolontariat mieszkańców, prace społeczne, praktyki szkolne w technikach - wystarczy trochę inicjatywy i chęci. Sprzedawanie wędki za 200 ryb jest krótkowzroczne.
Komunikacja publiczna to nie są projekty komercyjne, które mają się opłacać - to normalna usługa dla społeczeństwa, która odpowiada na jakąś potrzebę, a są grupy społeczne, które pilnie tego potrzebują. Jeśli trzeba do niej dopłacać, to trzeba i tyle. Korzyści z tego są inne - brak wykluczenia osób nie mających samochodów czy prawa jazdy (np. część seniorów),odciążenie ich opiekunów, którzy muszą ich wozić, zmniejszenie korków (rodzice nie zawsze muszą już dowozić autem dzieci), prozdrowotne - łatwiejszy dostęp do lekarzy, stref rekreacji i sportu, czystsze powietrze itp. To trzeba rozumieć bardziej w kontekście opieki społecznej, niż opłacalności.
Niestety to nie kwestia mojej woli - kramy z owocami sezonowymi już tam przecież nie raz stały przed wejściem do kantoru. Nie chodzi o przenoszenie funkcji jarmarku, tylko o większe wykorzystanie tej lokalizacji w stronę rekreacji - jakaś stylowa budka z lodami na placu obok banku, foodtruck, budka z piwem od tyłu Galerii przy rzece - czemu nie? Po co to stoi puste, jak tam widok na rzekę, zieleń - idealnie, żeby wystawić leżaki i w spokoju posiedzieć (wiedzą to dobrze nasi mszańscy hedoniści przesiadujący nad rzeką całe dnie ;) Zawsze to dodatkowy dochód i może zacznie się wreszcie coś miastu opłacać mieć, a nie wysprzedawać. Opłaca się przecież w lokalizacjach obok (kebab u Pajdy, lody czy pod tzw. Tesco itd.), a tutaj jeszcze dogodniej.
Turystyczne regiony, współpraca od 2008 r., więc jakie są tego owoce i korzyści dla mieszkańców powiatu? Jakieś turnusy zorganizowane dla niepełnosprawnych, seniorów, rodzin wielodzietnych nad morzem np. w tamtejszych szkołach na dogodniejszych warunkach? Czy to tylko urzędnicy się odwiedzają nawzajem w górach i nad morzem na koszt podatników?
A miastu parking się tam naprawdę nie opłaca? Ile obecnie na tym zarabia? Może trzeba parking prowadzić samodzielnie, a nie poprzez firmę zew.? Bo licząc 100 miejsc parkingowych x 3zł x 10 godz. dziennie x 22 dni w miesiącu to 66000 zł na miesiąc, 12 miesięcy w roku to prawie 800 000 zł rocznie zarobku z parkingu. Dodatkowo można wynajmować miejsca pod foodtracki, budki z lodami, kramy z owocami itp. A ile urząd zarobi na umowie dzierżawy przez te 27 lat? Bo sprzedaż to mam nadzieję, że zostanie oczywiście zablokowana - zapis o pierwokupie po 10 latach to skandal. Nie dla wyprzedaży mienia miejskiego! Ta umowa wydaje się korzystna tylko dla przedsiębiorcy, bo na pewno nie dla miasta.
I jeszcze jedna b. istotna uwaga - ze względu na topografię właśnie nie da się rozdzielić życia mieszkańców miasta i wsi MD, bo wszystko cały czas się przenika w obie strony za sprawą miejsc pracy, szkół, szlaków turystycznych, lekarzy, sklepów, innych usług. Po zbudowanej przez miasto chodnikach chodzą mieszkańcy wsi, korzystają z infrastruktury i odwrotnie. Uważam, że rozsądnie byłoby skończyć z tym absurdem i zarządzać tym wspólnie, a przy tym dysponować większym budżetem wynikającym z opisanych wyżej oszczędności uzyskanych z zakończenia dublowania usług.
#Certifikat - Jakie oszczędności? Otóż konkretnie optymalizacja zasobów i obniżenie kosztów funkcjonowania administracji poprzez praktyczne zagospodarowanie obu budynków, 1 MOK, jedno biuro opieki społecznej, 1 centrum księgowo-adm.szkół, 1 sekretariat i dziennik podawczy, 1 informacja miejska i nakłady na promocję, 1 strona internetowa i zespół informatyków itd. (wszystko teraz jest dublowane), zmniejszenie liczby urzędników, ucięcie obecnych nakładów na dodatkowe lokalizacje dla usług publicznych jak MOPS w bibliot., urząd pracy, biuro parkingu. Obecna lokalizacja odz. starostwa w MD to też porażka – zero prywatności. I że nie ma miejsca na wspólny urząd na Spadochroniarzy? Wystarczy przenieść stamtąd starostwo, opiekę społeczną, psychologów na Piłsudskiego i miejsca będzie po kokardę. A jakie argumenty masz przeciw?
#Certyfikat - Wydawało się, że to koniec dyskusji, dlatego konto usunięte, ale wobec tego chętnie podyskutuję dalej. Nie mówię o osiedlach wzdłuż drogi tylko nad oczyszczalnią u góry za rzeką, o Zarabiu hen pod Glisne, Spadochroniarzy na górze (nie przy drodze), Leśnej, Łysoku, Marka przy końcu, wystraczy zjechać z gł. drogi. To są podobnie zurbanizowane tereny jak w np. Mszanie G., Kasince, Kasinie. M. Mszana to wcale nie tylko „zbite miasto” i urząd jakoś radzi sobie z różnicą potrzeb wszystkich mieszkańców. Zresztą jak każda inna gmina, bo przecież i centra każdej wioski są też „zbite” jak m. Mszana przy drodze. Jakie są zatem te inne obecnie odmienne potrzeby tych gmin? Jeśli wiesz coś więcej, to oświeć mnie, bo ich nie widzę. Gmina miasta i gminy Myślenice ma 44 000 i 16 sołectw, gm. wiej. Limanowa ma 26 000 mieszkańców i co? Mszana nie ogarnie 25 000?